„Zakręt śmierci” na Podkarpaciu nie daje o sobie zapomnieć – tym razem dachowała na nim ciężarówka

„Zakręt śmierci” na Podkarpaciu nie daje o sobie zapomnieć – tym razem dachowała na nim ciężarówka

Na miano „zakręt śmierci” to miejsce Leszczawie Dolnej w gminie Bircza zasłużyło już w latach 60. Wówczas radziecki autokar stoczył się ze skarpy. Ośmiu pasażerów zginęło, 21 było rannych. W 2018 r. autokar, który jechał ze Lwowa do Wiednia wypadł na zakręcie z drogi. 3 osoby zginęły, a 37 trafiło do szpitala. Wypadków w tym miejscu było zdecydowanie więcej, a głownie brały w nim udział ciężarówki.

I tak też było tym razem. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący zestawem, przewożących drewno, jadąc w kierunku Birczy, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i przebijając bariery energochłonne spadł ze skarpy. Pojazd dachował, a finalnie stanął na kołach zatrzymując się na polu.

Mężczyzna był uwieziony w kabinie i musieli go z niej ewakuować strażacy. Ranny został przekazany ratownikom medycznym, a następnie po zaopatrzeniu przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Rzeszowie. Co istotne, kierowca był cały czas przytomny.

Policjanci ustalają dokładne okoliczności tego wypadku. Wiadomo, że 41-letni Polak był trzeźwy.

Źródło: Policja

Sprawdź także