Wydawać by się mogło, że jak ma się coś do ukrycia, to lepiej się nie jest wychylać „przed szereg”. Ale jak się okazuje, niektórzy popadają w kłopoty, w dużej mierze na własne życzenie. Bo chyba tak należy ocenić to co się stało na DK25 w okolicach Inowrocławia.
Tamtejsi policjanci otrzymali zgłoszenie o kierowcy ciężarówki, który jechał w sposób agresywny i niebezpiecznie wyprzedzał inne pojazdy. Patrol zatrzymał więc zestaw i już wtedy było wiadomo, że będą kłopoty, choć początkowo nic nie wskazywało na to, że aż tak poważne. W ciągniku była pęknięta przednia szyba i rozbity był jeden z reflektorów. Nie skończyło się jednak na mandacie i zatrzymanym dowodzie rejestracyjnym, bo w czasie kontroli okazało się, że 60-letni mieszkaniec powiatu bydgoskiego nie posiada uprawnień do kierowania.
Należy w tym miejscu przypomnieć, że od 1 stycznia 2022 roku kierowanie samochodem lub motocyklem bez wymaganych uprawnień jest karane przez sąd, a nie w postępowaniu mandatowym. Minimalna grzywna za to wykroczenie to 1500 zł, a maksymalna to 30 000 zł!
Źródło: Policja










