Z tak wielką kumulacją naruszeń funkcjonariusze ITD mimo wszystko mają do czynienia  rzadko

Z tak wielką kumulacją naruszeń funkcjonariusze ITD mimo wszystko mają do czynienia  rzadko

Przyczyny zatrzymania pojazdu do kontroli bywają przeróżne. Tym razem funkcjonariusze ITD na ekspresowej „siódemce” w okolicach Grójca zauważyli wywrotkę, w której w kabinie znajdowało się 3 mężczyzn. Jak się okazało ciężarówka nie była do tego przystosowana, więc już wiadomo było, że bez mandatu się nie obejdzie. Choć wówczas inspektorzy nie wiedzieli, że zastrzeżeń będzie aż tak bardzo dużo. Kierowca a zarazem przedsiębiorca legitymował się jedynie prawem jazdy kat. B, nie miał wymaganego orzeczenia lekarskiego i psychologicznego o braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy oraz kwalifikacji wstępnej lub szkolenia okresowego. Na jaw wyszło również, że wykonywał przewóz drogowy rzeczy na potrzeby własne bez wymaganego zaświadczenia lub zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika. Nie okazał też do kontroli dokumentu przewozowego.

Nie tylko jednak problem był z dokumentami, bo stan techniczny pojazdu pozostawiał wiele do życzenia. Nic więc dziwnego, że nie miał też aktualnych badań technicznych, które skończyły się przed pół roku.

No a co czasem pracy? Podejście do niego było mocno zindywidualizowane. Mężczyzna uznał bowiem, że skoro wykonuje tylko krótkie przejazdy na potrzeby własne to nie musi zmieniać wykresówki, więc ostatni raz włożył ją do tachografu w grudniu ub. roku.

Kontrola zakończyła się zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego pojazdu i wydaniem zakazu dalszej jazdy. Za popełnione wykroczenia z Ustawy prawo o ruchu drogowym oraz stwierdzone naruszenia Ustawy o transporcie drogowym zostanie sporządzony wniosek o ukaranie do sądu przeciw kierującemu. Ponadto wobec przedsiębiorcy będzie również toczyć się postępowanie administracyjne. 

Źródło: WITD

Sprawdź także