W Polsce zakaz wyprzedzania dla ciężarówek na drogach szybkiego ruchu (autostradach i drogach ekspresowych) obowiązuje od przeszło półtora roku. Dotyczy on pojazdów kategorii N2 (DMC od 3,5 do 12 ton) oraz N3 (DMC powyżej 12 ton). Od początku budziły one wiele kontrowersji, a najbardziej zapis, który pozwala wyprzedzać pojazdy jadące „znacznie wolniej” niż ograniczenie dla samochodów ciężarowych.
Dlatego często kierowcy przyłapani na wykroczeniu tłumaczą, że podejmując manewr wyprzedzania innej ciężarówki, skorzystali z tej swoistej „furtki” w przepisach, twierdząc że właśnie mieli do czynienia z samochodem jadącym „znacznie wolniej”. O ile jednak jest to kwestia dyskusyjna w przypadku gdy dowodem jest nagranie z drona, który nie podaje prędkości, o tyle gdy manewr ten zostanie uwieczniony na policyjnym wideorejestratorze, raczej sprawa jest jasna.
I tak właśnie było na A2, gdzie funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu przeprowadzili wzmożone kontrole, zwracając szczególną uwagę na przestrzeganie zakazu wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe.
Efektem ich akcji było ukaranie kilku kierowców, którzy brali udział w „wyścigach słoni”. Jeden z zarejestrowanych manewrów trwał kilkadziesiąt sekund, powodując zator na lewym pasie i utrudniając płynną jazdę innym uczestnikom ruchu.
Wszyscy łamiący zakaz dostali mandaty po 1000 zł, a na ich konta trafiło po 8 punktów karnych.
Źródło: Policja










