Ponad 100 kilogramów kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 40 milionów złotych przejęli funkcjonariusze Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Szczecinie oraz policjanci z Wałcza. Narkotyki ukryte były w transporcie deklarowanym jako ładunek części samochodowych. Zatrzymano dwóch mężczyzn narodowości gruzińskiej – kierowców ciężarówki. Obaj
W ramach rutynowej kontroli funkcjonariusze prześwietlili pojazd specjalistycznym skanerem, który pozwolił ujawnić ukryte skrytki. Przeprowadzone na miejscu badania potwierdziły, że zabezpieczona substancja to kokaina – łącznie blisko 109 kilogramów.
Choć postawiono kierowcom zarzuty udziału w przemycie, rodzi się pytanie, czy rzeczywiście mieli świadomość, co przewożą. Z jednej strony trudno wymagać od kierowcy, by każdorazowo szczegółowo sprawdzał towar, który ładowany jest przez nadawcę. Z drugiej – organy ścigania najwyraźniej miały podstawy, by podejrzewać, że nie był to przypadek. Zatrzymani zostali przesłuchani w komendzie i przedstawiono im zarzuty, co może świadczyć o istnieniu dodatkowych dowodów sugerujących ich zaangażowanie w proceder.
– W takich sprawach każdorazowo badamy nie tylko fizyczny transport, ale również okoliczności zlecenia, dokumentację ładunku, przebieg trasy i komunikację pomiędzy uczestnikami transportu – tłumaczy jeden z funkcjonariuszy znający kulisy sprawy.
W praktyce bywa różnie – czasami kierowcy są nieświadomymi ogniwami w przemytniczym łańcuchu, innym razem – jego aktywnymi uczestnikami. Niewykluczone, że stres i panika, które mogą towarzyszyć osobie przewożącej nielegalny ładunek, zdradzają więcej niż fizyczne dowody. W tej sprawie śledczy będą ustalać, kto i gdzie załadował narkotyki, jaki był plan trasy i kto jeszcze mógł być zaangażowany w przemyt.
– Sprawa jest rozwojowa – zaznaczają śledczy. Dalsze działania mogą doprowadzić do kolejnych zatrzymań.
Źródło: Policja










