Zazwyczaj media informują o przypadkach, gdy to pijany kierowca ciężarówki zostaje zatrzymany przez policję lub przypadkowych świadków. Tym razem jednak było dokładnie odwrotnie. Obywatelską postawą wykazali się dwaj kierowcy samochodów ciężarowych, którzy uniemożliwili dalszą jazdę mężczyźnie prowadzącemu osobowego seata pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, 35-latek miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu.
W poniedziałek około godziny 14:40 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nakle nad Notecią otrzymał zgłoszenie o nietrzeźwym kierującym w miejscowości Paterek. Informacja była wyjątkowa – nietrzeźwego kierowcę osobówki mieli zatrzymać kierowcy ciężarówek.
Na miejsce natychmiast wysłano patrol. Jeden z kierowców ciężarówki opowiedział policjantom, że jadący przed nim seat poruszał się bardzo niepewnie, a jego tor jazdy wskazywał, że kierowca może być pijany. 34-latek szybko skontaktował się przez CB radio z drugim kierowcą ciężarówki jadącym przed osobówką, by wspólnie zareagować.
Ich plan się powiódł – wspólnymi siłami doprowadzili do zatrzymania samochodu. Jeden z kierowców zastawił drogę, uniemożliwiając dalszą jazdę, a drugi podbiegł do seata i wyjął kluczyki ze stacyjki. Z wnętrza auta od razu wyczuć było silny zapach alkoholu, dlatego mężczyźni nie wahali się i wezwali policję.
Badanie alkomatem wykazało ponad 3 promile alkoholu w organizmie 35-letniego mieszkańca Nakła. Został zatrzymany, a noc spędził w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 3 lat więzienia. Policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy.
Warto podkreślić, że działanie kierowców miało charakter tzw. ujęcia obywatelskiego, o którym mówi art. 243 Kodeksu postępowania karnego.
Zgodnie z przepisem, każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po jego popełnieniu, jeżeli zachodzi obawa jej ucieczki lub nie można ustalić tożsamości. Następnie taka osoba powinna niezwłocznie zostać przekazana Policji.
Tak właśnie zachowali się kierowcy ciężarówek – działali zgodnie z prawem, z rozwagą i odpowiedzialnością, nie dopuszczając do tragedii.
Ta sytuacja pokazuje, że na drodze nie ma przyzwolenia na jazdę po alkoholu – niezależnie od tego, czy za kierownicą siedzi kierowca osobówki, czy 40-tonowego zestawu. Tym razem to właśnie zawodowi kierowcy stanęli na wysokości zadania i zatrzymali nietrzeźwego, zanim doszło do nieszczęścia.
Źródło: Policja










