51 skontrolowanych ciężarówek, 61 ujawnionych wykroczeń, pięć zatrzymanych dowodów rejestracyjnych i trzy przypadki nieprawidłowo zabezpieczonego ładunku. Takie są efekty ostatniej akcji „TRUCK”, przeprowadzonej przez policjantów w powiecie wejherowskim.
Funkcjonariusze przekonują, że działania mają poprawić bezpieczeństwo na drogach. Część kierowców zawodowych uważa jednak, że podobne akcje coraz częściej przypominają polowanie na wykroczenia niż realne działania profilaktyczne.
51 ciężarówek i 61 wykroczeń
22 czerwca policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie wspólnie z funkcjonariuszami Komisariatu Policji w Gniewinie prowadzili działania kontrolne „TRUCK”.
Podczas akcji skontrolowano 51 pojazdów ciężarowych. Policjanci ujawnili łącznie 61 wykroczeń, z czego 36 dotyczyło przekroczenia prędkości. Kolejne związane były m.in. ze stanem technicznym pojazdów oraz przewożonym ładunkiem.
W pięciu przypadkach zatrzymano dowody rejestracyjne ze względu na zły stan techniczny pojazdu. Trzy wykroczenia dotyczyły niewłaściwego zabezpieczenia przewożonego ładunku.
Policja: chodzi o bezpieczeństwo
Zdaniem funkcjonariuszy tego rodzaju działania pozwalają eliminować zagrożenia, które mogą prowadzić do poważnych zdarzeń drogowych.
Trudno bowiem kwestionować fakt, że niesprawny technicznie zestaw ważący kilkadziesiąt ton czy źle zabezpieczony ładunek mogą stanowić realne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.
Policja zwraca również uwagę na problem nadmiernej prędkości, która nadal pozostaje jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych.
Kierowcy: łatwo znaleźć wykroczenia, gdy kontroluje się wszystko
Wśród kierowców zawodowych podobne akcje budzą jednak mieszane odczucia. W mediach społecznościowych i branżowych dyskusjach często pojawiają się głosy, że podczas działań typu „TRUCK” funkcjonariusze koncentrują się przede wszystkim na wykrywaniu jak największej liczby naruszeń.
Kierowcy zwracają uwagę, że przy zaangażowaniu dużej liczby patroli i szczegółowej kontroli niemal każdego elementu pojazdu oraz dokumentacji znalezienie uchybień staje się znacznie łatwiejsze niż podczas codziennej kontroli drogowej.
Ich zdaniem jednorazowe, intensywne akcje niewiele zmieniają w zakresie bezpieczeństwa, a bardziej służą poprawianiu statystyk wykrywalności wykroczeń.
Czy liczby rzeczywiście są alarmujące?
Najciekawsze wydaje się jednak inne pytanie. Jeżeli podczas jednej akcji ujawniono ponad 60 wykroczeń wśród 51 skontrolowanych pojazdów, to czy oznacza to, że problem jest rzeczywiście tak poważny?
A może podobne wyniki są naturalną konsekwencją sytuacji, w której do kontroli kierowane są znaczne siły policyjne, a każdy pojazd sprawdzany jest wyjątkowo dokładnie?
Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.
Nie zmienia to jednak faktu, że pięć zatrzymanych dowodów rejestracyjnych oraz przypadki nieprawidłowo zabezpieczonych ładunków pokazują, iż część stwierdzonych naruszeń trudno uznać za błahe.
Gdzie leży prawda?
Jak zwykle prawda prawdopodobnie leży pośrodku. Z jednej strony kierowcy mają rację, twierdząc, że przy odpowiednio szeroko zakrojonych kontrolach niemal zawsze uda się znaleźć naruszenia przepisów.
Z drugiej strony trudno oczekiwać od policji, by ignorowała niesprawne technicznie pojazdy, niebezpiecznie zabezpieczone ładunki czy rażące przekroczenia prędkości.
Pytanie brzmi raczej, czy podobne działania powinny koncentrować się wyłącznie na kontroli i karaniu, czy też większy nacisk należałoby położyć na edukację oraz eliminowanie przyczyn naruszeń.
Źródło: Policja










