Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek około godziny 10.30 na rondzie znajdującym się na obwodnicy Lubartowa w ciągu drogi krajowej nr 19. W wyniku zderzenia samochodu ciężarowego z rowerem śmierć poniósł 80-letni mężczyzna.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący ciężarowym mercedesem oraz rowerzysta poruszali się w tym samym kierunku. Do potrącenia doszło na rondzie. Pomimo natychmiast podjętej reanimacji życia rowerzysty nie udało się uratować.
Kierowca ciężarówki był trzeźwy. Policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą oględziny i wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii.
Tydzień wcześniej policja przypominała o bezpieczeństwie rowerzystów
Ta tragedia wydarzyła się zaledwie tydzień po kolejnej edycji Święta Roweru w Lubartowie. W imprezie uczestniczyły tysiące cyklistów, a nad bezpieczeństwem czuwali policjanci, których zadaniem było nie tylko kierowanie ruchem, ale również edukowanie uczestników i zwracanie uwagi na zagrożenia występujące na drogach.
Trudno nie odnieść wrażenia, że takie działania są niezwykle potrzebne. Niestety nawet najlepsze kampanie informacyjne nie są w stanie całkowicie wyeliminować ryzyka, jeśli wiedza o zagrożeniach nie trafia do wszystkich uczestników ruchu.
Co rowerzysta robił na obwodnicy?
To pytanie zapewne zada sobie wielu kierowców zawodowych. Sama obecność rowerzysty na obwodnicy nie oznacza jeszcze, że poruszał się niezgodnie z przepisami. Jeżeli droga krajowa nie ma zakazu ruchu rowerów i nie wyznaczono alternatywnej trasy, cyklista ma prawo z niej korzystać.
Nie zmienia to jednak faktu, że jazda rowerem po ruchliwej drodze krajowej, po której poruszają się dziesiątki samochodów ciężarowych, zawsze wiąże się z ogromnym ryzykiem. Różnica prędkości między pojazdami jest bardzo duża, a na rondach dochodzi jeszcze konieczność wykonywania manewrów skrętu i zmiany toru jazdy.
Martwe pole nadal zbiera tragiczne żniwo
Nie jest to pierwszy i zapewne niestety nie ostatni taki wypadek. Od lat policja, Inspekcja Transportu Drogowego, organizacje branżowe oraz producenci ciężarówek prowadzą kampanie informacyjne dotyczące tzw. martwego pola.
Na podstawie zdjęć z miejsca zdarzenia można przypuszczać, że do potrącenia mogło dojść po prawej stronie pojazdu – właśnie tam, gdzie kierowca ciężarówki ma najbardziej ograniczoną widoczność. Nie jest to jednak przesądzenie przyczyny wypadku. O tym zdecydują dopiero policyjne ustalenia i analiza zgromadzonych dowodów.
Jedno pozostaje bezdyskusyjne – nawet nowoczesne ciężarówki wyposażone w kamery, dodatkowe lusterka czy systemy wykrywania pieszych i rowerzystów nie są w stanie całkowicie wyeliminować ryzyka. Dlatego osoby poruszające się rowerem powinny unikać zatrzymywania się lub jazdy bezpośrednio obok kabiny ciężarówki, szczególnie przed skrzyżowaniami i rondami.
Czy starsi rowerzyści wiedzą, czym jest martwe pole?
Ta tragedia rodzi jeszcze jedno pytanie. Zmarły miał 80 lat. Nie chodzi o to, aby wiek uznawać za przyczynę wypadku, bo byłoby to nieuprawnione. Warto jednak zastanowić się, czy osoby starsze mają świadomość ograniczeń widoczności z kabiny samochodu ciężarowego.
Wielu ludzi wciąż wychodzi z założenia, że skoro kierowca siedzi wysoko, to widzi absolutnie wszystko wokół pojazdu. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Wokół ciężarówki znajdują się strefy, w których człowiek może całkowicie zniknąć z pola widzenia kierowcy.
Do tego dochodzą naturalne ograniczenia związane z wiekiem. Z biegiem lat pogarsza się refleks, koordynacja ruchowa czy zdolność szybkiej oceny sytuacji na drodze. Nie oznacza to, że seniorzy nie powinni jeździć rowerami. Oznacza jedynie, że świadomość zagrożeń oraz zachowanie większego marginesu bezpieczeństwa mają w ich przypadku jeszcze większe znaczenie.
O przyczynach przesądzi śledztwo
Na razie nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się na rondzie w Lubartowie. Policjanci analizują ślady, zabezpieczają materiał dowodowy i będą odtwarzać przebieg zdarzenia.
Jednak niezależnie od wyniku postępowania ta tragedia po raz kolejny przypomina, że spotkanie roweru z ważącym kilkadziesiąt ton zestawem bardzo często kończy się dramatem. Dlatego edukacja dotycząca martwego pola nie powinna trafiać wyłącznie do kierowców zawodowych. Równie ważne jest, aby wiedzieli o nim piesi i rowerzyści, bo ta wiedza może kiedyś uratować życie.
Źródło: Policja










