Dwa kampery skradzione w Niemczech, ciężarówka z naczepą i kierowca korzystający z cudzej karty do tachografu. Wartość przewożonych pojazdów oszacowano na 600 tys. zł. Kontrola funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej w Świecku zakończyła się zatrzymaniem mężczyzny i tymczasowym aresztem. Trudno nie zadać pytania: na co właściwie liczył kierowca?
Dwa skradzione kampery na naczepie. Kontrola w Świecku
Do zdarzenia doszło 27 października 2026 roku na terenie byłego przejścia granicznego w Świecku. Funkcjonariusze lubuskiej Służby Celno-Skarbowej zatrzymali do kontroli zestaw ciężarowy.
Podczas sprawdzania pojazdu okazało się, że kierowca przewozi dwa kampery. Mężczyzna przyznał, że znajdują się one na naczepie, jednak nie posiadał dokumentów dotyczących tych pojazdów.
Ciężarówkę wraz z przewożonymi kamperami skierowano na Terminal Towarowych Odpraw Celnych w Świecku. Tam przeprowadzono dalsze czynności kontrolne.
Ich wynik okazał się zaskakujący. Ustalono, że oba kampery zostały skradzione na terenie Niemiec. Ich łączną wartość oszacowano na około 600 tys. zł.
Skradzione kampery to nie wszystko. Kierowca korzystał z cudzej karty
Na tym jednak nie zakończyły się ustalenia funkcjonariuszy. Podczas kontroli wyszło na jaw, że kierowca posługiwał się również cudzą kartą kierowcy. To była kolejna nieprawidłowość, która pojawiła się podczas sprawdzania tego transportu.
W tym przypadku funkcjonariusze mieli więc do czynienia nie tylko z przewozem pojazdów pochodzących z kradzieży, ale również z nieprawidłowościami dotyczącymi dokumentowania aktywności kierowcy.
Czy wiedział, że przewozi skradzione kampery?
To pytanie nasuwa się niemal automatycznie. Kierowca wiedział, że przewozi dwa kampery, przyznał to podczas kontroli. Nie miał jednak dokumentów dotyczących pojazdów.
Nie oznacza to jeszcze, że wiedział o ich przestępczym pochodzeniu. Tego komunikat KAS nie wyjaśnia.
Nie znamy również szczegółów dotyczących zlecenia transportu, miejsca odbioru kamperów ani tego, kto miał je przejąć na miejscu docelowym. Nie wiadomo zatem, jaką rolę mężczyzna odgrywał w całej sprawie.
Jedno jest natomiast pewne: transport dwóch pojazdów o wartości około 600 tys. zł zakończył się jeszcze przed dotarciem do celu.
Kierowca został zatrzymany. Sąd zastosował tymczasowy areszt
Po ujawnieniu nieprawidłowości kierowca został zatrzymany i przekazany do dyspozycji Prokuratury Rejonowej w Słubicach. Skradzione kampery przekazano Komendzie Powiatowej Policji w Słubicach.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt.
Sprawa ze Świecka pokazuje, że kontrola transportu ciężarowego może ujawnić znacznie więcej niż nieprawidłowości w dokumentach czy naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy.
Źródło: Lubuski Urząd Celno-Skarbowy w Gorzowie Wlkp.










