Kierowca ciężarówki „zgubił” drewno na moście. Uszkodzone metalowe elementy przeprawy

Kierowca ciężarówki „zgubił” drewno na moście. Uszkodzone metalowe elementy przeprawy

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło na Podkarpaciu, w miejscowości Tryńcza, w ciągu drogi krajowej nr 77. Na moście z zestawu ciężarowego marki Renault wraz z przyczepą spadły kłody drewna. Uszkodzone zostały metalowe elementy konstrukcji obiektu. Na szczęście – jak wynika z policyjnej informacji – nikt nie odniósł obrażeń.

Na miejscu policjanci ustalili, że 63-letni kierowca z powiatu lubaczowskiego nie zabezpieczył prawidłowo przewożonego ładunku. W trakcie hamowania drewno przesunęło się i wypadło na jezdnię. Funkcjonariusze do czasu ponownego załadunku kierowali ruchem i czuwali nad bezpieczeństwem. Sprawa zakończyła się mandatem.

Nie tylko przeładowanie

Transport drewna od lat budzi kontrowersje, ale najczęściej w kontekście przeładowanych zestawów i przekroczonych nacisków osi. Tym razem problemem nie była masa, lecz przemieszczenie ładunku.

Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać, że drewno było spięte pasami. To rodzi pytanie, co zawiodło. Czy pasów było zbyt mało? Czy nie zostały odpowiednio dociągnięte? A może gwałtowne hamowanie wygenerowało siłę, której zabezpieczenia nie były w stanie utrzymać?

Drewno jest ładunkiem specyficznym – nieregularnym, podatnym na toczenie się i zmianę położenia. W przypadku hamowania działa ogromna siła bezwładności. Jeżeli ładunek nie jest skutecznie zablokowany również „na sztywno”, a jedynie opasany pasami, ryzyko jego przesunięcia znacząco rośnie.

Most to nieprzypadkowe miejsce

Samo miejsce zdarzenia dodatkowo potęguje wagę sytuacji. Most to przestrzeń ograniczona, bez możliwości ucieczki na pobocze. Spadające kłody nie tylko zablokowały przejazd, ale też uszkodziły elementy infrastruktury. W innych okolicznościach mogło dojść do znacznie poważniejszych konsekwencji – wystarczyłby nadjeżdżający z przeciwka pojazd.

Tym razem skończyło się na stratach materialnych i czasowych utrudnieniach w ruchu. To scenariusz relatywnie łagodny.

Odpowiedzialność kierowcy

Policja przypomniała przy okazji o art. 61 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który jasno stanowi, że ładunek powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia. Odpowiedzialność w tym zakresie spoczywa na kierującym pojazdem.

To aspekt, który w branży bywa przedmiotem dyskusji. Kierowca nie zawsze osobiście układa ładunek, nie zawsze ma wpływ na sposób jego załadunku w lesie czy na placu składowym. Jednak to on wyjeżdża w trasę i to on odpowiada za ostateczną kontrolę zabezpieczeń.

Zdarzenie w Tryńczy pokazuje, że nawet pozornie rutynowy transport może zakończyć się nieprzewidzianą sytuacją. Wystarczy jedno mocniejsze hamowanie, chwila nieuwagi lub niedoszacowanie sił działających na ładunek.

Mandat zamyka policyjną procedurę. Nie zamyka jednak dyskusji o praktyce zabezpieczania drewna w transporcie drogowym. A ta – jak pokazuje ten przypadek – wciąż wymaga uwagi i konsekwencji.

Źródło: Policja

Sprawdź także