Kierowca zestawu był przekonany, że zdążył już wytrzeźwieć, ale tak w istocie nie było

Kierowca zestawu był przekonany, że zdążył już wytrzeźwieć, ale tak w istocie nie było

Sprawa oczywistą jest fakt, że alkohol i jazda wzajemnie się wykluczają. Natomiast regularnie prowadzone działania kontrolne przez policję i ITD potwierdzają, że rośnie odpowiedzialność kierowców, by nie kierować będąc pod wpływem alkoholu. Dalej jednak występuje problem z tzw. wczorajszymi kierowcami. Jak wynika ze statystyk, osoby przyłapane na jeździe na „podwójnym gazie” najczęściej nie miały świadomości, że łamią prawo, gdyż były przekonane, że alkohol wypity poprzedniego dnia już w ich organizmach się nie znajduje. Ale dobre samopoczucie i brak tzw. kaca wcale nie zawsze oznaczają, że rzeczywiście jest się trzeźwym.

I właśnie z takim przypadkiem mieli do czynienia ostatnio policjanci z Prudnika, którzy o godz. 6.00 zatrzymali w Lubrzy do kontroli zestaw, za kierownica którego siedział mieszkaniec województwa małopolskiego. Badanie policyjnym alkomatem pokazało, że 59-latek miał w organizmie prawie promil alkoholu i w takim stanie wybierał się do Czech. Mężczyzna przyznał, że wprawdzie poprzedniego dnia wypił parę piw, ale był przekonany, że zdążył wytrzeźwieć i może jechać.

Teraz za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka kara grzywny.

Źródło: Policja

Sprawdź także