Nietypowy finał jazdy ciężarówką. Ugrzązł na pryzmach kruszywa i sam się wystawił

Nietypowy finał jazdy ciężarówką. Ugrzązł na pryzmach kruszywa i sam się wystawił

Do zdarzenia doszło w sobotę, 25 kwietnia, w Trzcianie. Tam zakończyła się jazda kierowcy ciężarówki, który zamiast dotrzeć do celu, wjechał na teren z pryzmami żwiru i kamienia. Próba manewrowania w takim miejscu szybko zakończyła się problemami – pojazd ugrzązł w luźnym podłożu i nie był w stanie wyjechać o własnych siłach.

To nie było zwykłe „zjechanie na pobocze”. Ciężarówka praktycznie zapadła się w kruszywie, a sytuację dodatkowo pogorszyły uszkodzenia – zniszczona została opona i felga, a także elementy podwozia, w tym zbiornik.

Na miejscu pojawiły się służby. W działania zaangażowani byli strażacy z OSP KSRG Tylawa oraz JRG Krosno, którzy pomagali wydostać pojazd. Była też policja – i to właśnie wtedy wyszło na jaw, co mogło doprowadzić do takiego finału.

Sobotnie popołudnie, które szybko wymknęło się spod kontroli

Zgłoszenie wpłynęło w godzinach wieczornych, około 18, co sugeruje, że do całej sytuacji musiało dojść chwilę wcześniej. Można przypuszczać, że kierowca już w godzinach popołudniowych zjechał z właściwej trasy i znalazł się w miejscu, które zdecydowanie nie było przeznaczone dla zestawu ciężarowego.

Niewykluczone, że rolę odegrała tu nawigacja GPS. W praktyce takie sytuacje zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać – błędne wskazania, zła interpretacja trasy albo próba „skrótu”. Gdy kierowca zorientował się, że jedzie w złym kierunku, mógł podjąć próbę zawrócenia. I właśnie wtedy wszystko się posypało.

Alkomat nie pozostawił wątpliwości

Badanie wykazało około 2,5 promila alkoholu w organizmie kierowcy. To poziom, przy którym jakakolwiek kontrola nad pojazdem staje się iluzją. W takich warunkach łatwo o błędne decyzje – zarówno na drodze, jak i poza nią.

Wjazd na teren z kruszywem, próba manewrowania ciężkim zestawem i brak wyczucia podłoża to scenariusz, który przy takim stanie kierowcy mógł zakończyć się tylko w jeden sposób.

Zawodowcy rzadko, ale jednak

W branży transportowej takie przypadki nie są codziennością. Kierowcy ciężarówek to zazwyczaj doświadczeni profesjonaliści, którzy wiedzą, jakie ryzyko niesie jazda pod wpływem alkoholu. Stawką jest nie tylko bezpieczeństwo, ale też prawo jazdy i praca.

Mimo to od czasu do czasu dochodzi do sytuacji, które pokazują, że nawet w tej grupie zdarzają się poważne odstępstwa od normy.

Tym razem wystarczył jeden błąd

Tutaj nie było kontroli drogowej ani zgłoszenia od innych kierowców. Kierowca sam zwrócił na siebie uwagę – wjeżdżając w miejsce, z którego nie był w stanie się wydostać.

Pryzmy kruszywa okazały się pułapką dla ciężkiego zestawu. A kiedy na miejscu pojawiają się służby, bardzo szybko wyszło na jaw, czy był to tylko błąd w nawigacji, czy coś znacznie poważniejszego. W tym przypadku odpowiedź przyszła natychmiast – i nie pozostawiła żadnych złudzeń.

Źródło: Policja, fot. OSP KSRG Tylawa

Sprawdź także

Kontrola ciężarówki zakończona interwencją. Kierowca obezwładniony i zakuty w kajdanki, sprawa znajdzie swój finał w sądzie

Zielonogórscy policjanci interweniowali wobec kierowcy ciężarówki, który podczas kontroli drogowej znieważył funkcjonariuszy ITD....

Bigos na trasę od Piotra „Smakosza kuchni”, który wyjątkowo gotuje w domu, a nie w drodze

Taki bigos sprawdza się o każdej porze – czy to na śniadanie, obiad czy kolację...

Rozerwana poduszka, zakaz jazdy i… znowu kierowca dostaje po kieszeni

Na punkcie kontrolnym w Trzebinie (DK41) inspektorzy ITD zatrzymali zestaw i od razu było wiadomo,...

Decyzja, która zmieniła wszystko – własna firma

Kolizja kilku pojazdów przez jazdę na zderzaku. Kierowca ciężarówki w samym środku zdarzenia

Znowu Budzisko i znowu „niewinny” ładunek. Najpierw papier, teraz podróbki za 130 tys. zł

Dramat na budowie. Betonomieszarka najechała na pracownika podczas wylewania betonu

Kryzys w branży? Najpierw tnie się ludzi. Transport zna ten scenariusz aż za dobrze

Płatność za mandat kartą zostaje do 2028 roku. Warto jednak wiedzieć, jak wpływa to na punkty karne

Przyczepa idealnie dopasowana do pracy? W Jasieniu znajdziesz ją szybciej, niż myślisz

Awaria koła i tragedia na A2, która nie powinna się wydarzyć