W Jaśle doszło do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego z udziałem trzech pojazdów – dwóch ciężarowych i jednego osobowego. Droga krajowa nr 73 była całkowicie zablokowana przez kilka godzin.
Według ustaleń policji obywatel Rumunii kierujący pojazdem ciężarowym marki MAN nie zastosował się do znaku podwójnej linii ciągłej i podjął manewr wyprzedzania na skrzyżowaniu, wyprzedzając pojazd osobowy oraz inny pojazd ciężarowy marki Volvo prowadzony przez obywatela Bułgarii. W efekcie MAN uderzył w osobowego Opla, który wyjeżdżał z drogi podporządkowanej, następnie w Volvo, a na końcu wypadł z drogi, uderzając w budynki znajdujące się tuż za przejściem dla pieszych. Gdyby w tym momencie ktokolwiek znajdował się na pasach, nie miałby najmniejszych szans na uniknięcie potrącenia, a również przy budynkach mogły być ofiary.
W wyniku zdarzenia obrażenia odniosła 61-latka kierująca Oplem. Kobieta została przetransportowana do szpitala, na szczęście obrażenia nie okazały się poważne.
Wyprzedzanie na podwójnej – ryzyko zawsze obecne
Wyprzedzanie to manewr zawsze związany z ryzykiem — każdy kierowca wie, że wymaga przewidywania, oceny sytuacji i zachowania szczególnej ostrożności. W polskich przepisach zabrania się wyprzedzania przed przejściem dla pieszych i bezpośrednio przed nim, ponieważ pieszy korzystający z pasów powinien mieć zapewnione maksymalne bezpieczeństwo. Tego typu wykroczenie jest uznawane za jedno z najgroźniejszych zachowań na drodze i zagrożone jest surowymi sankcjami, w tym mandatem, punktami karnymi, a w poważnych przypadkach także zatrzymaniem prawa jazdy.
Wyprzedzanie na podwójnej linii ciągłej wiąże się z dodatkowym zakazem – podwójna linia P-4 rozdziela przeciwny ruch i najeżdżanie na nią jest zabronione. Przepisy dopuszczają jedynie nieliczne sytuacje wyjątkowe (np. unikanie bezpośredniego zagrożenia), ale żaden z nich nie dotyczy kończenia manewru wyprzedzania w miejscu, gdzie linia jest podwójna.
Warunki, w których lekkomyślność grozi tragedią
To zdarzenie powinno być ostrzeżeniem dla kierowców: zimowa pogoda, mokra lub oblodzona nawierzchnia, ograniczona widoczność i obecność pieszych to warunki, w których lekkomyślne wyprzedzanie może kosztować ludzkie życie. Nawet jeśli znaków drogowych wokół jest dużo, to właśnie one wskazują granice bezpieczeństwa – ignorowanie ich w połączeniu z ryzykownym manewrem jak wyprzedzanie tuż za pasami to mieszanka, która może skończyć się tragedią.
Źródło: Policja










