Do zdarzenia doszło na polu ornym w miejscowości Wieniec. Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że pojazd marki Mercedes Actros z naczepą typu wanna podczas wysuwania tłoka hydraulicznego, najprawdopodobniej w wyniku niewłaściwego rozłożenia ładunku oraz nierównego podłoża, przewrócił się na bok. Kierujący w tym czasie przebywał w kabinie. Na szczęście mężczyzna doznał jedynie niegroźnych obrażeń.
Na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda na klasyczny przypadek wywrotki, która straciła stabilność podczas kiprowania. Takie zdarzenia zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać – szczególnie gdy rozładunek odbywa się poza utwardzonym placem.
W praktyce przyczyn może być jednak znacznie więcej.
Nierówne podłoże potrafi przewrócić nawet pustą wywrotkę
Kiprowanie to jeden z najbardziej wymagających momentów dla całego zestawu. Wraz z podnoszeniem skrzyni środek ciężkości gwałtownie przesuwa się do góry. Jeśli pojazd stoi na minimalnym nawet przechyle, ryzyko przewrócenia bardzo szybko rośnie.
Na polach, placach budowy czy drogach gruntowych zdarza się, że jedno z kół zapada się w miękkiej ziemi albo stoi kilka centymetrów niżej od pozostałych. Przy naczepie podniesionej na kilkanaście metrów taka różnica potrafi być decydująca.
Gdy ładunek nie chce się wysypać
Kolejnym częstym problemem jest materiał, który nie chce się równomiernie wysunąć z naczepy.
W przypadku wywrotek typu wanna zdarza się, że część ładunku przymarznie do jednej z burt albo zbije się w ciężką bryłę. Wtedy kierowca musi podnosić skrzynię coraz wyżej, aż materiał zacznie się przesuwać.
Jeżeli masa pozostaje tylko po jednej stronie skrzyni, zestaw w ułamku sekundy może stracić stabilność.
Podobny efekt może wystąpić wtedy, gdy materiał był zbyt mokry. Błoto pomiędzy kruszywem lub ziemią potrafi sprawić, że ładunek nie rozkłada się równomiernie i jedna strona naczepy jest wyraźnie cięższa.
Problemy techniczne też się zdarzają
Czasami przyczyną nie jest ani podłoże, ani ładunek, lecz usterka techniczna. Kierowcy zwracają uwagę między innymi na problemy z zaworami odpowietrzającymi poduszki pneumatyczne.
Podczas kiprowania powietrze powinno zostać wypuszczone z zawieszenia. Jeśli tak się nie stanie, naczepa może zachowywać się niestabilnie i reagować na przechyły znacznie bardziej gwałtownie.
Wystarczy wtedy niewielkie przesunięcie ciężaru, by podniesiona skrzynia „pociągnęła” cały zestaw na bok.
Rutyna i pośpiech – najczęstszy błąd
Kierowcy, którzy codziennie pracują na wywrotkach, często wykonują kilkanaście rozładunków dziennie. W takich warunkach łatwo wpaść w rutynę.
Czasem wystarczy chwila pośpiechu: brak dokładnego sprawdzenia podłoża, niedostateczne wyrównanie zestawu albo zbyt szybkie rozpoczęcie kiprowania.
Problem polega na tym, że gdy skrzynia wywrotki jest już wysoko w górze, na reakcję pozostaje bardzo mało czasu.
Kilka sekund i po wszystkim
Wywrotki typu wanna potrafią opróżnić ładunek w kilkadziesiąt sekund. Niestety w tym samym czasie dochodzi również do większości wypadków podczas rozładunku.
Dlatego doświadczeni kierowcy powtarzają jedną zasadę: jeśli podczas podnoszenia skrzyni coś zaczyna wyglądać podejrzanie – lepiej natychmiast ją opuścić i ustawić zestaw jeszcze raz.
Bo kiedy naczepa zaczyna przechylać się na bok, bardzo często jest już za późno, by cokolwiek zrobić.
Źródło: Policja










