Samochód osobowy zatrzymał się przed pasami. Pieszy musiał uciekać przed ciężarówką (FILM)

Samochód osobowy zatrzymał się przed pasami. Pieszy musiał uciekać przed ciężarówką (FILM)

Choć sytuacja wydarzyła się 20 stycznia w Małachowie, dopiero teraz zrobiło się o niej głośno. Sprawa ujrzała światło dzienne po tym, jak pojawiło się nagranie z monitoringu jednej z pobliskich posesji. To właśnie ono pozwoliło dokładnie zobaczyć, co wydarzyło się na przejściu dla pieszych – i jednocześnie rozwiało wszelkie wątpliwości.

Na nagraniu widać coś, co w polskich realiach drogowych wciąż zdarza się zbyt często. I coś, co mogło zakończyć się tragedią.

Zatrzymał się jeden kierowca. Drugi po prostu pojechał

Cała sytuacja początkowo wyglądała wzorcowo. Kierowca samochodu osobowego dojeżdżający do przejścia dla pieszych zatrzymał się, aby przepuścić człowieka stojącego przy pasach. Pieszy wszedł na jezdnię i był już w połowie przejścia.

I właśnie w tym momencie wydarzyło się coś, czego nie da się wytłumaczyć ani pośpiechem, ani nieuwagą.

Z lewej strony z impetem nadjechał zestaw, którego kierowca… postanowił wyprzedzić stojący przed przejściem samochód.

Tak – dokładnie w miejscu, w którym przepisy kategorycznie tego zabraniają. Na przejściu dla pieszych.

FILM

Sekundy, które mogły zdecydować o życiu

Na nagraniu widać wyraźnie: to nie było żadne wtargnięcie na jezdnię. Pieszy nie wbiegł nagle na pasy, nie pojawił się niespodziewanie zza auta. Był już na przejściu, praktycznie w jego połowie.

Gdyby nie jego refleks, ta historia wyglądałaby dziś zupełnie inaczej.

Mężczyzna w ostatniej chwili zauważył pędzący zestaw ciężarowy i dosłownie uciekł z przejścia. To były ułamki sekund. W starciu z kilkunastotonowym pojazdem nie miałby żadnych szans.

Od początku było o to najwięcej sporów

Od momentu wprowadzenia przepisów o pierwszeństwie pieszego na przejściu temat wzbudza ogromne emocje. Wielu kierowców twierdziło, że piesi zaczęli nadużywać nowych regulacji, a policjanci często słyszeli zarzuty o rzekome „targanie się na jezdnię”.

Ten przypadek pokazuje jednak coś zupełnie innego.

Tutaj nie było żadnej wątpliwości. Jeden kierowca zachował się dokładnie tak, jak powinien – zatrzymał się i przepuścił pieszego. Drugi zrobił coś, co trudno nazwać inaczej niż skrajną nieodpowiedzialnością.

Bo jeśli przed przejściem zatrzymuje się samochód, to powinno zapalić się w głowie jedno czerwone światło: ktoś przechodzi przez pasy.

Tymczasem kierowca ciężarówki postanowił po prostu go wyprzedzić.

Liczył, że nikt go nie znajdzie

Po całej sytuacji kierowca zestawu ciężarowego odjechał z miejsca zdarzenia. Można przypuszczać, że liczył na jedno – że sprawa rozejdzie się po kościach.

Tak się jednak nie stało.

Policjanci z zespołu do spraw wykroczeń przeprowadzili szczegółowe czynności, a nagranie z monitoringu okazało się kluczowym dowodem. Mimo że kierowca nie był mieszkańcem powiatu, udało się ustalić jego tożsamość.

Teraz odpowie za swoje zachowanie przed sądem.

Na przejściu pieszy zawsze przegrywa

Ta sprawa zbiegła się w czasie z policyjnymi działaniami NURD – Niechronieni Uczestnicy Ruchu Drogowego. I trudno o lepszy przykład pokazujący, dlaczego takie akcje są potrzebne.

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim należy do najpoważniejszych wykroczeń drogowych. Nie bez powodu.

Bo w takiej sytuacji pieszy – nawet jeśli zachowuje się prawidłowo – w starciu z kilkunastotonowym pojazdem nie ma żadnych szans.

W tym przypadku skończyło się na strachu i kilku sekundach paniki.

Ale równie dobrze moglibyśmy dziś pisać o tragedii.

Źródło: Policja

Sprawdź także