Do obywatelskiego ujęcia doszło na terenie jednej z suwalskich firm. Pracownik nabrał podejrzeń, że kierowca ciężarówki, który przyjechał po ładunek, 51-letni obywatel Litwy, może być pod wpływem alkoholu. Gdy próbował odebrać mu kluczyki, doszło do szarpaniny. Na miejsce wezwano policję. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia – kierowca miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnego aresztu, a po wytrzeźwieniu usłyszy zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 3 lat więzienia.
Choć 0,7 promila może nie dawać wyraźnych objawów upojenia, widać, że doświadczeni pracownicy branży transportowej potrafią rozpoznać subtelne sygnały: spowolnione reakcje, problemy z koncentracją, czy zapach alkoholu. W tym przypadku podejrzenia potwierdziły się – a szybka reakcja być może zapobiegła tragedii.
Policja podkreśla, że każdy obywatel ma prawo do tzw. obywatelskiego ujęcia, gdy jest świadkiem przestępstwa – jakim w Polsce jest prowadzenie pojazdu po alkoholu. Zdarzenie z Suwałk pokazuje również, że społeczna tolerancja wobec jazdy pod wpływem alkoholu jest coraz mniejsza. Coraz więcej osób nie tylko reaguje, ale i skutecznie powstrzymuje pijanych kierowców przed dalszą jazdą.
Źródło: Policja










