Co jakiś czas słyszymy, że kierowca ciężarówki nie zmieścił się pod wiaduktem. Potem najczęściej pojawiają się tłumaczenia, że zawiodła nawigacja lub znaki drogowe były niewłaściwie ustawione. Są jednak takie miejsca, w których do tego typu zdarzeń dochodzi regularnie.
Najlepszym tego przykładem jest wiadukt nad ulicą Powstańców Wielkopolskich w Śremie. Wielu kierowców ciężarówek, nadal jest przekonanych o tym, że pod prześwitem wynoszącym 3,30 m się zmieszczą. Mieszkańcy od lat czekają na przebudowę, bo do wypadków dochodzi tu regularnie. Boją się, że w końcu dojdzie do tragedii. Dlatego też czasami biorą sprawy w swoje ręce i ostrzegają kierowców samochodów ciężarowych, by nie próbowali pod nim przejeżdżać.
I właśnie ostatnio dzięki interwencji przypadkowej osoby, kierowca ciężarówki nie skorzystał ze swoistego skrótu drogami wojewódzkimi 432 i 310, co prawdopodobnie uchroniło go przed uderzeniem w konstrukcję. Później policjanci ze śremskiej drogówki pomogli kierującemu wydostać się na drogę, co, jak sami przyznali, nie było bynajmniej łatwe, biorąc pod uwagę miejsce, w którym utknął zestaw.
Źródło: Policja










