Punkty karne dla kierowców zawodowych ponownie stają się tematem dyskusji. Kierowca ciężarowego MAN-a wyprzedzał koparkę na przejściu dla pieszych w Kurowie. Policjanci ukarali go mandatem w wysokości 1500 złotych i dopisali do jego konta 15 punktów karnych. To kolejny przypadek, który przypomina o problemie limitu punktów dla osób zawodowo pracujących za kierownicą. Czy powinien on wzrosnąć z 24 do 48?
Wyprzedzał koparkę na przejściu. Dostał 15 punktów
Do zdarzenia doszło 4 listopada na ulicy Głowackiego w Kurowie. Policjanci puławskiej drogówki zauważyli kierowcę ciężarowego MAN-a, który wyprzedzał koparkę bezpośrednio na oznakowanym przejściu dla pieszych.
Za kierownicą siedział 37-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego. Za to wykroczenie funkcjonariusze nałożyli na niego mandat w wysokości 1500 złotych i dopisali do jego konta 15 punktów karnych.
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych oraz bezpośrednio przed nim jest zabronione. Co więcej, duży pojazd może ograniczać widoczność, szczególnie gdy kierowca wyprzedza maszynę roboczą. W takiej sytuacji pieszy może nie zauważyć nadjeżdżającej ciężarówki, a jej kierowca może zbyt późno dostrzec osobę wchodzącą na przejście.
Punkty karne i kierowcy zawodowi. To nie pierwszy taki przypadek
Nie jest to pierwszy przypadek pokazujący, jak dużym problemem dla niektórych kierowców zawodowych mogą być punkty karne.
W Sandomierzu 53-letni kierowca ciężarówki próbował wręczyć policjantom 200 złotych, aby uniknąć konsekwencji kontroli. Groziło mu wówczas 8 punktów karnych. Funkcjonariusze nie przyjęli pieniędzy, a sprawa zakończyła się zatrzymaniem kierowcy i zarzutami korupcyjnymi.
Z kolei w innym opisywanym przez nas przypadku kierowca ciężarówki próbował uniknąć konsekwencji kontroli, podczas której groziło mu 12 punktów karnych.
Obie historie pokazują, że dla osób utrzymujących się z prowadzenia pojazdów utrata prawa jazdy może oznaczać znacznie więcej niż tylko problem z poruszaniem się samochodem.
48 punktów zamiast 24? Taki pomysł przedstawił senator
Właśnie w tym kontekście warto przypomnieć propozycję senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego. Polityk postulował zwiększenie limitu punktów karnych dla kierowców zawodowych z 24 do 48.
Argumentem za takim rozwiązaniem jest specyfika pracy w transporcie. Kierowcy ciężarówek, autobusów czy busów spędzają za kierownicą znacznie więcej czasu niż przeciętni użytkownicy samochodów osobowych. Ponadto prawo jazdy stanowi dla nich podstawowe narzędzie pracy, a jego utrata może oznaczać również utratę źródła utrzymania.
Nie oznacza to jednak, że zawodowi kierowcy powinni być zwolnieni z odpowiedzialności za wykroczenia. Prowadzenie ciężkich pojazdów wiąże się z dużą odpowiedzialnością za bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Dlatego również od zawodowców należy wymagać przestrzegania przepisów.
Propozycja zwiększenia limitu pozostaje postulatem, a limit 48 punktów nie obowiązuje obecnie kierowców zawodowych.
Czy kierowcy zawodowi powinni mieć wyższy limit punktów?
Przypadek kierowcy MAN-a z Kurowa pokazuje, że za jeden niebezpieczny manewr można otrzymać aż 15 punktów karnych. Dla kierowcy zawodowego to poważne obciążenie konta.
Z drugiej strony osoby pracujące za kierownicą pokonują każdego dnia setki kilometrów. W rezultacie częściej uczestniczą w sytuacjach drogowych, w których może dojść do wykroczenia.
Czy zatem limit 48 punktów dla kierowców zawodowych byłby rozsądnym rozwiązaniem? A może osoby prowadzące ciężarówki i autobusy powinny być traktowane jeszcze bardziej rygorystycznie ze względu na odpowiedzialność za bezpieczeństwo?
To pytanie pozostawiamy naszym czytelnikom.
Źródło: Policja










