Transport zwierząt regulują szczegółowe przepisy, na jakich warunkach może się on odbywać. Zgodnie z nimi ciężarówki ze zwierzętami nie mogą być przeładowane, a to, ile sztuk danej zwierzyny może znaleźć się w pojeździe, określa rozporządzenie. Niemniej jak widać i tak najważniejszy w transporcie jest kierowca i jego odpowiedzialne zachowanie się na drodze. Choć, jak pokazuje sytuacja, która miał miejsce w miejscowości Klewki, nie zawsze tak jest w istocie.
Na drodze wojewódzkiej nr 544, doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego z udziałem ciężarówki przewożącej 185 sztuk trzody chlewnej. Jak wynika z ustaleń policji, przyczyną zdarzenia było niedostosowanie prędkości do panujących warunków drogowych przez kierującego pojazdem.
28-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego, prowadzący pojazd ciężarowy, na łuku drogi stracił panowanie nad kierownicą. W rezultacie ciężarówka wypadła z jezdni, zjechała do przydrożnego rowu i przewróciła się na bok. Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe oraz lekarza weterynarii. Część zwierząt zdołała się wydostać z uszkodzonego pojazdu i rozbiegła się po okolicy. Niestety, nie wszystkie przeżyły wypadek.
Kierujący był trzeźwy. Towarzyszący mu pasażer nie odniósł obrażeń, natomiast sam kierowca został przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Na szczęście jego obrażenia nie okazały się poważne i po badaniach został wypisany do domu.
Na miejscu przez ponad 8 godzin pracowały służby ratunkowe oraz powiatowy lekarz weterynarii, który nadzorował działania związane z zabezpieczeniem żywych zwierząt i usuwaniem skutków zdarzenia
.
Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 2000 zł oraz 10 punktami karnymi.
Źródło: Policja










