Gospodarowanie odpadami w Polsce i na terenie całej Unii Europejskiej związane jest z wieloma restrykcjami, a zasady dotyczące transgranicznego przemieszczania odpadów reguluje szereg przepisów, które wyraźnie określają, jakie wymagania ma m.in. spełniać odbiorca czy przewoźnik. Relatywnie często jednak w czasie kontroli okazuje się, że nie do końca wiadomo, czy przewożony towar jest odpadem czy nie. Często ma to miejsce w przypadku odzieży używanej. Tu należy bowiem pamiętać o tym, że w przypadku odzieży używanej odpadem nie jest odzież używana sortowana i przeznaczona do dalszego wykorzystania zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. W przeciwnym razie uważana jest właśnie za odpad, którego transport powinien się odbywać w myśl obowiązujących przepisów. Czasami funkcjonariuszom ITD czy KAS trudno jest na miejscu ocenić sytuację i wówczas o rozstrzygnięcie spornej kwestii proszeni są pracownicy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Tym razem funkcjonariusze ITD by rozstrzygnąć sporną sprawę nie musieli o pomoc prosić przedstawicieli WIOŚ, bo wspólnie z nimi prowadzili kontrole na Podlasiu. Na drodze krajowej S8 w pobliżu miejscowości Jeżewo zatrzymali litewski zestaw, który miał jechać do Niemiec. Po sprawdzeniu dokumentów i skrzyni ładunkowej okazało się, że w naczepie znajdują się odzież używana, która została uznana za odpady. Zespół pojazdów nie był jednak oznakowany w wymagany przepisami sposób, bo brakowało na ciężarówce tabliczki z literą „A”.
Wobec przedsiębiorcy wszczęto postępowanie zagrożone karą w wysokości 10 200 złotych. Do czasu opłacenia kaucji zestaw usunięto na parking strzeżony. Aby kontynuować dalszą jazdę kierowca będzie musiał także właściwie oznakować środek transportu.
Źródło: WITD










