Ciężarówka w rowie, a kierowca ukrył się w sadzie

Ciężarówka w rowie, a kierowca ukrył się w sadzie

Widok ciężarówki leżącej w rowie nie jest czymś niezwykłym, choć zdecydowanie częściej takie sytuacje mają miejsce w zimie, gdy drogi pokryte są śniegiem lub lodem. Przyczyny takich zdarzeń bywają różne, począwszy choćby od niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, niefrasobliwość innych kierowców, którzy wymuszają określone typy zachowania, gapiostwa kierującego, na  prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków kończąc.

I właśnie w sytuacji, która miała miejsce w miejscowości Pągów, główną przyczyna tego, że ciężarówka wypełniona korzeniami i pieńkami drzew znalazła się w rowie, by fakt iż jej kierowca miał 2 promile alkoholu. Mimo że kierujący przed przyjazdem policji kabinę opuścił o własnych siłach i schronił się w pobliskim sadzie odpowiedzialności nie uniknie, gdyż szybko został odnaleziony. Badanie alkomatem było właściwie formalnością, bo od mieszkańca województwa śląskiego czuć było alkohol, a w kabinie znajdowała się jedna pusta puszka po piwie i kilka pełnych.

Mężczyzna został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności, wysokie świadczenie pieniężne oraz wieloletni zakaz kierowania pojazdami.

Jak również wiadomo, od 14 marca obowiązują przepisy dotyczące konfiskaty pojazdów pijanym kierowcom. Niemniej nie dotyczy to zawodowców, którzy zostaną przyłapani na prowadzeniu pojazdu mając powyżej 1,5 promila. Oni zapłacą od 5 tys. do 60 tys. kary na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Ustawodawca bowiem uznał, że kierowcy zawodowi prowadzą pojazdy o znacznej wartości, nierzadko wykraczającej poza ich możliwości finansowe więc prawdopodobieństwo, że zapłacą karę porównywalną z wartością ciężarówki jest więc niewielkie.

Źródło: Policja

Sprawdź także