Rozmowa przez telefon w czasie jazdy była przyczyną kontroli, którą 25-latek długo popamięta

Rozmowa przez telefon w czasie jazdy była przyczyną kontroli, którą 25-latek długo popamięta

Informacje o tym, że samochód odstawczy był przeładowany i to często bardzo, już właściwie przestały dziwić kogokolwiek. Najczęściej jednak stanowcze za ciężkie pojazdy trafiają na wagi w ramach cyklicznie prowadzonych akcji przez funkcjonariuszy ITD lub policji, choć jak pokazuje przypadek z Wałbrzycha, czasami zdarza się, że kierowca sam ściąga na siebie kłopoty.

Tamtejsi policjanci na obwodnicy miasta zauważyli, że kierowca samochodu dostawczego w czasie jazdy rozmawia przez telefon. Wiadomo już wówczas było, że bez mandatu się nie obejdzie, choć początkowo nic nie wskazywało na to, że wyniesie on aż 6600 zł, a na konto kierowcy trafi 17 punktów. Niemniej okazało się w czasie kontroli, że samochód był przeładowany o ponad 2 tony, przewożony ładunek nie był należycie zabezpieczony, a „wisienką na torcie” było nieodpowiednie założenie pasa bezpieczeństwa przez 25-latka.

Źródło: Policja

Sprawdź także