Często docierają do nas informacje o tragicznych zderzeniach samochodów osobowych z pojazdami ciężarowymi. Najczęściej jednak ofiarami takich wypadków są kierowcy osobówek, którzy w starciu z wielotonowym zestawem praktycznie nie mają szans. Tym razem doszło jednak do dramatu, w którym życie stracił także prawidłowo jadący kierowca ciężarówki.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło na drodze krajowej nr 60 w miejscowości Huta w gminie Glinojeck.
Ogromna siła uderzenia
Ze wstępnych ustaleń wynika, że samochód osobowy zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z ciężarowym mercedesem z cysterną. Siła uderzenia była potężna. Osobówka została kompletnie zniszczona i bardzo mocno zdeformowana. Kierowca auta osobowego zginął na miejscu.
Jeszcze bardziej dramatycznie wyglądała sytuacja kierowcy ciężarówki. Mężczyzna został uwięziony pod naczepą cysterny i przygnieciony elementami rozbitego zestawu. Ratownicy zastali go w niezwykle trudnym do osiągnięcia miejscu.
Wielogodzinna walka o życie kierowcy ciężarówki
Akcja ratunkowa należała do wyjątkowo trudnych. Strażacy musieli używać specjalistycznego sprzętu hydraulicznego oraz podnosić ciężki zestaw, by dostać się do poszkodowanego kierowcy. Jak relacjonowali ratownicy, mężczyzna był nieprzytomny, ale zachowane były funkcje życiowe. Po długiej walce udało się wydostać go spod naczepy i przekazać zespołowi ratownictwa medycznego.
Ciężko ranny kierowca został przetransportowany do szpitala w Ciechanowie. Lekarze przez długi czas walczyli o jego życie, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne. Mężczyzna zmarł w szpitalu.
To właśnie ten moment sprawia, że tragedia z DK60 jest tak wstrząsająca. Śmierć poniósł nie tylko kierowca osobówki, ale również kierowca ciężarówki, który jechał prawidłowo i znalazł się po prostu w złym miejscu oraz w złym czasie.
Po zakończeniu działań ratowniczych na miejscu pracowali policjanci, technik kryminalistyki oraz prokurator. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady i ustalali dokładny przebieg tragedii.
Źródło: Policja










