Blisko 100 tys. zł za naruszenia czasu pracy. To kolejny przypadek pokazujący skutki kontroli z 56 dni

Blisko 100 tys. zł za naruszenia czasu pracy. To kolejny przypadek pokazujący skutki kontroli z 56 dni

Jeszcze kilka tygodni temu informowaliśmy o kontroli, podczas której kierowcę „wyceniono” na 51 tys. zł, a przewoźnika na ponad 200 tys. zł. Wówczas zwracaliśmy uwagę, że to efekt przepisów obowiązujących od blisko półtora roku, nakazujących analizę danych z tachografu i karty kierowcy z ostatnich 56 dni, a nie – jak wcześniej – z 28.

Teraz mamy kolejny przykład pokazujący, do jak ogromnych kwot mogą prowadzić wykryte naruszenia.

49 naruszeń w dwa miesiące

Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu zatrzymali do kontroli pojazd wykonujący międzynarodowy przewóz drogowy.

Analiza danych z tachografu i karty kierowcy z ostatnich dwóch miesięcy wykazała 49 naruszeń, związanych przede wszystkim z nieprzestrzeganiem obowiązkowych przerw i odpoczynków. W komunikacie WITD wskazano, że wartość tych naruszeń wynosi blisko 100 tys. zł.

Ponadto kierowca wykonywał przewóz międzynarodowy pojazdem wyposażonym w tachograf cyfrowy, który zgodnie z obowiązującymi przepisami powinien zostać wymieniony na urządzenie nowej generacji.

Najbardziej niepokojącym ustaleniem był jednak przypadek prowadzenia pojazdu bez wymaganego minimalnego odpoczynku dziennego przez ponad cztery doby. Zdaniem inspektorów takie zachowanie stwarzało poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Podczas kontroli ujawniono również, że w ciągniku siodłowym znajdowały się tablice rejestracyjne pochodzące z innego pojazdu. W związku z tym sprawę przekazano do pionu kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Wielkopolskim.

Na kierowcę nałożono mandat karny, natomiast wobec przedsiębiorcy oraz osoby zarządzającej transportem wszczęte zostanie postępowanie administracyjne.

Skutek kontroli obejmującej 56 dni

Dzisiejszy przypadek jest kolejnym dowodem na to, jak duży wpływ na wyniki kontroli ma obowiązek analizy danych z tachografu i karty kierowcy z ostatnich 56 dni. Dłuższy okres kontroli oznacza większą liczbę wykrytych naruszeń, a w konsekwencji znacznie wyższe kwoty wynikające z obowiązującego taryfikatora.

Jeszcze kilka lat temu kontrola obejmowała 28 dni aktywności kierowcy. Dziś inspektorzy sprawdzają dwa razy dłuższy okres, dlatego liczba ujawnianych naruszeń oraz ich łączna wartość potrafią osiągać poziom, który jeszcze niedawno wydawał się trudny do wyobrażenia.

Czy kierowca zapłaci 100 tys. zł?

To pytanie zapewne zada sobie wielu kierowców po lekturze komunikatu WITD. Warto jednak zwrócić uwagę na jego treść.

Inspektorzy poinformowali, że analiza wykazała naruszenia „na blisko 100 tys. zł”, ale jednocześnie przekazali jedynie, że na kierowcę nałożono mandat karny, nie podając jego wysokości.

Oznacza to, że kwoty wskazane w komunikacie nie należy automatycznie utożsamiać z wysokością mandatu nałożonego na kierowcę. Jest to wartość naruszeń wyliczona przez inspektorów na podstawie obowiązującego taryfikatora, natomiast ostateczne konsekwencje zależą od trybu prowadzonego postępowania i zastosowanych przepisów.

Jedno jest jednak pewne – kolejne kontrole pokazują, że kierowcy i przewoźnicy muszą dziś znacznie bardziej niż wcześniej dbać o prawidłowe rozliczanie czasu pracy. Przy analizie obejmującej 56 dni nawet pozornie drobne, ale powtarzające się naruszenia mogą przełożyć się na bardzo wysokie kwoty wskazywane przez inspektorów podczas kontroli.

Źródło: WITD Poznań

Sprawdź także