GUS: przewoźnicy mają więcej powodów do optymizmu. Jednocześnie obawiają się drugiego półrocza

GUS: przewoźnicy mają więcej powodów do optymizmu. Jednocześnie obawiają się drugiego półrocza

Czerwcowe badanie koniunktury Głównego Urzędu Statystycznego przynosi branży transportowej umiarkowanie dobre wiadomości. Firmy transportowe lepiej oceniają swoją obecną sytuację niż jeszcze miesiąc temu. Jednocześnie coraz ostrożniej patrzą na kolejne miesiące, obawiając się spowolnienia i mniejszej liczby zleceń.

Bieżąca sytuacja wyraźnie się poprawiła

Według danych GUS wskaźnik oceniający bieżącą sytuację sektora transportu i gospodarki magazynowej wzrósł z 0,0 do 3,1 pkt, osiągając poziom wyższy od swojej wieloletniej średniej. Poprawił się również ogólny wskaźnik klimatu koniunktury – z -1,1 do -0,6 pkt.

Oznacza to, że wielu przewoźników lepiej ocenia obecną sytuację niż jeszcze miesiąc wcześniej. Co istotne, transport należy obecnie do branż, które wypadają korzystniej od wielu innych sektorów gospodarki.

Lepsze wyniki niż w handlu i przemyśle

Na tle pozostałych branż sektor TSL prezentuje się stosunkowo dobrze. Bieżąca ocena działalności jest wyższa niż w handlu detalicznym, budownictwie czy przetwórstwie przemysłowym. To pokazuje, że mimo trudnego otoczenia gospodarczego przewoźnicy wciąż utrzymują stabilną pozycję.

Nie oznacza to jednak początku trwałego ożywienia. Dane pokazują, że przedsiębiorcy z dużą ostrożnością patrzą na najbliższe miesiące.

Największe obawy dotyczą drugiego półrocza

Znacznie gorzej wyglądają prognozy dotyczące przyszłości. Wskaźnik oczekiwań przedsiębiorców na najbliższe trzy miesiące spadł z -2,1 do -4,3 pkt, schodząc wyraźnie poniżej swojej wieloletniej średniej.

Transport jest jedną z branż, która najszybciej odczuwa zmiany zachodzące w gospodarce. Przewoźnicy obserwują nie tylko aktualną liczbę zleceń, ale przede wszystkim tempo napływu nowych zamówień od klientów z przemysłu, handlu i logistyki. Pogorszenie prognoz może więc oznaczać, że przedsiębiorcy spodziewają się słabszego popytu w drugiej połowie roku.

Firmy nie chcą zwalniać kierowców

Pomimo ostrożniejszych prognoz większość przedsiębiorstw nie planuje redukcji zatrudnienia. Z badania GUS wynika, że 85,6 proc. firm zamierza utrzymać zatrudnienie pracowników łatwiejszych do zastąpienia. W przypadku kierowców zawodowych oraz specjalistów ds. logistyki odsetek ten wzrasta do 89,3 proc., natomiast zwolnienia rozważa zaledwie 4,9 proc. przedsiębiorstw.

To pokazuje, że przewoźnicy dobrze pamiętają problemy z pozyskaniem wykwalifikowanych kierowców z ostatnich lat. Nawet jeśli spodziewają się słabszego okresu, wolą utrzymać doświadczonych pracowników niż później ponownie mierzyć się z ich niedoborem.

Rosnące koszty nadal są dużym wyzwaniem

Ostrożność przedsiębiorców wynika również z rosnących kosztów prowadzenia działalności. Ponad połowa firm transportowych wskazuje konieczność utrzymania realnej wartości wynagrodzeń jako jeden z najważniejszych czynników wpływających na koszty w najbliższym kwartale. To najwyższy wynik spośród wszystkich badanych sektorów gospodarki.

Rosnące płace, wysokie koszty działalności oraz długie terminy płatności za wykonane usługi powodują, że dla wielu przewoźników utrzymanie płynności finansowej pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań.

Powodów do paniki nie ma, ale ostrożność jest wskazana

Czerwcowe dane GUS pokazują dość nietypową sytuację. Z jednej strony przewoźnicy lepiej oceniają swoją obecną kondycję niż jeszcze miesiąc temu. Z drugiej coraz wyraźniej sygnalizują obawy o drugą połowę roku.

Na razie nie widać oznak gwałtownego pogorszenia sytuacji ani planów masowych zwolnień. Jednocześnie przedsiębiorcy zachowują ostrożność i uważnie obserwują rynek, licząc się z możliwością spadku liczby zleceń w kolejnych miesiącach.

Źródło: GUS, Malcom Finance. Fot. poglądowa

Sprawdź także