3 promile kierowca ciężarówki miał podczas kontroli na terminalu w Koroszczynie. Nie minęło kilka dni od naszej publikacji o kierowcy ciężarówki zatrzymanym na terminalu w Koroszczynie, który miał ponad 1,5 promila alkoholu. W tamtym przypadku można było przynajmniej zastanawiać się, czy ogromna kolejka do odprawy nie miała wpływu na jego decyzję. Teraz na tym samym terminalu doszło do kolejnego zatrzymania pijanego kierowcy. Tym razem badanie wykazało dwa razy więcej.
O poprzednim przypadku pisaliśmy tutaj
Kolejny pijany kierowca ciężarówki w Koroszczynie
Do zatrzymania doszło na terminalu samochodowym w Koroszczynie. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zwrócili uwagę na kierowcę ciężarówki, gdy opuszczał rampę kontrolną.
Jego zachowanie i sposób jazdy wzbudziły podejrzenia funkcjonariuszy. Na dodatek wyczuli od mężczyzny zapach alkoholu. Kierowca został zatrzymany, a funkcjonariusze uniemożliwili mu dalszą jazdę.
Na miejsce wezwano policjantów z Terespola.
3 promile kierowca ciężarówki na terminalu
Badanie alkomatem wykazało około 3 promile alkoholu. Za kierownicą ciężarowego zestawu znajdował się obywatel Białorusi, który jechał z Białorusi do Polski.
Przy takim wyniku nie chodzi już o niewielkie przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkoholu. Mężczyzna prowadził wielotonowy zestaw, poruszając się po terenie terminala, gdzie znajdują się inne pojazdy i pracują funkcjonariusze oraz pracownicy obsługi.
Służba Celno-Skarbowa podkreśla, że jego dalsza jazda mogła stworzyć poważne zagrożenie.
Tym razem trudno tłumaczyć to kolejką
Poprzedni przypadek na terminalu w Koroszczynie był o tyle nietypowy, że kierowca miał ponad 1,5 promila, a w tamtym czasie ciężarówki czekały na odprawę przez wiele godzin. Można było więc postawić pytanie, czy kierowca źle ocenił sytuację i liczył na to, że zanim nadejdzie jego kolej, będzie już trzeźwy.
W obecnym przypadku trudno jednak szukać podobnego wyjaśnienia. Około 3 promili alkoholu to bardzo wysoki poziom, a kierowca ciężarówki musiał mieć świadomość, że na granicy czeka go kontrola i odprawa.
Nie wiadomo, kiedy dokładnie spożywał alkohol ani dlaczego zdecydował się prowadzić. Tego funkcjonariusze nie podają. Wiadomo natomiast, że zatrzymano go zanim mógł kontynuować jazdę.
Służba Celno-Skarbowa zatrzymała ciężarówkę
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej nie dopuścili do dalszej jazdy i powiadomili policję. To właśnie podczas badania przeprowadzonego przez policjantów potwierdzono obecność alkoholu w organizmie kierowcy.
Takie sytuacje pokazują również, jak ważną rolę podczas odprawy mogą odgrywać funkcjonariusze, którzy jako pierwsi zauważą nietypowe zachowanie kierowcy. W tym przypadku podejrzenia pojawiły się jeszcze przed opuszczeniem terminala.
Kolejny przypadek na tym samym terminalu
To już drugi w krótkim czasie przypadek pijanego kierowcy ciężarówki ujawniony na terminalu w Koroszczynie. Różnica jest jednak wyraźna. W poprzedniej sprawie wynik przekraczał 1,5 promila, natomiast teraz mowa o około 3 promilach.
Powtarzające się takie zdarzenia pokazują, że kontrole na granicy nie dotyczą wyłącznie dokumentów, ładunku czy prawidłowości odprawy. Funkcjonariusze reagują również wtedy, gdy zachowanie kierowcy wskazuje, że może on znajdować się pod wpływem alkoholu.
Grożą mu trzy lata więzienia
Kierowca odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z informacją przekazaną przez służby chodzi o czyn z art. 178a Kodeksu karnego.
Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
W tym przypadku najważniejsze było jednak to, że funkcjonariusze zareagowali jeszcze na terenie terminala. Kierowca nie ruszył w dalszą drogę ciężarówką. Gdyby opuścił przejście graniczne i kontynuował jazdę, zagrożenie dotyczyłoby już innych uczestników ruchu.
Źródło: IAS Lublin










