Północ kraju od kilkunastu dni zmaga się nie tylko z opadami śniegu, ale przede wszystkim z marznącym deszczem i gołoledzią. Nawierzchnie wielu dróg – zwłaszcza lokalnych i wojewódzkich – są śliskie, miejscami skute lodem. Policja, GDDKiA i synoptycy IMGW apelują o ostrożność, ale nawet największa rozwaga nie zawsze wystarcza, gdy warunki zmieniają się w ułamku sekundy.
Dramatyczny poranek na trasie Ruciane-Nida – Ukta
Na trasie Ruciane-Nida – Ukta w powiecie piskim kierujący samochodem ciężarowym marki Iveco najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do panujących warunków. Pojazd wpadł w poślizg, zjechał do przydrożnego rowu i z ogromną siłą uderzył w drzewo.
Po przybyciu na miejsce strażacy z PSP w Piszu oraz OSP z Rucianego-Nidy i Ukty zabezpieczyli teren i przystąpili do akcji ratunkowej. Kierowca, który doznał urazu głowy i ręki, opuścił kabinę o własnych siłach. Znacznie poważniejszy był stan pasażerki – wypadła z kabiny i została uwięziona pod naczepą, co wymagało użycia specjalistycznego sprzętu, by ją uwolnić.
Oboje poszkodowanych przewieziono do Szpitala Powiatowego w Piszu. Droga w miejscu wypadku była całkowicie zablokowana przez ponad 12 godzin. Policjanci wyjaśniają szczegółowe przyczyny i okoliczności zdarzenia.
To nie był jedyny incydent w powiecie piskim
Mimo trudnych warunków drogowych w miniony weekend w powiecie piskim odnotowano łącznie cztery zdarzenia – jeden wypadek i trzy kolizje. W sobotę na trasie Biała Piska – Szczuczyn doszło do zderzenia samochodu ciężarowego z osobowym BMW, którego kierowca nie dostosował prędkości do śliskiej nawierzchni. W niedzielę na DK63, na odcinku Pisz – Jeże, 20-letnia kierująca Skodą zjechała do rowu. Na szczęście w tych przypadkach skończyło się na stratach materialnych i mandatach.
Ciężarówka kontra drzewo – konsekwencje tragiczne
Wypadki z udziałem ciężarówek rzadko kończą się tak poważnymi obrażeniami kierowcy lub pasażera. Kabiny ciężarówek są konstrukcyjnie wzmocnione, a masa pojazdu często rozprasza energię uderzenia. Problem zaczyna się w momencie, gdy pojazd uderza w przeszkodę stałą – zwłaszcza w drzewo rosnące tuż przy jezdni.
Temat przydrożnych drzew od lat budzi kontrowersje. Dla jednych to element krajobrazu i wartość przyrodnicza. Dla innych – śmiertelna pułapka, która nie wybacza błędów ani ułamka sekundy utraty przyczepności. Statystyki pokazują, że zderzenia z drzewami należą do najbardziej tragicznych w skutkach.
Pojawia się więc pytanie, czy w miejscach szczególnie niebezpiecznych nie należałoby szerzej stosować barier energochłonnych oddzielających jezdnię od przeszkód stałych. Każda taka dyskusja wraca przy kolejnych tragediach – i każda budzi tyle samo emocji.
Kolejny zimowy weekend przed nami
Przed nami kolejny zimowy weekend, a prognozy nadal zapowiadają przymrozki i lokalne marznące opady. Kierowcy zawodowi wiedzą, że w takich warunkach margines błędu praktycznie nie istnieje. Wystarczy chwila, niewidoczna warstwa lodu i kilka sekund, by kilkudziesięciotonowy zestaw znalazł się poza jezdnią.
Fizyki nie da się oszukać, a zderzenie z drzewem pokazuje, jak bezlitosne potrafią być jej prawa.
Źródło: Policja










