Reklama

Humor

Moja żona myśli, że oblała prawko w momencie, w którym nie zatrzymała się przed zebrą. Ja wiem, że stało się to już w momencie wjechania do zoo.

 

 

 

Rozmawiają dwie koleżanki:
– Jak tam wczorajsza impreza?
– A daj spokój! Tak dałam w palnik, że wylądowałam w łóżku z własnym mężem.

 

 

 

– Dlaczego nie macie państwo dzieci?

– A bo tak się składa, że do nas nikt nie przychodzi, a i my sami rzadko wychodzimy…

 

 

 

– Coś ty taki poirytowany?
– Pożyczyłem miesiąc temu teściowej 500 zł i od tego czasu ani ją widziałem…
– No nie gadaj, że ci się nie opłacało.

 

 

 

Napad na bank. Kasjerka rzuca się na podłogę i obraca na plecy. Szef do niej szeptem:

– Pani Krysiu, to napad, a nie wyjazd integracyjny…

 

 

 

W restauracji gość woła kelnera:

– Niech pan powie, co pływa w moim rosole.

– Nic – stwierdza kelner po bacznych oględzinach.

– No właśnie, a zamawiałem z makaronem.

 

 

 

Młoda kobieta zdaje na prawo jazdy. Egzaminator pyta:

– Co oznacza podwójna linia ciągła?

– Jak to co? Ścieżkę dla rowerzystów…

 

 

 

– Wczoraj spaliłam prawie 1000 kalorii.
– Dwie godzinki na siłowni?
– Nie. Kwadrans za długo w piekarniku.

 

 

 

– Wiesz, ostatnio słyszałem, że pewną chorobę leczy się koniakiem, ale nie mogę sobie przypomnieć jej nazwy…

– Ty mi lepiej powiedz, gdzie można się nią zarazić!

 

 

 

– Słyszałeś, że Stefan dostał zawału podczas seksu?
– A mówią, że aktywność seksualna jest taka zdrowa.
– Bo jest, ale nie wtedy gdy do sypialni wchodzi żona…

 

 

 

Niedawno pojawiły się pierwsze na świecie mówiące pralki automatyczne.
Oto, jak działają: – Włóż, proszę, białe pranie… Dziękuję. Uwaga, dozuję proszek i nalewam wodę. (Po chwili): – Jadźkaaa!!! Na koszuli Stefana są ślady szminki!!!

 

 

 

Szef do pracownika:
– Dlaczego spóźnił się pan do pracy?
– Przecież ostatnio mówił pan, że gazetę to mogę sobie w domu poczytać.

 

 

 

Mąż do żony:
–  Dlaczego nie uprasowałaś mi spodni?
–  Uprasowałam…
–  Kłamiesz! W kieszeni nadal jest 100 zł.

 

 

 

– Pójdziesz ze mną jutro na ryby?
– Ale ja w ogóle nie umiem łowić.
– A co tu umieć? Otwierasz flaszkę i pijesz.

 

 

 

– Powiadają, że jeżeli chodzi o kobiety, jesteś specjalistą…
– E tam… zaraz specjalistą, po prostu zwykłym użytkownikiem.

 

 

 

Znajomi śmiali się ze mnie, gdy poszedłem na politologię. Mówili, że to kierunek bez przyszłości, że nie znajdę po nim pracy. Teraz to ja się z nich śmieję, gdy nakładam im mniej frytek lub nie dodam sosu.

 

 

 

– Spóźniłaś się.
– Piękne kobiety zawszę się spóźniają.
– No ok, ale czemu ty się spóźniłaś?

 

 

 

Mechanik po obejrzeniu auta klienta:
– Jakby to panu powiedzieć… Gdyby to był koń, trzeba by go zastrzelić.

 

 

 

–  Jasiu! Dlaczego się spóźniłeś na lekcję?
–  Sama pani mówiła, że dzwonek jest dla nauczyciela…

 

 

 

– Panie doktorze, czy ja wyzdrowieję?
– A wie pani, że sam jestem ciekawy…

 

 

 

Żona do męża :
– Powiedz mi jakiś komplement.
–  Masz wspaniałego męża…

 

 

 

Uwaga! Zaginął pudelek bez jednej łapki. Cechy szczególne: upada, kiedy zaczyna sikać.

 

 

 

– Moja żona nie ma żadnych zdolności.
– A moja za to jest zdolna do wszystkiego…

 

 

 

Dziewczynki interesują się lalkami, a chłopcy żołnierzykami. Ale jak dorosną to odwrotnie.

 

 

 

Miłosne igraszki w łóżku przerywa telefon. Kobieta odbiera, a po chwili informuje partnera:

– Właśnie dzwonił mój mąż i powiedział, że wróci dzisiaj późno, bo gra z tobą w brydża…

 

 

 

Politycy doprowadzili do tego, że kiedy czytam: „Prezydent był na premierze…”, to nie wiem, czy chodzi o relację z wydarzenia kulturalnego, czy o skandal seksualny…

 

 

 

– Rozważam karierę w zorganizowanej przestępczości…
– Chcesz działać w rządowej czy w prywatnej inicjatywie?

 

 

 

U wejścia do wiejskiego kościółka wisi kartka: „Jeśli jest ci ciężko żyć w grzechu, otwórz drzwi i wejdź”. Szminką dopisano: „A jeśli nie, to zadzwoń do mnie pod numer…”.

 

 

 

– Halo, szefie, spóźnię się do pracy. Mam problem z oczami.
– Jaki?
– Dopiero niedawno je otworzyłem.

 

 

 

Kiedy moja żona odeszła, było mi bardzo ciężko. Ale kiedy wróciła, stało się to całkowicie nie do zniesienia.

 

 

 

– Szefie, dostanę podwyżkę?
– W żadnym wypadku!
– W takim razie powiem innym, że dostałem!

 

 

 

– W zeszłym miesiącu kupiłem żonie kolczyki z diamentami. I od tej pory się do mnie nie odzywa.

– Dlaczego?

– Taka była umowa…

 

 

 

Na całym świecie alkoholizm uznawany jest za chorobę, tylko w Polsce nie. Bo tylko u nas pytają: „Dlaczego nie pijesz? Jesteś chory?”.

 

 

 

Lekarz do pacjenta:
– Wyniki się potwierdziły. Jest pan bezpłodny.
– O rety, jak ja się teraz wytłumaczę żonie, że nasze dzieci nie są moje?!

 

 

 

Lekarzowi spalił się dom. Dzwonił wprawdzie po straż pożarną, ale ta nie przejechała. Udzielili mu natomiast teleporady.

 

 

 

– Tato, czy to prawda, że znaleźliście mnie w kapuście?

– Tak. Natomiast wczoraj w trawie za garażami, a przedwczoraj na przystanku… Musisz przestać tyle chlać!

 

 

 

Alfred Nobel jest uważany za wynalazcę dynamitu tylko dlatego, że poprzednich wynalazców nie udało się zidentyfikować.

 

 

 

– Panie doktorze, mój mąż zaraził się chorobą weneryczną. Co mam robić?
– A czemu mąż sam do mnie z tym nie przyszedł?
– Bo on o tym jeszcze nie wie.

 

 

 

Człowiek, który ustępuje, kiedy nie ma racji, to mędrzec.
Człowiek, który ustępuje, kiedy ma rację, jest… żonaty.

 

 

 

Napis na ścianie w męskiej toalecie: „Moja żona wszędzie za mną chodzi i mnie śledzi”. Obok dopisek kobiecym pismem: „To nieprawda”.

 

 

 

Mężczyzna i kobieta po spotkaniu:
– Wymienimy się telefonami?
– Stanowczo, nie! Jestem do swojego mocno przywiązany…

 

 

 

Współczesny mężczyzna ma dwa cele w życiu: dożyć do piątku i nie umrzeć do poniedziałku…

 

 

 

– Wiesz że, nazywają cię Kopciuszkiem?
– Bo szukam księcia z bajki?
– Nie. Bo tyle palisz.

 

 

 

Na drodze spotykam prawdziwych szaleńców! Pędzą na złamanie karku i gnają wbrew zdrowemu rozsądkowi… Czasem naprawdę trudno ich wyprzedzić!

 

 

 

–  Panie doktorze, bolą mnie zęby, które pan mi wstawił!
–  A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe?!

 

 

 

Od wielokrotnej medalistki olimpijskiej w rzucie oszczepem odszedł mąż. Daleko nie uszedł.

 

 

 

– Co za wspaniały bal, już dwa razy wysłuchałam propozycji małżeństwa…

– Zośka, kiedy ty w końcu przestaniesz podsłuchiwać pod drzwiami?

 

 

 

Z pamiętnika studenta.
Poniedziałek: jestem głodny, wtorek: jestem głodny, środa: dostałem stypendium,
czwartek: nic nie pamiętam…, piątek: nic nie pamiętam…, sobota: jestem głodny!

 

 

 

– Proszę pani – mówi Jasio do nauczycielki. – Nie chcę panią straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział: „Jeszcze jedna jedynka i ktoś dostanie baty”.

 

 

 

Koniec mszy. Ogłoszenia parafialne:
– W tym tygodniu do ślubu przygotowują się następujące ofiary…

 

 

 

Rozmowa dwóch kumpli:
– Powiedz mi kto cię poznał z twoją żoną?
– To był przypadek, nawet nie ma kogo winić.

 

 

 

Dziewczyna do chłopaka:
– Jeszcze jeden pocałunek i będę twoja na wieki.
– W taki razie, to ja spadam. Dzięki za ostrzeżenie.

 

 

 

Przychodzi sąsiad do sąsiada:
– Panie, czy to w całym bloku, czy tylko u mnie nie ma wódki?

 

 

 

Moja eks była w łóżku nienasycona… Ciągle mówiła: „A może lepiej coś zjedzmy”?!

 

 

 

– Coś marnie wyglądasz… Brałeś coś?

– Tak, kredyt…

 

 

 

SMS męża do żony: „Kochanie, zostanę z chłopakami na jeszcze jedno piwo.
Jeśli za 1/2 godziny nie wrócę przeczytaj SMS-a ponownie”.

 

 

 

– Ale z tego Stefana szczęściarz. Ma żonę mądrą, gospodarną, piękną…

– Nie wiedziałem, że ożenił się drugi raz.

 

 

 

– Sylwia, pójdziesz ze mną do łóżka za stówę?

– Nie ma mowy!

– Ależ proszę cię. Te pieniądze są mi naprawdę potrzebne…

 

 

 

Oficer do szeregowca:

– Co wy sobie myślicie, że macie do czynienia z idiotą?!

– Melduję posłusznie, że jeszcze nie wiem. Służę w kompanii od tygodnia.

 

 

 

– Czy zawołasz mamę, jeśli cię pocałuję? – pyta chłopak dziewczynę.

– A co, ją też będziesz chciał pocałować?!

 

 

 

Ojciec pospiesza syna:

– Ubieraj się szybciej, bo spóźnisz się do szkoły!

– Spoko tato, oni tam mają otwarte do siedemnastej…

 

 

 

Przychodzi pirat do lekarza i pokazuje mu kikut swojej nogi. Po badaniu lekarz stwierdza:

– Ma pan strasznego pecha. Najpierw kula armatnia, a teraz korniki!

 

 

 

Wędkarz w sklepie:
– Ma pani silikonowe przynęty?
– No co pan?! Moje piersi są naturalne!

 

 

 

– Czy jak mam prawo jazdy kategorii C, to mogę jeździć autobusem?
– Oczywiście, ale pod warunkiem, że kupi pan bilet.

 

 

 

Spotykają się dwie znajome:
– Moja córka ma tylko piątki i szóstki.
– Biedactwo… Próchnica jest jednak okropna…

 

 

 

– Od dwóch lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
– Chciałbym mieć Twoją kondycję.
– No nie wiem, codziennie rano tylko się wybieram…

 

 

 

Żona wrzeszczy na męża:
– Znowu przychodzisz do domu o trzeciej nad ranem !
– Nie podważaj decyzji lekarza. Zalecił mi regularny tryb życia…

 

 

 

Jaś na kolonii dostaje list, w którym rodzice napisali: „Oto twoje 50 złotych o które prosiłeś. A przy okazji. 50 złotych pisze się z jednym zerem, a nie z dwoma”.

 

 

 

Lekarz pyta się pacjenta:
– Czy ktoś w pana rodzinie cierpiał na zaburzenia psychiczne?
– Nikt nie cierpiał, wszyscy dobrze się bawiliśmy…

 

 

 

Idzie ojciec z synem. Lato. Gorąco jak diabli. Ojciec kupił zimne piwo i pije…
– Tatuś! Kup lody!
– Lody? Do piwa?!

 

 

 

W fizyce czarnej dziury jest horyzont zdarzeń. Przekraczając go, nigdy nie będzie wiadomo, co się za nim dzieje. U ludzi odpowiednikiem jego jest litr wódki na głowę.

 

 

 

– Panie doktorze! Mam straszną zgagę!
– Teraz nic panu już na to nie poradzę. Trzeba było się zastanowić przed ślubem!

 

 

 

Nigdy nie słucham muzyki w samotności. Zawsze słuchają jej ze mną jeszcze trzy piętra mojego bloku.

 

 

 

W restauracji:
–  Poproszę pieczeń z zająca. Tylko żeby mi w niej śrutu nie było!
– Ma pan szczęście, dzisiaj przywieźli jednego, który podciął sobie żyły…

 

 

 

– Powiedz mi, ta twoja koszula jest właściwie biała czy szara?

– No, pewnie że biała. Gdyby od nowości była szara, to teraz byłaby już czarna…

 

 

 

Sekretarka do nowego szefa:

– Chcę pana poinformować, że z pana poprzednikiem miałam doskonałe stosunki… Dopóki go żona nie postrzeliła…

 

 

– Kochanie, podaj mi szampon.
– Przecież butelka stoi koło ciebie.
– Wiem, ale podaj mi inny, bo ten jest do włosów suchych, a moje są mokre…

 

 

 

Coś cię zaczyna boleć więc idziesz do lekarza. Lekarz przepisuje leki. Sprawdzasz możliwość picia alkoholu podczas przyjmowania tych leków. Ale w sumie przecież nie boli aż tak bardzo.

 

 

 

– Kogo ty wczoraj tutaj przyprowadziłeś?! Zawsze takie fajne laski, a tym razem! Co cię podkusiło?
– Nie miałem wyjścia, bo była to rocznica ślubu…

 

 

 

– Kochasz swoją dziewczynę?

– Najbardziej na świecie. Sęk w tym, że moja żona jej nienawidzi!

 

 

 

– Panie doktorze, zawsze gdy prowadzę samochód, myślę o seksie. Co mam zrobić?

– Niech pani kupi wóz z automatyczną skrzynią biegów…

 

 

 

Matka z synem nerwowo biega po plaży.

– Michałku, proszę cię, przypomnij sobie, gdzie zakopałeś ojca, bo inaczej spóźnimy się na obiad…

 

 

 

Goście dzielą się na dwie kategorie: na tych, którzy chcieliby wyjść jak najwcześniej i na tych, którzy chcieliby zostać jak najdłużej. Zazwyczaj to żona i mąż.

 

 

 

Żona do męża:
– Chcę oddać swoje stare ubrania głodującym.
– Ktoś na kogo będą pasować na pewno nie głoduje.

 

 

 

W żeńskim akademiku:
– Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki! Nie te! Te ze sznurka!

 

 

Żona do męża wracającego z pracy:
– To nawet mi buzi nie dasz?!
– Kobieto, po dwóch latach małżeństwa, jeszcze ci orgie w głowie…

 

 

– Mariola, jak możesz tyle jeść, skoro ciągle powtarzasz, że dbasz o linię?
– Bo linia powinna być gruba i wyrazista!

 

*******************************

 

Rozmowa z kobietą jest jak czytanie umów bankowych. Bo na koniec, chociaż nic z tego nie rozumiesz, zgadzasz się na wszystko.

 

******************************************************************************

 

Na randce chłopak mówi do dziewczyny:

–  Co mógłbym ci dać, żeby cię pocałować?
–  Najlepiej narkozę…

 

*********************************************************************************

 

– Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa…
– Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl…

 

*********************************************************************

 

– Podobno zmieniłeś pracę?
– Tak. Zrobiłem to ze względów zdrowotnych.
–  A co ci dolega?
– Mnie nic, ale mojemu szefowi robiło się niedobrze na mój widok…

 

**************************************************************************

 

– Wiesz, że wygrałem tę sprawę o przekroczenie prędkości.
– Ale jak?
– Mój adwokat udowodnił, że przy 200 km/h nie widać znaku ograniczenia do czterdziestu.

 

********************************************************************

 

Jasiu pokazuje ojcu świadectwo szkolne.

– Za takie oceny to należy się tylko lanie…
– Zgadzam się tato. Wiem gdzie mieszka nauczycielka.

 

*************************************************************************

 

Lekarz wchodzi do zapełnionej poczekalni i mówi:
– Jako, że obowiązuje RODO i nie mogę wołać po nazwisku… Zapraszam do gabinetu pana z syfilisem.

 

************************************************************************

 

– Poproszę piękny bukiet kwiatów dla pewnej uroczej damy.
– Ma pan coś konkretnego na myśli? – pyta sprzedawczyni.
– Tak. I dlatego potrzebne są te kwiaty…

 

***************************************************************************

 

– Halo, Marysia? Jak tam mój syneczek? – pyta teściowa synową.
– Jak, jak…?! Piwsko chleje, na baby łazi, pieniędzy nie przynosi!
– Ufff… chwała Bogu. Najważniejsze, żeby nie chorował.

 

***********************************************************************

 

Piłkarz odpowiada przed komisja dyscyplinarną:
– Z jakiego powodu rozmyślnie kopnęliście w jądra obrońcę przeciwników?
– Omyłka, słowo honoru! Myślałem, że to sędzia liniowy!

 

************************************************************

 

Żona pyta męża:
– Co ci się we mnie najbardziej podoba? Moja piękna twarz, seksowne ciało czy inteligencja?
– Najbardziej podoba mi się twoje poczucie humoru…

 

*********************************************************************

 

Nawet podczas największych kłótni nigdy nie podniosłem ręki na żonę. Zawsze zasłaniałem nią krocze…

 

**************************************************************************

 

–  Wczoraj w pracy robiono mi test na narkotyki i nie wykryto ani śladu.
–  To chyba dobrze?
–  Częściowo, bo pomyśl jaki syf kupujemy od naszego dilera.

 

*****************************************************************************

 

Po wyjeździe za granicę okazało się, że angielski, którego uczyli mnie w szkole, prawdopodobnie rozumieją tylko ci, którzy… uczyli się w naszej szkole.

 

**********************************************************************************

 

Reprezentacja Polski po Euro odwiedziła dom dziecka.

–  To smutne zobaczyć, te przygnębione twarze, bez wiary i nadziei – powiedział po wizycie 5-letni Kacper.

 

***************************************************************************

 

– Ach, te młode lata, już nie wrócą… A takie miałem wspaniałe hobby. Kobiety i polowania.

– A na co pan najczęściej polował?

– Jak to na co? Na kobiety!

 

*******************************************************************************

 

Praca zdalna ma ten plus, że jest zdalna.
Herbata ma ten plus, że możesz pić ją w pracy.
Whisky ma ten plus, że wygląda jak herbata.

 

**********************************************************************

 

Rozmawia dwóch kolegów:
– Moja żona zmieniła się po ślubie. Przed ślubem budziła pożądanie a teraz budzi do pracy.
– A moja to był skarb, a teraz skarbonka…

 

**********************************************************************

 

– Halo. Pan Kowalski? Proszę natychmiast przyjechać po syna do szkoły!

– No nie… Co znowu narozrabiał?

– Nie, ale jest już prawie północ.

 

**************************************************************************

 

Ojciec do syna:
– Matka skarży się, że zachowujesz się jakbyś w ogóle nie słyszał, co się do ciebie mówi.
– Ale tato…!
– Nie tłumacz się, tylko mnie tego naucz.

 

*********************************************************************

 

Jasnowidz do mężczyzny:

– Karty mówią, że za trzy dni tragicznie zginie pańska małżonka…

– Wiem, wiem. Niech pan mi lepiej powie, czy mnie złapią.

 

*********************************************************************

 

W restauracji gość zwraca się do kelnera:

– Ta ryba nie wygląda najlepiej…

– Nic dziwnego. Jest przecież martwa…

 

**********************************************************************

 

– Panie majster! Nieszczęście! Staszek spadł z rusztowania!

– Wyciągnijcie mu ręce z kieszeni, to będzie wówczas wypadek przy pracy!

 

****************************************************
Na SOR przywieziono pijanego studenta z nożem wbitym między żebra.
– Bardzo pana boli?
– Nie, właściwe tylko wtedy, gdy się śmieję…

 

*******************************************************************

 

Na komisariat wchodzi mężczyzna i mówi:

– Chciałem zgłosić zaginięcie teściowej.

– Proszę podać rysopis poszukiwanej.

– A wie pan… jakoś nie mam pamięci do twarzy…

 

*****************************************************************************

 

Rozmawiają dwie koleżanki:
– Dlaczego za niego wyszłaś?
– Interesuje cię odpowiedź w euro czy wolisz w centymetrach?

 

***********************************************************************

 

– Mój mąż uważa, że ma ciało greckiego boga.
– A ma ku temu podstawy?
– Tak. Muszę mu tylko wyjaśnić, że Budda nie jest bogiem greckim.

 

**************************************************************************

 

Rozmawiają dwie koleżanki:
– Słyszałam, że chcesz wrócić do swojego byłego, dlaczego?
– Bo szlag mnie trafia, gdy widzę, jak spokojnie sobie żyje.

 

*********************************************************************

 

– Halo? Panie doktorze, wziąłem tabletkę na popęd seksualny… Lekarstwo działa, ja nie mogę już wytrzymać, a żony nie ma. Co zrobić?
– Idź pan do sąsiadki.
– Do sąsiadki to ja tabletek nie potrzebuję…

 

****************************************************************************

 

Chłopiec puka do drzwi sąsiada:
– Tak, słucham?
– Mamusia kazała przekazać, że tata w pracy, a ja idę się bawić do piaskownicy.

 

*********************************************************************

 

Mama często powtarzała synowi:
– Dopóki nie zjesz, nigdzie nie pójdziesz!
A syn złośliwie zjadał wszystko, ale ostentacyjnie nigdzie nie wychodził…

 

*********************************************************************

 

– Wybacz, Staszek, że tak późno dzwonię. Żony długo nie ma. Nie poszła do ciebie przypadkiem?
– Czekaj, zaraz zapytam… Zosiu, przyszłaś do mnie przypadkiem czy specjalnie?

 

*********************************************************************************

 

Moja żona znowu się na mnie wkurzyła i ma ciche dni. Teraz najważniejszym moim zadaniem jest sprawić, aby uwierzyła, że to dla mnie kara.

 

*********************************************************************

 

– Co ty tu robisz?
– Czekam na swego księcia z bajki.
– O północy, przed klatką schodową i z wałkiem?

 

******************************************************************************

 

Na weselu drużba mówi:
– A teraz proszę, aby żonaci mężczyźni stanęli obok osoby, która je uszczęśliwia.
Biedny barman, omal nie zagnietli go na śmierć…

 

*****************************************************************

 

Spytałem mojego trenera na siłowni, z którego urządzenia mam najczęściej korzystać, żeby dziewczyny na mnie leciały. Odpowiedział, że z bankomatu…

 

***********************************************************************

 

– Kochanie, kup mi nowy telefon…
– A co z twoim starym?
– On już mi obiecał lodówkę.

 

*************************************************************

 

Żona wróciła dziś ze sklepu ze skrzynką piwa, kartonem wódki, sześcioma butelkami wina i dwoma bochenkami chleba. Pytam zdziwiony:
– Robimy jakąś imprezę?
– Nie.
– Więc po co nam dwa chleby?

 

*******************************************************************

 

Rozmawiają dwaj kumple:
– Ty, pilnie potrzebuję pomocy psychologicznej.
– Sekunda! Już polewam…

 

********************************************************************

 

Z ostatniej chwili: „Kolumbijscy dealerzy narkotyków są przerażeni szerzącym się wśród nastolatków alkoholizmem”.

 

******************************************************************

 

Żona do męża:

– Prosiłam cię przecież, żebyś uważał, kiedy mleko zacznie kipieć!

– Przecież uważałem. Była wtedy dokładnie godz. 9.12…

 

***********************************************************************

 

Rozmawiają dwie sąsiadki:
– Czy pani mąż też co wieczór wychodzi na spacer dla zdrowia?
– Nie, mój pije w domu.

 

****************************************************************

 

– Panie doktorze, chyba jestem nimfomanką…

– Oczywiście, mogę pani pomóc, ale zaznaczam, że biorę 100 zł za godzinę.

– No dobrze. A ile za całą noc?

 

******************************************************************

 

Sąsiad zapytał, czy może skorzystać z mojej kosiarki do trawy. Powiedziałem, że oczywiście, tylko żeby nie wyjeżdżał poza mój ogród.

 

***********************************************************************

 

Przy barze siedzi dwóch mężczyzn. Piją równo i mocno. Nagle jeden z nich spada ze stołka a drugi mówi do barmana:
– Zawsze za to podziwiałem Heńka. On zawsze wie, kiedy przestać.

 

****************************************************************

 

Przychodzi ojciec do domu po wywiadówce i mówi do syna:
– Pani powiedziała, że masz z pięciu przedmiotów same jedynki. Będzie łomot!
– Wiem, wiem, mam już adresy nauczycieli!

 

****************************************************************************

 

W 2025 roku odbędzie się w Warszawie Światowy Zjazd Kobiet. Lakiernicy samochodowi przestali już przyjmować zapisy na ten rok.

 

******************************************************
Żona do męża, gdy znalazła jego zaskórniaki:

– Skąd masz tak dużo pieniędzy?
– Oszczędzałem na prezent dla Ciebie.
– Ojej, ale dlaczego tak mało?

 

**************************************************************************

 

Rozmawia dwóch trakerów:

– Co byś zrobił, gdyby żona porzuciła cię dla jakiegoś innego mężczyzny? Byłoby ci bardzo żal?

– Coś ty zgłupiał?! Jakiegoś obcego faceta?

 

*************************************************************************************

 

Kiedyś to były czasy. Dawniej mężczyzna mógł z łatwością znaleźć dobrą żonę. Miłą, lojalną, umiejącą gotować jak jego matka… A teraz? Teraz, to musi uważać, by nie trafiła się mu taka, która pije jak jego ojciec!

 

**********************************************************************

 

Rozmawia dwóch kolegów:
– Co tam niesiesz? Cała skrzynka butelek z winem?
-– Byłem u spowiedzi, ksiądz powiedział, że najważniejsze jest odkupienie win.

 

************************************************************************

 

– Wiesz, Staszek, mam bardzo nerwowego spedytora. Jak go czymś rozłoszczę, to od razu robi się czerwony na gębie.

– Ja mam jeszcze gorszego. Jak go zdenerwuję, to po chwili ja mam całą gębę czerwoną…

 

***********************************************************************
Przychodzi mężczyzna do lekarza i mówi:
– Panie doktorze ja zewsząd słyszę sprzeczne polecenia. Czy ja jestem opętany?
– Nie. Jest pan… żonaty!

 

********************************************************************

 

Mężczyzna myjący okno za bardzo się wychylił i wypadł na ulicę. Obok koło niego zebrał się tłum.

– Co się stało, co się stało? – wykrzykują gapiowie.

– Nie mam pojęcia, tyle co wypadłem.

 

*********************************************************************

 

– Czy płakałabyś, gdybym umarł?

– Oczywiście że tak. Sam dobrze wiesz, że płaczę z byle powodu.

 

************************************************************************

 

– Zostałam babcią i wszyscy mówią, że dziecko jest bardzo do mnie podobne!

– Nic nie szkodzi, najważniejsze, żeby było zdrowe…

 

************************************************************

 

Spotykają się dwaj pseudokibice.
– Jak tam wczorajszy mecz?
– Eeee, nie ma o czym mówić. Sędzia nam uciekł…

 

***************************************************************************

 

Rozmawiają dwaj koledzy przy piwie.
– Nie ożeniłbym się nigdy z mądrą kobietą.
– I słusznie, małżeństwa powinny być dobrane…

 

**********************************************************************

 

Moja dziewczyna cały czas żali się swoim koleżankom, że nie kupuję jej kwiatów. Szczerze mówiąc, to ja nawet nie wiedziałem, że ona ma jakieś kwiaty na sprzedaż.

 

**********************************************************************

 

Żona dzwoni do męża:
– Kochanie, w naszym samochodzie lusterko odpadło.
– Jak to się stało?
– Policjant w protokole napisał, że podczas dachowania…

 

*********************************************************************

 

Mężczyzna kręci się po sklepie. Nagle podchodzi do pracownicy i bez ogródek wypala:
– Bardzo mi się pani podoba i chciałbym uprawiać z panią seks.
– Przykro mi, ale nasz sklep jest samoobsługowy.

 

**********************************************************************

 

– Jak to, panie władzo, to tu nie ma skrętu w prawo?
– Owszem jest, ale płatny.

 

*******************************************************************

 

– Dziwne – mówi mężczyzna do żony. – Ty masz niebieskie oczy, ja mam niebieskie oczy, a nasz syn ma piwne. Ciekawe, po kim?
– A co, może powiesz, że piwa nie pijesz?!

 

*******************************************************************************

 

U lekarza:
– Być może na pana chorobę wpływ ma alkohol. Niech pan pije połowę tego co teraz i zobaczymy czy będzie lepiej…
– To może będę pił dwa razy tyle co teraz i zobaczymy czy będzie gorzej?

 

******************************************************************

 

Mężczyzna poszedł do wróżki, by mu przepowiedziała przyszłość.
– Do czterdziestego roku życia będziesz cierpiał w ubóstwie.
– A potem?
– A potem się przyzwyczaisz.

 

***********************************************************************

 

Polacy masowo narzekają na korki… powodują one przestoje, stratę czasu i zdenerwowanie, dlatego wnioskuję, aby sprzedawać wina kapslowane.

 

********************************************************************

 

Żona do męża:
– Dlaczego ty wszystkim mówisz, że ożeniłeś się ze mną dla pieniędzy? Przecież ja nie mam żadnych pieniędzy!
– A co mam mówić?

 

**************************************************************************

 

Rano mój mózg jeszcze nie pracuje, a wieczorem jestem zmęczony i niestety mój mózg już nie pracuje.
Jest nadzieja na produktywną pracę tylko w południe, ale wtedy akurat jem…

 

****************************************************************************

 

Kumpel do kumpla:
– Zauważyłeś, że alkohol posiada niesamowitą moc zdalnego oddziaływania na organizm? Kupujesz flaszkę, nie wypijasz ani grama, a i tak ci się humor poprawia.

 

**************************************************************

 

– Panie profesorze, czy to prawda, że bije pan żonę?
– Nie. Myli się pan. Nie jestem jeszcze profesorem.

 

**********************************************************************

 

Firma poszukuje młodej sekretarki z umiejętnością pracy na komputerze… stole, krześle i wszędzie, gdzie nadarzy się okazja.

 

*******************************************************************************

 

Dzisiaj, jadąc metrem, wpadłem na moją eks. To był jeden z najfajniejszych dni, od kiedy jestem motorniczym w metrze.

 

*****************************************************************

 

Na porodówce:
– Syn!!! Wreszcie syn! Po sześciu córkach wreszcie syn!!!
– A do kogo podobny? Do pana czy do żony?
– Nie wiem. Na twarz jeszcze nie patrzyłem…

 

***********************************************************************

 

Krawiec do klienta:

– Czy jest pan żonaty?

– Tak…

– Wobec tego proponuję tajną kieszeń w marynarce…

 

*******************************************************************

 

– Wiesz, Stefan, kupiłem sobie psa buldoga. Jest taki do mnie przywiązany, że za nikim nie pójdzie, tylko za mną, od nikogo jedzenia nie weźmie, tylko ode mnie, nikogo nie ugryzie, tylko mnie…

 

*************************************************************************

 

Spotykają się dwaj kumple:
– Stary, nie jestem już impotentem.
– Jak się wyleczyłeś?
– Piję wodę bogatą w żelazo i wieszam na szyi magnes.

 

***************************************************************************

 

W pubie żona zwraca się do męża:
– Kochanie, proszę cię, nie pij tyle.
– Nie przesadzaj, to dopiero trzecie piwo.
– No tak, ale jesteśmy tu niespełna kwadrans…

 

***************************************************************************

 

Powiadają, że jedna jaskółka wiosny nie czyni… ale jeden bocian już tak! Więc niech mi nikt nie wmawia, że rozmiar ptaka nie ma znaczenia!

 

**************************************************************************

 

Mąż na łożu śmierci wyznaje żonie swój życiowy sekret:
– Przez ostatnie sześć lat cię zdradzałem…
– A ty myślisz, że ja bym cię tak bez powodu otruła?

 

**************************************************************************

 

Współczesny mężczyzna ma dwa cele w życiu: dożyć do piątku i nie umrzeć do poniedziałku…

 

****************************************************************************

 

Rozmawia dwóch kolegów:
– Dopadła mnie polska odmiana COVID-19.
– Ciężko było?
– Bardzo! Straciłem węch, smak, pieniądze i firmę.

 

******************************************************************************

 

Ginekolog mojej żony zaczął ją obserwować na Instagramie.
Co on chce jeszcze zobaczyć?

 

*****************************************************************

 

Żona do męża:

– Zobaczysz, przyczepię kartkę nad naszym łóżkiem, że jesteś idiotą. Niech całe miasto się dowie…

 

********************************************************************************

 

– Słyszałeś ostatnią nowinę? Stefan już nie pije!
– Co ty mówisz?! Taki zakapior, to niemożliwe…
– Możliwe, możliwe. Właśnie czytam jego nekrolog.

 

*****************************************************************************

 

Rozmawiają dwie koleżanki:

– Dziś w nocy iskry ze mnie leciały!
– Gorący kochanek?
– Nie, syntetyczna piżama.

 

************************************************************************

 

– Coś taki smutny?

– Nie widziałem co kupić żonie na tzw. zajączka, więc napisałem jej na kartce, że ma bon na dwie godziny upojnego seksu…

– No i?

– Powiedziała: „Dzięki! Będę za dwie godziny”. Wsiadła w auto i pojechała…

 

*******************************************************************

 

W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
– Mućka, powiedz co!
– Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię…

 

************************************************************************************

 

– Kochanie, czy jak by mnie wywalili z roboty i gdybym stracił zdrowie, to czy dalej byś mnie kochała?
– Oczywiście, żebym cię kochała! Tęskniłabym, ale kochała!

 

**********************************************************

 

Pacjent w szpitalu:
– Oj! Siostra to chyba dzisiaj wstała po złej stronie łóżka.
– A dlaczego pan tak sądzi?
– Bo ma siostra na nogach chodaki naszego ordynatora.

 

*************************************************************************

 

Żona wchodzi do mieszkania i w progu wita ją mąż:
– Oho, przyszło moje ukochane 50 kilogramów.
– Przecież wiesz dobrze, że ważę 57 kilogramów.
– Nie wszystko w tobie kocham…

 

**************************************************************************

 

Dziennikarka przeprowadza wywiad z politykiem:
– Fama głosi, że używa pan słów, których znaczenia pan nie rozumie.
– To niech pani powie Famie, żeby mnie pocałowała w tyłek i vice versa.

 

*****************************************************************************

 

Małżeństwo ogląda romans:
– Jak myślisz, czy oni w końcu się pobiorą? – pyta żona.
– Na pewno. Takie filmy zawsze kończą się tragicznie.

 

****************************************************************************

 

Szukam nowego domu dla psa. Taki mały, rasy terier, prawie cały czas szczeka. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to proszę dać znać, skoczę na posesję sąsiada i przyniosę.

 

************************************************************************

 

Rozmawia dwóch kolegów:

– Popatrz, jest wiosna wszystko kwitnie i spod ziemi wychodzi…
– Nawet tak nie mów, bo ja miesiąc temu teściową pochowałem!

 

***************************************************************************

 

Lekarz pyta żołnierza:
– Miał pan anginę?
– A kto by spamiętał wszystkie swoje dziewczyny.

 

**************************************************************************************

 

– Ty wiesz, jaka moja żona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i myśli, że jej dam samochód.

– A moja jaka naiwna! Jutro jedzie do sanatorium, zaglądam do torby, a tam 10 prezerwatyw. I ona myśli, że ja przyjadę…

 

******************************************************************

 

Sprzedawca wyjaśnia klientowi zasady zakupu towaru na raty:
– Płaci pan z początku małą sumę, a potem nie płaci pan ani grosza przez pół roku.
– A tak właściwie, to skąd pan mnie tak dobrze zna?

 

************************************************************************

 

Mąż pyta żonę:

–  Kochanie, dlaczego masz obrączkę na niewłaściwym palcu?

–  Ponieważ wyszłam za niewłaściwego mężczyznę…

 

****************************************************************************

 

– Heniek?! Mój stary pojechał w trasę! Jak tylko będziesz wolny, natychmiast przyjedź do mnie. Słucham? Najmocniej przepraszam, pomyliłam numer… Ale w sumie nic się nie stało. Dyktuję adres…

 

*******************************************************************************

 

– Przepraszam, czy to przypadkiem nie pana syn?
– Mój, ale żeby przypadkiem, to pierwsze słyszę.

 

*********************************************************************************

 

Żona do męża leżącego w łóżku :
– Chyba wiesz, że najlepszy dla człowieka jest ruch…
– Dobrze. Jajeczko na śniadanie sam sobie dzisiaj obiorę!

 

**********************************************************************

 

Telefon na pogotowie:
– Dzień dobry. Moja żona będzie rodzić. Co robić?
– Czy to jej pierwsze dziecko?
– Nie, to ja. Jej mąż.

 

************************************************************************************

 

Na budowie:
– Panie majster! Już 12!
– A wiesz, że też bym się napił…

 

**************************************************************************

 

– Dlaczego twierdzisz, że żona cię zdradza?
– Wróciłem wcześniej do domu, a w pracy usłyszałem dobry kawał. Jak jej opowiedziałem, to ten idiota w szafie zaczął się śmiać.

 

*************************************************************************

 

– Och, mój Boże, tak źle się czuję, myślę, że umrę. Co jest ze mną nie tak?
– Uspokój się, dziś jesteś po prostu trzeźwy.

 

****************************************************************************

 

Z ostatniej chwili. W sobotę, po meczu Realu z Barceloną, Cristiano Ronaldo rozdając autografy, niespodziewanie podpisał… kontrakt z Puszczą Niepołomice.

 

*********************************************************************

 

Przychodzi mężczyzna do psychoanalityka:
– Kim pan jest z zawodu? – pyta lekarz.
– Mechanikiem samochodowym.
– Proszę w takim razie położyć się pod kozetką i odprężyć…

 

************************************************************************

 

– Słuchaj, dobrze, że cię widzę. Mógłbyś mi pożyczyć 20 zł?

– Oczywiście, żaden problem. Życzę ci 20 zł.

 

*************************************************************************

 

Dozorca do lokatora:

– No, zamiotłem panu ślicznie schody… Teraz poproszę na piwo!

– Dziękuję, przyjacielu, ale ja piwa nie piję…

 

*****************************************************************************

 

Do sklepu wbiega mężczyzna i od progu krzyczy:

– Poproszę pułapkę na myszy, tylko szybko, bo mi autobus ucieknie!

– Bardzo mi przykro, ale takich dużych łapek to my nie mamy.

 

**********************************************************************

 

Jakie zdolności są najbardziej cenione u mężczyzn? Bez wątpienia zdolności płatnicze…

 

**********************************************************************

 

Żona do męża:
– Ta para co mieszka obok bardzo się kocha. On ją całuje na powitanie i pożegnanie. Chcę byś też tak robił.
– Zwariowałaś? Prawie jej nie znam!

 

*************************************************************************************

 

Głos z radia:
– Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra–dół, góra–dół… Świetnie! A teraz druga powieka!!!

 

****************************************************************************

 

Żona pyta się męża:
– Kochanie, czy ty uważasz mnie za idiotkę?
– Nie. Ale mogę się mylić…

 

******************************************************************************

 

– Panie doktorze mój mąż krzyczy przy stosunku.
– A to pani przeszkadza?
– No tak, bo mnie to budzi…

 

****************************************************************************

 

Traker  zauważa, że na poboczu leży kobieta. Zatrzymuje więc samochód, biegnie do niej z apteczką i pyta:

– Pani jest ranna?

– Nie, całodobowa!

 

*******************************************************************************

 

– Widziałem dzisiaj w autobusie kobietę z obnażonymi piersiami, jak karmiła dzieciaka.
– No i co z tego? To zupełnie naturalne.
– Naturalne? Ale ona je chipsami karmiła!

 

******************************************************************************

 

Żona do męża:
– Jaką byś wolał kobietę: szczupłą, mądrą czy piękną?
– Żadną, bo tak naprawdę, to ty mi się najbardziej podobasz.

 

**********************************************************************

 

Dyżurny szkoły przybiega do dyrektora z krzykiem:
– Panie dyrektorze, w bibliotece są złodzieje!
– Tak? A co czytają?

 

************************************************************************

 

– Mój dziadek się rozwodzi.
– W jego wieku? Dlaczego?
– Ze względu na COVID chce się pozbyć swojej „choroby współistniejącej”…

 

*****************************************************************************

 

Kopciuszek do księcia:
– Bucik pasuje. Więc ożenisz się ze mną?!
– Jeszcze chwilkę… Teraz zmierzymy biustonosz.

 

****************************************************************************

 

Lekarz omawia z pacjentką szczegóły operacji.

– Przed zabiegiem zastosuję znieczulenie miejscowe…
– Proszę pana – wtrąca się mąż pacjentki – koszt nie ma znaczenia, niech pan zastosuje znieczulenie zagraniczne.

 

************************************************************************************

 

– Dziadku, dlaczego podlewasz ogródek oliwą? Przecież od niej uschną wszystkie kwiatki…

– Kwiatki to głupstwo. Byleby mi tylko broń nie zardzewiała.

 

**********************************************************************************

 

W pewnej szkockiej gazecie w rubryce praca ukazało się ogłoszenie: „Przyjmę do pracy w masarni młodą ekspedientkę. Mile widziana wegetarianka”.

 

*****************************************************************************

 

Spotykają się dwaj zapaleni myśliwi:

– Wiesz, w ostatni weekend byłem na polowaniu i trafiłem trzy kaczki.

– Dzikie?

– Nie, dzikie to one nie były, ale za to ich właścicielka…

 

****************************************************************************

 

Żona dokładnie sprawdza garnitur męża po powrocie z pracy, i nie znajdując ani jednego kobiecego włoska i mówi:

– No tak! Ty to już nawet łysej babie nie przepuścisz!!!

 

****************************************************************************

 

Ojciec przegląda dzienniczek, kręci głową i z niedowierzaniem mówi:

– Jak to możliwe, że ze wszystkich przedmiotów oprócz fizyki masz jedynki?

– To proste tato, z fizyki jeszcze mnie nie pytali.

 

************************************************************************

 

Na budowie do majstra podchodzi dwóch robotników:

– Właśnie podjęliśmy z Nowakiem pewne zobowiązanie. Nie będziemy pić ani palić w pracy!

– To wspaniale, ale w takim razie, co będziecie cały dzień robić?

 

******************************************************************

 

Mały dinozaur pyta mamę:

– Gdzie pójdę po śmierci? Do nieba?

– Nie, synku, prawdopodobnie wylądujesz w muzeum.

 

************************************************************************************

 

Dyrektor liceum uspokaja maturzystę:

– Proszę się nie denerwować, tylko spokojnie odpowiadać na pytania. W mojej karierze tylko jeden z uczniów nie zdał matury, ale on jest ministrem…

 

**********************************************************************

 

– Dzień dobry, czy jest dyrektor?

– Dla pięknych kobiet zawsze…

– To proszę mu powiedzieć, że przyszła jego żona.

 

*************************************************************************

 

W restauracji klient mówi podniesionym głosem:

– Panie kelner! Już czwarty raz zamawiam bigos!

– Ach tak? Bardzo się cieszę, że panu tak smakuje.

 

**************************************************************************************

 

– Jasiu, dlaczego masz w dyktandzie te same błędy, co twój kolega z ławki?

– To bardzo prosto wytłumaczyć. Mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego!

 

*********************************************************************************

 

– Wiesz, słyszałem że na rynku pojawiły się takie cudowne szkła, przez które życie wydaje się dużo piękniejsze. Nawet żona wygląda przez nie lepiej…

– Ja te szkła znam od lat. Szkopuł w tym, że ciągle trzeba je napełniać.

 

*************************************************************************

 

Na lekcji biologii nauczyciel pyta ucznia:

– Powiedz mi, Kaziu, czy są jakieś zwierzęta, które nie słyszą?

– Owszem, panie profesorze, zdarzają się i egzemplarze głuche…

 

****************************************************************************

 

Lekarz do pacjenta:
– Moje gratulacje.
– Z jakiej to okazji?
– Widzę po wynikach, że niczego pan sobie nie odmawia.

 

*********************************************************************

 

Mąż do żony:
– Piwo się skończyło! Skoczysz do sklepu?
– Ale na zewnątrz jest gołoledź, jeszcze się wywrócę!
– To kup w puszce, żeby się nie stłukło.

 

*********************************************************************************

 

W restauracji:
– Panie kelner, mięso w tym mielonym jest nieświeże.
– To niemożliwe. My do mielonych nie dajemy mięsa…

 

**************************************************************************

 

Po nocy poślubnej żona mówi:
– Wiesz… Jesteś kiepskim kochankiem.
– Skąd możesz to wiedzieć? I to po trzydziestu sekundach?!

 

************************************************************************

 

Większość mężczyzn chce mieć ładną i mądrą żonę. Nawet ci żonaci.

 

***************************************************************

 

– Super babciu, że przyjechałaś! Ale się tata ucieszy!
– A to dlaczego, kochanie?
– Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

 

*********************************************************************

 

Wywiad ze 100-letnim jubilatem:
– Może pan zdradzić receptę na długowieczność?
– Raz w roku urządzam organizmowi alkoholową terapię szokową.
– I ile wtedy pan wypija?
– Tego dnia nie piję wcale.

 

***********************************************************************

 

Kobieta zaraz po przebudzeniu krzyczy do faceta:
– To wszystko twoja wina!!!
– Co? Z czym?!
– Czekaj… niech pomyślę. Dopiero się obudziłam.

 

****************************************************************************************

 

Istnieje wiele niebezpiecznych stron w Internecie, które mogą doprowadzić nieprzygotowaną osobę do samobójstwa. Np. podatki.gov.pl

 

***********************************************************************

 

– Marian, mówiłam ci, że jesteś najlepszy?
– Nie!
– To w takim razie, komu ja to wczoraj wieczorem powiedziałam?

 

******************************************************************************

 

– Sąsiadko, szczepimy się?
– Jasne! U mnie czy u ciebie?

 

*************************************************************************

 

Dzieci ulepiły przed domem bałwana. Niestety rano znalazły bałwana rozjechanego przez samochód. Ponownie ulepiły bałwana, ale sytuacja się powtórzyła. Trzeciego bałwana ulepiły na hydrancie.

 

*****************************************************************************

 

Rozmawia dwóch kolegów:
– Niektórzy przesadzają w pracy z lenistwem.
– To prawda. U mnie jeden zaczął się kręcić na budowie dopiero jak wpadł do betoniarki.

 

******************************************************************

 

– Edziu, gdybym teraz wpadła w przepaść, to co byś zrobił?

– Nie wiem, pewnie bym oszalał.

– A ożeniłbyś się drugi raz?

– Do tego stopnia to bym nie oszalał…

 

****************************************************************************

 

Na plaży dorastająca córka krzyczy do matki:

– Mamo! Dałam nurka!

– Nie mówi się dałam nurka, tylko dałam nurkowi. Ale żeby mi to było ostatni raz!

 

**********************************************************************

 

Policjant zwraca się do małego chłopca palącego papierosa:

– Czy nie za wcześnie zacząłeś palić?

– E tam, wcześnie, jest już dobrze po jedenastej!

 

**********************************************************************

 

– Tu jest prawdziwy raj – mówi matka do córki podczas pikniku za miastem.

– Tak, to prawda, przed chwilą w krzakach widziałam nawet Adama i Ewę!

 

******************************************************************************

 

– Czy z tego samochodu uda się wyciągnąć setkę? – pyta na giełdzie potencjalny nabywca pojazdu.

– Absolutnie nie! To auto, nie knajpa!

 

**********************************************************************

 

W środku nocy ktoś dobija się do pokoju hotelowego.

– Niech pan natychmiast wstaje, hotel się pali!

– To nie te drzwi. Strażak mieszka obok…

 

***************************************************************************

 

Dwóch trakerów je obiad w przydrożnym barze. Nagle jeden odzywa się:

– Słuchaj, siedzisz na mojej czapce!

– A co, chcesz już jechać?

 

**********************************************************************
U dentysty:
Co by pan poradził na moje żółte zęby?
Najlepiej założyć brązowy krawat!
***************************************************************
– Często zgadzasz się z żoną?
– Nigdy!!!
– No i jak ona się z tym czuje?
– Ona… o tym nie wie…

*******************************************************************

 

Rozmawiają dwaj koledzy:
– Co to jest klaustrofobia?
– To lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami.
– To ja tak mam. Jak idę wieczorem do sklepu po flaszkę, to boję się, że będzie zamknięty.

 

**********************************************************************************

 

Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego ludzie wszystko zjadają, a brzegi zostawiają. Przecież potrafią one być na prawdę dobre. Nawet, jeżeli smakują inaczej niż reszta arbuza.

 

**********************************************************************************

 

Z gabinetu dyrektora wynoszą kanapę. Sekretarka ze łzami w oczach:
– Jak to? Jestem zwolniona?

 

*********************************************************************

 

Pani od matematyki pyta drugoklasistę:

– Mam nadzieję, Staszku, że przez ferie nie zapomniałeś kolejności liczb?

– Pamiętam doskonale… dziewięć, dziesięć, walet, dama…

 

****************************************************************************

 

Słyszałem w radiu, że jutro ma być 2 razy zimniej niż dzisiaj. Nie mogę się już doczekać, co z tego wyniknie. Dziś jest zero stopni…

 

*************************************************************************

 

Babcia mówi do dziadka.
– Puściłam cichacza.
– Widzę, że muszę ci wymienić baterie w aparacie słuchowym.

 

********************************************************************

 

Rozmawia dwóch kolegów:
– Pamiętasz jak wczoraj na imprezie mówiliście mi, że się nadaję na przywódcę?
– Nie do końca tak było. Mówiliśmy ci, że nadajesz przy wódce.

 

***********************************************************

 

Żona wróciła z sanatorium.

– Czy byłaś mi wierna? – dopytuje się mąż.

– Tak samo, jak ty mnie…

– Nooo… moja droga. Ostatni raz sama gdzieś  pojechałaś!

 

*******************************************************************************

 

– Czy wierzysz w miłość od pierwszego spojrzenia – pyta czule chłopak siedzącej obok niego  na ławce w parku dziewczyny.

– Nie.

– Trudno… będziemy się musieli wobec tego spotkać jeszcze raz…

 

*********************************************************************

 

– Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią że zwolni pół zakładu.
– Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych.

 

************************************************************************

 

– Jak ci się podobał film?

– Jest dokładnie taki sam jak książka. Nawet zasnąłem w tym samym miejscu…

 

***********************************************************************

 

Świeżo upieczony ojciec ogląda pierworodnego syna:
– Ale ma „sprzęt”!!! Niesamowicie wielki!!! – mówi z zachwytem.
– No faktycznie – stwierdza matka. ؘ– Ale za to uszy to ma po tobie.

 

*********************************************************************************

 

– Panie doktorze, co dziennie rano oddaje mocz o 5.00 rano.
– W pana wieku to bardzo dobrze.
–  Tylko, że ja się budzę o godzinie 7.00!

 

*************************************************************************

 

Mąż kłóci się z żoną. Dochodzi do ostrej wymiany zdań:
– To ty się będziesz mnie słuchać, bo byłem w wojsku podporucznikiem!
–  A ja byłam nawet pod generałem!

 

**************************************************************************
Oskarżony mówi do sędziego:
– Wysoki sądzie! Biorę Boga na świadka, że jestem niewinny!
– Niestety, za późno… Lista świadków już jest zamknięta.

 

***********************************************************************

 

Mąż zwraca się do żony:

– Rozumiem, że nie spieszysz się z pracy, ale wyobraź sobie, jak ja się czuję, siedząc całe osiem godzin w domu i czekając, aż przyjdziesz i zrobisz mi herbatę…

 

*************************************************************************

 

Przychodzi syn chłopa do lekarza.

– Co ci jest chłopczyku?

– Panie doktorze, kuleję… z matematyki.

 

*****************************************************************************

 

Ojciec z córką zwiedzają muzeum. Przed posągiem Wenus z Milo ojciec mówi:

– Sama widzisz, córeczko, do czego w efekcie prowadzi obgryzanie paznokci…

 

******************************************************************************

 

U doktora:
– Ze zdjęcia rentgenowskiego wynika, że ma pan złamane żebro.
– O rany!!!
– Spokojnie, już to poprawiliśmy w Photoshopie.

 

************************************************************************
Pamiętaj, nigdy nie jesteś bezużyteczny! Zawsze możesz służyć, jako zły przykład.
**************************************************************************
W sylwestrowy wieczór spotkało się pięć przyjaciółek. Ale, nie miały o czym rozmawiać, bo… przyszły wszystkie.

 

*************************************************************************

 

Psycholog więzienny rozmawia ze skazanym.

– Ja rozpocznę fragment bajki, a pan go dokończy. Dziad i babka posadzili rzepkę…

– Rzepka odsiedział swoje, a jak wyszedł, to załatwił ich oboje…

 

********************************************************************

 

– Pocałuj mnie – szepcze namiętnie dziewczyna.

– Tutaj? Na środku ulicy?

– Co ci szkodzi? Przecież to i tak ślepa ulica…

 

**************************************************************************

 

– Coś ta karkówka zupełnie bez smaku, żuję, żuję i nic.
– To może zdejmij maseczkę.

 

***********************************************************************

 

– Jak ci minęły święta?
– Wspaniale! Żona serwowała mi same polskie potrawy. Był: barszcz ukraiński, fasolka po bretońsku, pierogi ruskie i sznycel po wiedeńsku z kapustą włoską.

 

**************************************************************************

 

Rozmawia dwóch Kazachów.

– Na te święta piękny prezent położyłem swojej kobiecie pod choinką…

– I co ona to?

– Nic. Jeszcze nie znalazła. Tajga duża jest…

 

**********************************************************************************

 

– Synku, tak źle się uczysz, a przecież masz wszystko! Ja w twoim wieku nie miałem nawet piłki, a o rowerze mogłem jedynie pomarzyć.

– No, widzisz tatusiu, przy nas jest ci o wiele lepiej.

 

********************************************************************

 

Ojciec pyta syna, który wrócił ze szkoły:

– Dużo wam dzisiaj zadali?

– Nic.

– Szkoda, będę musiał sam pozmywać…

 

****************************************************************

 

Do baru wchodzi mężczyzna i już w progu zamawia:

– Poproszę coś na rozgrzewkę, tylko dobrze zamrożone!

 

*************************************************************************

 

Ostatnio wypróbowałem tę słynną i prostą dietę „jedz połowę”. Nie polecam. Nie dość że nic nie schudłem, to jeszcze wydałem dwa razy więcej na jedzenie.

 

****************************************************************************

 

– Może ma pan stare szmaty, makulaturę, złom? – pyta wędrowny handlarz.

– Sam nie wiem. Niech pan przyjdzie za tydzień, jak żona wróci z sanatorium…

– To może ma pan puste butelki?

 

*****************************************************************

 

– Kocham cię mamo!
– Może powiesz to też tacie. Bardzo się ucieszy.
– Tato, kocham mamę!

 

***************************************************************************

 

– Niech pan kupi narzeczonej kwiaty – namawia straganiarka mężczyznę. – Mam tu piękny bukiet z 5 róż. One powiedzą za pana wszystko.

– Nie jestem gadułą. Poproszę jeden goździk bez przybrania.

 

**********************************************************************

 

W biurze kierownik poucza nowego pracownika:

– Jak kiwnę ręką, to znaczy, że ma pan podejść.

– A jak ja pokręcę głową, to znaczy, że nie podejdę.

 

*************************************************************************

 

W sądzie trwa przesłuchanie:

– Na jakiej podstawie świadek utrzymuje, że oskarżony był pijany?

– Bo wykrzykiwał, że nie boi się żony…

 

*************************************************************

 

W księgarni:

– Chciałbym kupić taką książkę, która przez cały czas będzie trzymać w napięciu.

– Mam w sam raz coś dla pana! Proszę, oto podręcznik do elektryki…

 

**********************************************************************

 

– Tato, tato! Kup mi łyżwy i narty.

– Jeszcze do końca nie zgłupiałem.

– A kiedy zgłupiejesz?

 

*******************************************************************

 

– W niedzielę wybieram się z teściową, na targ staroci.

– Tak? A ile chcesz za nią dostać?

 

*****************************************************************

 

– Dokąd tak pędzisz stary?

– Do domu, muszę ugotować obiad.

– A co, żona chora?

– Nie, ale głodna!

 

*******************************************************************

 

Do motelu przyjeżdża ciężarówka i kierowca pyta recepcjonistki:

– Czy dostanę pokój z bieżącą wodą?

– Był taki, ale w zeszłym tygodniu naprawiono dach…

 

*************************************************************************

 

Mąż po ostrej kłótni z żoną kładzie się wieczorem do łóżka i mówi ze złością:

– Dobranoc, matko sześciorga wrzeszczących bachorów!

– Dobranoc, ojcze jednego!

 

*********************************************************************************

 

– Myślę, że skoro wydałeś już obie córki za mąż, jesteś bardzo szczęśliwym człowiekiem…

– Nie do końca. W domu została jeszcze teściowa!

 

***********************************************************************

 

– Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuchł!

– A jak to znosi jego żona?

– Póki co, jeszcze nie zauważyła…

 

***********************************************************************

 

Mały Marco, syn bossa sycylijskiej mafii, pisze list do Świętego Mikołaja.

„Kochany Mikołaju, jeśli jeszcze kiedykolwiek chcesz zobaczyć swoją matkę, to…”.

 

*****************************************

 

Pogrążony w smutku mąż mówi do żony:

– Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie…

 

******************************************************************************

 

– Kochanie co będzie dziś na obiad?
– To samo co wczoraj.
– Ale wczoraj nic nie było…
– Bo zrobiłam na dwa dni.

 

***************************************************************************

 

– Kochanie idziemy na kolację do restauracji czy zabrać cię na zakupy?
– No, ale przecież jest kwarantanna…
– Och zapomniałem, ale pamiętaj, proponowałem.

 

************************************************************************

 

Żona leży z mężem w łóżku i zalotnie pyta:
– Może dla odmiany zaspokoimy jakąś twoją skrywaną fantazję erotyczną?
– Fajnie by było, ale skąd ja wezmę o tej porze clowna, dwa karły i osła!?

 

***************************************************************************

 

– Wiesz że Eskimosi mają ponad sto słów na określenie śniegu?
– Eee… Ja to mam nawet więcej, jak rano samochód odśnieżam.

 

*************************************************************************

 

W restauracji awanturuje się mężczyzna:

– Kelner, przecież to mięso śmierdzi!

– Proszę się nie denerwować, zaraz włączę wentylator.

 

***************************************************************************

 

Jaskiniowiec przegląda oceny syna:
– 4 z przyrody, rozumiem, bo rzadko skórujesz. 3 z polowania rozumiem, jesteś jeszcze mały. 2 z gastronomii, rozumiem, bo gotują kobiety. Ale 1 z historii?! To przecież niecałe dwie kartki!

 

************************************************************************************

 

– Cytryna ze smakiem pomidora, pomidor z nutką serową, ser z sokiem z cytryny… Czyżbyś preferował kuchnię molekularną?
– Nie, po prostu nie chce mi się myć noża za każdym razem.

 

***************************************************************************

 

– Marzę, by przestać pić…
– To dlaczego nie przestaniesz?
– Bo czymże byłoby życie bez marzeń…

 

*******************************************************************************

 

Jasiu pyta się mamy:
– Mamo czy to prawda, że naszymi przodkami były małpy? Tatuś mi tak mówił.
– Nie wiem synku czy to prawda, bo twój tato nigdy mi nie mówił o swojej rodzinie.

 

************************************************************************

 

– Szanowna pani pół litra na zeszyt poproszę!
– Panie Heniu, ale na kreskę to panu nie dam!
– Chodzi tylko o pół litra, bo narkotyki to sam sobie skołuję…

 

***********************************************************************

 

– Zapraszam cię dzisiaj wieczorem na orgietkę!
– Super! A ile osób będzie?
– Jak przyjdziesz z żoną to będziemy w trójkę.

 

***********************************************************************

 

Zięć wychodząc z domu, uprzejmie pyta teściową:

– Mamusiu, idę na miasto. Kupić coś?

– Tak, tak. A mieszkanie sobie kup!!!

 

**************************************************************************

 

Rozmowa w szpitalu:
– Naprawdę będzie mnie operował student? A jak mu się nie uda?
– To, niestety, nie zda…

 

**********************************************************************

 

Leśniczy spotyka babcię, zbierającą w lesie grzyby.

– Niech pani wyrzuci te grzyby! – woła zaglądając do koszyka. – Nie nadają się do jedzenia!!!

– Panie, ale to nie do jedzenia, tylko na handel…

 

**************************************************************************

 

– Cześć, jestem Stefan. Piję od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
– Oczywiście. Powiedz nam, jak Ci pomóc?
– Brakuje mi 2,50 zł.

 

******************************************************************************

 

Lekarz do pacjenta:
– Ma pan nieregularne tętno, nieregularny oddech… Pije pan?
– Tak, ale regularnie…

 

****************************************************************************

 

Kobieta do mężczyzny:
– Proszę pana, pan na mnie kichnął!
– No i co z tego?
– Teraz ma pan obowiązek spędzić ze mną kwarantannę!

 

********************************************************************

 

Żona do męża:
– Na Boga! Co to za dziewczyny?
– Sama mówiłaś, żebym poszukał pary japonek na lato…

 

*************************************************************************

 

W restauracji gość mówi do kelnera:

– Proszę pana, ta zupa mi nie odpowiada!

– Aha – mówi kelner z namysłem. – A często zdarza się panu rozmawiać z zupą?

 

***************************************************************

 

– Ile razy mam cię jeszcze prosić, żebyś oddał mi pieniądze?

– A nie pamiętasz, ile razy ja cię musiałem prosić, żebyś mi je pożyczył?

 

**************************************************************************

 

Kierowca do przewoźnika:

– Szefie zagramy w statki?
– Ok.
– Dobra, to ja zacznę: L4

 

************************************************************************

 

Kobieta do palacza:
– Czy mógłby pan wydmuchiwać w przeciwnym kierunku?
– Gdybym mógł to występowałbym w cyrku…

 

***************************************************************************

 

– Całą noc śniłam, że jeździłam na rowerze. Jestem wykończona!
– A ja śniłem, że kochałem się całą noc…
– Ze mną?
– Nie… Ty przecież  pojechałaś gdzieś na rowerze…

 

***********************************************************************

 

Szef do spóźnionej pracownicy:

– Pani Marto, dziś znów spóźniła się pani do pracy o pół godziny!

– Ależ skąd panie dyrektorze!!!  Jestem już od ponad godziny, tylko parkowałam…

 

************************************************************************

 

– Janusz, zauważyłeś, że kupiłam nową szczotkę do WC?

– Tak, ale wiesz, ja jednak wolę papier…

 

**************************************************************************

 

Ordynator wzywa chirurga:

– Kolego, tracę cierpliwość do pana! Ostatni raz mówię: proszę podczas operacji nie ciąć tak mocno! Zniszczył pan już drugi stół operacyjny w tym miesiącu!

 

**************************************************************************

 

– Babciu, dlaczego pokłóciłaś się z dziadkiem?

– Bo nie chce się odchudzać! Mówi, że i tak ma dietę roślinną: chmiel, żyto i tytoń.

 

******************************************************************************

 

– Wiesz, kupiłem okazyjnie używany antyradar.

– No i co, działa?

– Niby tak, ale 500 m przez patrolem drogówki podaje komunikat: „Szykuj pieniądze, szykuj pieniądze…”.

 

*********************************************************************************

 

– Mam dla ciebie niespodziankę! Znowu jestem w ciąży, będziemy mieli szóste dziecko! Wolałbyś, żeby co to było?

– Wolałbym, żeby to był żart!!!

 

*******************************************************************

 

– Panie doktorze, chyba jestem bardzo chory, bo zjadłem kurczaka a odbiło mi się jajami.

– Rzeczywiście, coś z panem nie bardzo, bo normalnie powinno się panu odbić gardłem…

 

*****************************************************************

 

Złote wesele dziadków. Zaciekawiony wnuk pyta:

− Jak minęło wam tych 50 lat małżeństwa?!
− Jak 5 minut! – promienieje babcia.
− 5 minut? − mruczy dziadek. − Chyba pod wodą i bez powietrza…

 

**********************************************************************

 

Starszy pan wchodzi do szewca:

– Mam kłopot, odklejają mi się podeszwy… Poradzi pan coś na to?

– Oczywiście, ale proszę zdjąć buty.

– No tak, nabłociłem, przepraszam…

 

*****************************************************************

 

Zalany gość podchodzi do lady:

– Małą wódkę proszę!

– Panie, ale to jest McDonald!

– Dobra, to podwójną McWódkę…

 

***********************************************************************

 

Lubię ten miesiąc… Listopad. Mogę tłuc się szkłem na klatce w bloku, a i tak sąsiedzi pomyślą, że w siatce mam znicze…

 

************************************************************************

 

Wieczór, rozmowa koleżanek przez telefon:

Już nie mogę wyrobić z moim starym, jeszcze siedzi w barze…

Powinien brać przykład z mojego. Jego już dawno przynieśli do domu.

 

*************************************************************

 

Na budowie majster mówi:
Idź kup małpkę.
Co to jest małpka?
Masz rację, kup pół litra…

 

***************************************************************************

 

Caryca Katarzyna miała ochotę na przejażdżkę, zeszła w otoczeniu służby do pałacowych ogrodów. Jednak musiała zadowolić się przejażdżką na klaczy. Ogier na jej widok uciekł.

 

*********************************************************************************

 

Wrócił kierowca z trasy. Otworzył drzwi, wszedł do mieszkania. Usłyszał z sypialni jęki i skrzypienie łóżka.
– Zdzira – warknął.
Wyszedł cicho, zamknął drzwi i poszedł do domu, do żony.

 

****************************************************************************

 

Sex Shop. Przed półką ze sztucznymi waginami stoi facet. Patrzy, patrzy, patrzy i wreszcie pyta sprzedawcę:
– A macie może przejściówki na 3/4 cala?

 

*******************************************************************************

 

Po udanym seksie. On pali. Ona nadal oszołomiona orgazmem mówi:
– Kochanie. Myślę, że w takiej sytuacji najwyższa pora, żebyśmy przypieczętowali nasz związek.
– Masz całkowitą rację, kochanie. Przybij piątkę…

 

*****************************************************************************

 

Moje życie było miłe i spokojne, dopóki żona nie zauważyła, że dozorczyni myje schody moimi bokserkami.

 

*************************************************************************

 

Spotykają się dwie koleżanki.
– Wiesz, zaczęłam się odchudzać.
– Tak? To dzisiaj pewnie jest ten pierwszy dzień?

 

*********************************************************************************

 

W samochodzie zostawiono psa, by przez noc pilnował auta przed kradzieżą. Rano w samochodzie nie ma kół, a za wycieraczką karteczka: „Nie krzyczcie na psa, szczekał cały czas”.

 

************************************************************************

 

– Chciałbyś puknąć taką ładną mulatkę?
– Pewnie, Mariola.
– To daj stówkę na solarium.

 

*********************************************************************

 

Pytanie w teleturnieju „Jeden z dziesięciu”.
– Jest w spodniach i na świadectwie?
– Pała.
– Być może, ale chodziło nam o pasek…

 

*************************************************************

 

W markecie:
– Nie zapomnij prezerwatyw – szepce żona.
–Kurde, 12 złotych za trzy razy…

– Stefan! Czy ci ktoś daje taniej?!

 

**********************************************************************

 

Przeprowadziłem ankietę.
Zapytałem 100 kobiet jakiego szamponu używają podczas kąpieli. 98 z nich powiedziało:
– Jak ty tu do diabła wlazłeś!?

 

************************************************************************

 

Mąż z żoną oglądają film „Morderstwo doskonałe”. W pewnym momencie żona mówi, że zaczyna się bać.

– Chodzi o film? – pyta mąż.
– Nie, po prostu przestań robić notatki!

 

**************************************************************************

 

– Kochanie, chodź tutaj. Dotknij go. Czujesz jaki twardy?
– No czuję…
– A ile razy ci mówiłem, żebyś zamykała chlebak?!

 

******************************************************************

 

– Panie doktorze, czy operacja się udała?
– Tak. Jest pan od wczoraj 100% kobietą.
– Ale ja miałem mieć wyrostek robaczkowy usunięty!
– No masz. Kobiecie nigdy nie dogodzisz…

 

**************************************************************************************

 

Żona do męża:
– Jesteś najgorszym leniem jakiego znam, pakuj się i wynoś.
– Wiesz, co. Ty mnie spakuj…

 

**********************************************************************

 

– Mamo, zobacz! Przez wakacje piersi mi urosły.
– Widzę.
– A jak myślisz, od czego tak urosły?
– Zapewne od piwa Marcin…

 

***************************************************************

 

– Co kupiłeś żonie na urodziny?
– Perły.
– O to się wykosztowałeś…
– No, cztery skubana wypiła!

 

****************************************************************

 

Rozmowa w barze:
– Kogo ty wczoraj tutaj przyprowadziłeś?! Zawsze takie fajne laski, a do tego czegoś z kijem bym nie podszedł! Co cię podkusiło?
– Nie miałem wyboru. To była rocznica ślubu…

 

*************************************************************************

 

Mąż do żony:
– Kochanie, może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
– A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!

 

*****************************************************************************

 

Od kiedy moja dziewczyna jest w ciąży, wiele rzeczy się zmieniło. Na przykład mój adres, numer telefonu…

 

***********************************************************************

 

– Widzisz, córeczko, masz 15 lat, jesteś już w zasadzie małą kobietą i ja chciałabym… porozmawiać z tobą o… niektórych kwestiach… związanych z…
– Mamo, streszczaj się, mam wenerologa o 10.00!

 

**************************************************************************

 

Kiedy dziewczyna staje się kobietą?  Kiedy ją wołają do kuchni nie po to, by zjadła, lecz po to, by ugotowała…

 

*****************************************************************************

 

– Żona ma do mnie pretensje o dwie sprawy. Po pierwsze, że jej nie słucham…
– A po drugie?
– A coś tam jeszcze mruczała pod nosem…

 

*************************************************************************

 

– Kochanie, kiedy się pobierzemy, w twoim domu zamieszka kobieta świetnie znająca się na kuchni.
– O, nie znałem cię od tej strony…
– Toż ja o swojej matce mówię.

 

*********************************************************************************

 

W sklepie zoologicznym klientka składa reklamacje:
– Kupiłam wczoraj u państwa żółwia stepowego i chcę go wymienić na innego.
– A co z nim jest nie tak?
– Nie chce stepować.

 

****************************************************************************

 

– Słuchaj, zdarzało ci się iść do łóżka z brzydką kobietą?
– Iść to może nie, ale przy kilku się już obudziłem!

 

*********************************************************************

 

Mówią, że zakupy mogą dawać taką samą radość jak seks. To chyba prawda. Kobiety mogą cały dzień latać po sklepach i nie są usatysfakcjonowane, a facetom wystarczą dwie minuty i mają dość.

 

***********************************************************************

 

– Mogłaś powiedzieć, że jesteś dziewicą, byłbym bardziej delikatny
– Mogłeś tak się nie spieszyć, zdjęłabym rajstopy.

 

*************************************************************************

 

– Słyszałeś? Podobno chcą zmienić nazwę gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy na Wielkiego Niedźwiedzia.
– O, a dlaczego?
– Teraz są zdecydowanie mocniejsze teleskopy, niż kiedyś…

 

****************************************************************************

 

– Wczoraj poszedłem z teściową do zoo!
– I jak było?
– Nie uwierzysz. Nie przyjęli jej…

 

********************************************************************************

 

Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode laski.

– Podrywamy dupcie?
– Eee tam, jeszcze sobie posiedźmy…

 

***********************************************************************************

 

Zaczynam podejrzewać, że u mojego przewoźnika znajduję się w eksperymentalnej grupie kierowców, którzy zamiast wypłaty dostają placebo.

 

********************************************************************

 

Do knajpy wchodzi biały niedźwiedź, a barman mówi:

–  Mamy drinka, który nazywa się tak, jak ty…

–  Niemożliwe? Roman?

 

*******************************************************************

 

Chodząc po galerii handlowej pomyślałem, że mógłbym kupić żonie zegarek na urodziny. Jednak w porę przypomniałem sobie, że ma już jeden na piekarniku.

 

***************************************************************************

 

Teściowa do zięcia:
– I za co ta moja córka tak cię kocha?!
– Mam mamusi pokazać?

 

****************************************************************************

 

– Słuchaj , potrzebuję jakiegoś eksperta od RODO, znasz kogoś wartego polecenia?
– Tak, to prawdziwy fachowiec.
– Super, daj mi na niego namiar.
– Nie mogę, bo chroni go RODO…

 

****************************************************************

 

Nauczycielka na lekcji języka polskiego zadaje pytania:

– Kto wymieni wyraz zaczynający się na literę „D”.

– Nie, nie Jasiu, nie ty. Ty jeszcze nie przyprowadziłeś rodziców za literę „C”.

 

****************************************************************************

 

Adwokat do klienta:
– Rozmawiałem wczoraj z pańską byłą małżonką. Ona kategoryczne żąda alimentów, w przeciwnym razie grozi, że wróci do pana!

 

***********************************************************************

 

Mąż pyta żony:
– Co obejrzymy: porno czy golfa?
– Porno, w golfa przecież umiesz grać.

 

*************************************************************************

 

Mężczyzna mając 20 lat kocha wszystkie kobiety. Mając 30 lat kocha już tylko jedną. Mając 40 lat kocha znowu wszystkie… Oprócz tej jednej…

 

***********************************************************************

 

– Babciu, czy ty możesz mieć dzieci? – pytają wnuki.

– Nie, słoneczka, nie mogę…

– Ha! Widziałeś, że babcia ma wąsy i mi nie wierzyłeś! To teraz masz dowód, że babcia to samiec!

 

****************************************************************************

 

– Ania, pójdziesz ze mną do łóżka za stówę?
– Nie ma mowy.
– No proszę cię. Pilnie kasy potrzebuję.

 

****************************************************************

 

– Kelner! Tej zupy nie da się jeść!

– Zaraz zawołam kucharza.

– Po co mi kucharz, lepiej przynieś pan łyżkę.

 

*********************************************************************

 

Teściowa dzwoni do zięcia i mówi:

– Nie wiem co się stało, ale w mieszkaniu bardzo czuć gaz…

– Mamusia jest kobietą wierzącą. Niech zapali świeczkę i się pomodli…

 

**********************************************************************

 

Rozmowa kwalifikacyjna:

– Proszę opowiedzieć coś więcej o sobie.

– Wolałbym nie, ponieważ naprawdę zależy mi na tej pracy.

 

***********************************************************************************

 

Żona prosiła mnie, żebym jej przyniósł szminkę. Przez pomyłkę podałem jej klej w sztyfcie. Chyba ciągle jest obrażona, bo nadal się nie odzywa…

 

*********************************************************************

 

U psychoanalityka:

– A wieczorem, gdy będzie pan kładł się spać, proszę zostawić wszystkie problemy za drzwiami – mówi lekarz.

– Niemożliwe. Żona i teściowa nigdy nie zgodzą się spać na wycieraczce.

 

***********************************************************************

 

Dziadek do wnuczka:

− Nie czytaj tych świństw! To Biblia uczy nas kochać!
− Wiem, dziadku! Ale Kamasutra uczy, jak!

 

**************************************************************************

 

− Synu, ciekaw jestem, jak ci poszła sesja?!
− Tato, napisałem wszystkie egzaminy. Wyobraź sobie, że profesorowie zaskoczeni, proszą bym je powtórzył jesienią!

 

*****************************************************************************

 

Na planie filmu:
– Ty, ty i ty – mówi reżyser.
– I jeszcze ja, i jeszcze ja! – woła blondynka.
– Dobra. I jeszcze Ty. Wynocha z planu!

 

************************************************************************

 

W kuluarach sejmowych poseł szepcze na ucho do posła:
– Żona zdradza cię z trzema naszymi kolegami z ławy.
– Nic na to nie poradzę… Mają większość.

 

****************************************************************************

 

Szef do pracownika:
– Gdzie pan był? Wszędzie pana szukałem!
– No cóż, dzisiaj nie łatwo znaleźć dobrego pracownika…

 

**************************************************************************

 

Mężczyzna niewielkiego wzrostu prosi na wsi dziewczynę na dyskotece do tańca.

–  Nie tańczę z dzieckiem – usłyszał.

–  Przepraszam, nie wiedziałem, że pani jest w ciąży…

 

**********************************************************************

 

Mąż pyta żonę:
– Kochanie, dlaczego masz obrączkę na niewłaściwym palcu?
– Ponieważ wyszłam za niewłaściwego mężczyznę.

 

************************************************************************

 

Mój sąsiad postanowił zacząć wszystko od zera. Decyzję pomogło Mu podjąć kasyno.

 

**********************************************************************

 

– Mamo, mamo, czy dziadek jest mechanikiem samochodowym?
– Nie synku a czemu pytasz?
– No bo leży na ulicy pod autobusem.

 

************************************************************************

 

Delegacja nauczycieli przychodzi na spotkanie z ministrem.

– Panie ministrze, my w ogóle nie mamy pieniędzy!

– Trudno… Wchodźcie….

 

 

****************************************************************************

 

Antek radzi się agronoma:
– Mówią, że nawóz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uważa?
– Trudno powiedzieć, to rzecz smaku.

 

***********************************************************************

 

Na lekcji języka polskiego nauczyciel pyta:
– Czym będzie wyraz „chętnie” w zdaniu: „Uczniowie chętnie wracają do szkoły po wakacjach.”?
– Ewidentnie kłamstwem, panie profesorze!

 

*************************************************************************

 

Dostałem wiadomość od żony: „Czas zakończyć ten związek, to nie ma przyszłości. Zrywam z Tobą”.
Nawet mi ulżyło, ale po chwili dostałem wiadomość: „Przepraszam, pomyliłam numer”…

 

*********************************************************************

 

– Mamusiu, dlaczego tatuś jest łysy?
– Ci którzy szybko łysieją, są bardzo mądrzy.
– Mamusiu, a dlaczego ty masz takie gęste włosy?
– A czy ty przypadkiem, nie powinieneś już spać?

 

********************************************************************

 

– I jak ci się podoba ten nowy klient?
– Ten typ jest jakiś nienormalny. Zamówił kokainę, prostytutki i truskawki. Skąd mu wezmę truskawki o 3 nad ranem?

 

******************************************************************

 

– Marek, słyszałem, że się ożeniłeś!
– Tak.
– Szczęśliwy jesteś?
– Krysia twierdzi, że tak.

 

*******************************************************************

 

– Kochanie, co to jest ten spalony?

– Widzisz ten kotlet na moim talerzu?

– Widzę.

– No więc… Wystarczyło podać wcześniej.

 

*************************************************************************

 

– Panie doktorze. Codziennie chodzę do sklepu i kupuję dwie butelki wódki. Co to może oznaczać?

– Diagnoza jest prosta. Jest pan zakupoholikiem.

 

**************************************************************************

 

Żona do męża:
– Ubóstwiam cie!
– Mówi się zubażam…

 

************************************************************
– Tatusiu, ile lat jesteś mężem mamy?
– Dziesięć.
– A ile jeszcze musisz?
*********************************************************************************
Przychodzi para do hotelowej restauracji i zostawia płaszcze w szatni. Szatniarz pyta:
– Na jeden numerek?
– Nie, nie. My na kawę…

 

**************************************************************************

 

Przychodzi hipochondryk do lekarza:
– Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
– Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
– Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.

 

**************************************************************************

 

Do egzaminatora w ośrodku ruchu podchodzi mężczyzna:
– Wie pan jutro mój syn zdaje egzamin na prawo jazdy… ale pewnie nie zda.
– A założy się pan o 2 tysiące złotych, że zda?

 

***************************************************************************

 

–Wczoraj byłem na grillu u siostry na wsi i czuję się jak nowo narodzony.
– Co masz na myśli?
– Znaleziono mnie nagiego w kapuście.

 

********************************************************************

 

– Gdybym kiedyś miał funkcjonować tylko dzięki jakiejś maszynie, to proszę, odłącz mnie.
– Nie ma sprawy.
– Ej, co ty robisz? Zostaw ten router!

 

******************************************************************

 

Żona do męża:
– O Jezu! Piszą, że woda podrożała…
– No, i dobrze! Wreszcie i abstynentom się do tyłków dobrali!

 

*********************************************************************************

 

– Chciałbyś obudzić się w przyszłości?
– No jasne!
– No to dawaj szkło. Dwa litry kupiłem…

 

*******************************************************************************

 

Jeżeli w niedzielę rano, żona się do ciebie nie odzywa, to znaczy, że wczorajsza impreza z całą pewnością była udana…

 

*************************************************************************

 

Ataman mówi do Kozaków:
– No to co panowie? Na koń!
– Na koń i na koń! A może chociaż tak raz: Na baby!?

 

********************************************************************************

 

Rozmawiają dwa ślepe konie:
– Będziesz startować jutro w Wielkiej Pardubickiej?
– Nie widzę żadnych przeszkód…

 

**************************************************************************

 

Wędkarz skarży się prezesowi spółdzielni mieszkaniowej:
– Mieszkanie, które otrzymałem jest tak małe, że nawet nie mogę z kolegami porozmawiać o rybach!

 

****************************************************************************

 

Przychodzi kura do kury:
– Dzień dobry, jest mąż?
– A jest, ale jak zwykle, grzebie przy aucie…

 

********************************************************************************

 

Spotykają się dwa rekiny:
– Wspaniała uczta. Niedaleko zatonął statek z wycieczką puszystych!
– Ja mam dość. Tydzień temu trafiłem na statek z ruskimi emerytami. Do tej pory rzygam medalami!

 

*************************************************************************

 

Przyjechała teściowa:
– Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
– Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!

 

*********************************************************************

 

Rozmawia dwóch pijaków:
– Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę „Dżin”? Pewnie dlatego, że wszystko mogę…
– Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.

 

**************************************************************************

 

W stołówce w kolejce po zupę rozmawiają dwaj studenci:
– Masz jakieś wieści z domu?
– Niestety, ani złotówki.

 

***********************************************************************

 

Rosyjski oligarcha zwiedza Luwr. Przewodnik go pyta:
– No i jak panu podoba?
– Ładnie… Skromnie, ale ładnie.

 

*******************************************************************************

 

Zbyszek wiedział, że żaden z niego przystojniak. Ale załamał się, kiedy szedł koło prostytutek, a te zaczęły udawać, że czekają na autobus.

 

*********************************************************************

 

– Hej, mała, uprawiasz seks za pieniądze?
– W życiu!
– To świetnie się składa, bo nie mam przy sobie ani grosza.

 

**********************************************************************

 

– Marian, dlaczego podejrzewasz żonę o zdradę?
– Bo dzieci mamy ładne i mądre.

 

*******************************************************************

 

Szermierka to najlepszy sport na kwarantannę. Są maski, rękawiczki, a jeśli ktoś podejdzie bliżej niż powinien, zawsze można go z wdziękiem przebić szpadą.

 

*******************************************************************

 

– Oglądałem ostatnio manifestację i myślę, że ludziom już niczego nie brakuje.
– Skąd taki wniosek?
– Bo, krzyczeli: „MAMY DOŚĆ”

 

********************************************************************

 

– Dlaczego nie macie państwo dzieci?

– A bo tak się składa, że do nas nikt nie przychodzi, a i my sami rzadko wychodzimy…

 

*********************************************************************************

 

– Coś ty taki poirytowany?
– Pożyczyłem miesiąc temu teściowej 500 zł i od tego czasu ani ją widziałem…
– No nie gadaj, że ci się nie opłacało.

 

******************************************************************************

 

– Panie kelner, jakie wino poleciłby pan do tego dania?
– Pan jest z tą damą, która właśnie wychodziła do toalety?
– Owszem.
– Poleciłbym wódkę.

 

************************************************************************

 

– Mój mąż doskonale zna się na kuchni.

– No, tak. Teraz rozumiem, dlaczego nie jada w domu…

 

***********************************************************************

 

Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza:
– Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą?
– Siostro, na Boga! Proszę zabrać kaczkę ze stolika!

 

****************************************************************************

 

W przedszkolu na zebraniu z rodzicami przedszkolanka mówi:

– Drodzy państwo, mnie absolutnie nie interesuje to, w jaki sposób spędzacie weekendy, ale za to zastanawia jedno. Dlaczego w poniedziałek większość dzieci przy śniadaniu stuka się kubkami z herbatą?

 

************************************************************************

 

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
– Panie doktorze, wątroba mnie boli.
– A czy pije pan wódkę?
– Piję, piję panie doktorze, ale mi nie pomaga…

 

****************************************************************

 

Dziewczyna do chłopaka podczas romantycznego spaceru:
– Ach, jaki piękny wieczór, aż się chce odetchnąć pełną piersią!
– No, to już trudno, oddychaj tym co masz…

 

*************************************************************************

 

Zdenerwowana kobieta krzyczy do boya hotelowego:
– Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to może mnie pan wsadzić do tak małego pokoju?!
– Ależ proszę pani, przecież jedziemy dopiero windą!

 

***************************************************************************

 

Moskwa. Policjant zatrzymuje samochód, za kierownicą kobieta. Policjant pyta:
– Dlaczego pani nie włączyła świateł w tunelu?
– Jestem z Leningradu, skąd mam wiedzieć, gdzie się u was włącza światło w tunelu?

 

************************************************************************

 

Rozmawiają dwie koleżanki:
– Jak tam wczorajsza impreza?
– A daj spokój! Tak dałam w palnik, że wylądowałam w łóżku z własnym mężem.

 

***********************************************************************************

 

Moja żona myśli, że oblała prawko w momencie, w którym nie zatrzymała się przed zebrą. Ja wiem, że stało się to już w momencie wjechania do zoo.

 

***************************************************************************

 

Szef zwalnia pracownika i na zakończenie mówi:
– Byłeś dla mnie jak syn, leniwy, niewdzięczny i bezczelny…

 

*********************************************************************

 

Sąsiadka do sąsiadki:

– Słyszałam dziś okropny krzyk pani męża. Czy mogłaby mi pani pokazać tę sukienkę, którą dzisiaj sobie kupiła?

 

***********************************************************************

 

Co to znaczy prawdziwa przyjaciółka! Wczoraj nieco za dużo wypiłam. Grażyna na własnych plecach zaniosła mnie do domu. Wtargała na piąte piętro i oddała w ramiona mojego napalonego męża! Z tym tylko, że mieszkam na parterze i nie mam męża…

 

*******************************************************************************

 

Z punktu widzenia kobiet, mężczyźni mają dwie poważne wady. To, że cały czas myślą o seksie i to, że robią co innego niż myślą…

 

************************************************************************************

 

– Wyobraź sobie, że Zośka nauczyła jeść swojego męża z ręki…

– Niemożliwe!

– Zrobiła tak, bo strasznie nie lubi myć naczyń.

 

***********************************************************************

 

Rozmawiają córka i matka na Dzikim Zachodzie:
– Mamo, Bill się na pewno ze mną ożeni!
– Oświadczył Ci się?
– Nie, ale już zastrzelił swoją żonę!

 

************************************************************************

 

Nie można wierzyć we wszystko co podaje Ministerstwo Zdrowia. Mówią że jak się wychodzi z domu to wystarczy założyć rękawiczki i maseczkę.
Ja tak wyszedłem, a inni mieli założone jeszcze spodnie, buty i koszule…

 

**************************************************************************

 

Tylko jakiś skończony kretyn mógł jechać przez miasto 160 km/h.
Ledwo go wyprzedziłem.

 

********************************************************************************

 

Matka do córki w niedzielę rano:

– Jak będziesz cały czas chodzić na te dyskoteki, to pewnego dnia ogłuchniesz!

– Dziękuję mamo, nie jestem głodna…

 

****************************************************************************

 

– Mamo, a pani nauczycielka mnie dziś pochwaliła.
– Dlaczego?
– Bo powiedziała, że cała klasa to idioci, a ja jestem największy!

 

********************************************************************************

 

Ojciec ogląda zeszyt syna:
– Oj, nierówno te literki piszesz!
– To nie literki, tatulu, to nuty.

 

************************************************************************

 

Zięć oprowadza teściową po muzeum.
– To jest Rembrandt, a to Matejko.
– A to pewnie Picasso?
– Nie mamo, to lustro.

 

***********************************************************************

 

– W odpowiedzi na pana podanie o podwyżkę muszę odmówić. Nie stać nas, żeby płacić panu więcej.
– To może chociaż częściej?

 

***********************************************************************

 

– Dlaczego zawiesiłeś zdjęcie teściowej na wiśni?

– Żeby odstraszało szpaki…

 

****************************************************************************

 

Nigdy nie zapomnę ostatnich słów mojego dziadka: „Nie trząś tą drabiną, ty debilu!”.

 

***************************************************************************

 

– Mamo, jaka jest różnica między bykiem a buhajem?
– Byk to mąż krowy, a buhaj… jakby ci to powiedzieć… to przyjaciel rodziny.

 

**************************************************************************

 

Żona mówi zalotnie do męża:
– Wkrótce czeka cię romantyczny wieczór i seks z piękną kobietą.
– A ty skąd wiesz, że na delegację jadę?

 

***********************************************************************

 

W zoo:

– Tato dlaczego ta gorylica tak krzywo na nas patrzy?

– Uspokój się! Jesteśmy dopiero przy kasie.

 

**********************************************************************

 

– Jadźka… Znów kurczak na obiad? Pióra mi wyrosną!
– Wolisz wołowinę i rogi?!

 

*********************************************************************************

 

Rozmowa kumpli:
– Podobno seks jest świetnym sposobem na sen.
– Na pewno. Moja żona zasypia, jak tylko o tym wspomnę…

 

************************************************************************

 

– Ale daliście czadu z żonką w ten weekend. W pokoju pod waszą sypialnią omal nie spadł mi z sufitu żyrandol…

– Tak się właśnie rodzą plotki… Drogi sąsiedzie, w ten weekend to ja byłem w trasie…

 

***************************************************************************

 

Dorastająca córka wraca nad ranem do domu. Czekająca na nią matka krzyczy:

– Czy wiesz, która godzina? Gdzie byłaś? Nie mogłaś chociaż zadzwonić?

– Mamusiu, bardzo cię proszę, nie traktuj mnie jak tatusia.

 

*****************************************************************

 

Szef krzyczy na kelnera:

– Kiedy przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz?!

– Ale szefie, zawsze się takich wyrzucało…

– Ale nie z „Warsu”!

 

******************************************************************

 

Godzina 22.00, piątek. Nareszcie będzie można odpocząć! Sąsiad w końcu wyłączył  wiertarkę i… włączył karaoke.

 

**********************************************************************************

 

Słyszałam, że się rozwiodłaś:
– Tak, traktował mnie jak psa!

– To znaczy?
– Chciał żebym była mu wierna!

 

***********************************************************************

 

– Szefie! Nie wie szef, co to może być, bo trzeci dzień z rzędu nie chce mi się robić…

– Pewnie, że wiem. Środa!

 

******************************************************************

 

– Moje gratulacje! Od razu widać, że się pan ożenił – doskonale uprasowana koszula!
– A, tak. To była pierwsza czynność, którą żona mnie nauczyła.

 

************************************************************************

 

– Tato, tato, dzieci w szkole mówią, że pochodzę z mafijnej rodziny!
– Nie przejmuj się, jutro pojedziemy do twojej szkoły i załatwimy wszystko tak, żeby wyglądało na wypadek!

 

***************************************************************************

 

– Dzień dobry, chciałbym się u państwa zatrudnić jako specjalista od cyberbezpieczeństwa…
– Przykro mi, ale nie potrzebujemy kogoś takiego
– No jak pan uważa. W razie czego moje CV ma pan na pulpicie swojego komputera.

********************************************************************
– Panie doktorze, co mam zrobić? Co roku rodzi się nowe dziecko!
– Przez dwa lata proszę nie spać z mężem.
– Próbowałam. Nie pomaga!
**********************************************************************
Gość do kelnera:
– Dlaczego wasza restauracja nazywa się „Wielkie Oczy”?
– Dowie się pan jak przyniosę rachunek.

 

**************************************************************************

 

Weterynarz dzwoni do kobiety:
– Jest u mnie pani mąż z psem i prosi o uśpienie. Zgadza się pani na to?
– Oczywiście, psa może pan puścić wolno, zna drogę do domu.

 

****************************************************************

 

Chłopak stwierdził, że łóżko to najwygodniejsze miejsce, by uprawiać seks. Dziewczyna zgodziła się z nim. I tylko sprzedawca w salonie meblowym nalegał, aby najpierw to łóżko kupili.

 

*******************************************************************

 

*****************************************************************************

 

– Dokąd tak się śpieszysz?
– Do sklepu lecę, szalik chcę zwrócić. Kupiłam go wczoraj i wyobraź sobie, że za ciasny.

 

*****************************************************************************

 

Światowi naukowcy odkryli, że potrawa, która znacznie zmniejsza popęd seksualny kobiet nazywa się „tortem weselnym”.

 

******************************************************************************

 

– Jasiu, zachowujesz się jak prosię! – strofuje go mama za zachowanie przy stole.

– Wiesz, co to prosię?

– Tak mamusiu – dziecko maciory.

 

**********************************************************************