Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z przejścia granicznego w Bobrownikach wykryli podczas kontroli ciężarówki niezgłoszone środki pieniężne. 27-letni obywatel Białorusi próbował wwieźć do Unii Europejskiej 17,3 tys. dolarów amerykańskich, ukrywając gotówkę w swoim bagażu.
Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 8 tys. zł.
Jak przypomina Krajowa Administracja Skarbowa, każda osoba przekraczająca granicę Unii Europejskiej ma obowiązek zgłoszenia przewozu środków pieniężnych, jeżeli ich wartość przekracza równowartość 10 tys. euro. Przepisy dotyczą nie tylko gotówki, ale również czeków, weksli czy złota inwestycyjnego.
Przemyt czy brak wiedzy?
I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które często zadają sami kierowcy zawodowi. Czy w takich przypadkach zawsze mamy do czynienia z próbą przemytu albo działalnością przestępczą?
Niekoniecznie.
Wielu kierowców pracujących na kierunkach wschodnich przyznaje, że przepisy dotyczące zgłaszania gotówki nie są powszechnie znane, szczególnie wśród młodych lub mniej doświadczonych kierowców spoza UE. Tym bardziej że samo posiadanie większej ilości pieniędzy nie jest przecież nielegalne.
Jeżeli kierowca zgłosi przewóz gotówki podczas odprawy, środki mogą zostać legalnie wwiezione do Unii Europejskiej. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy pieniądze nie zostaną zadeklarowane.
I właśnie dlatego podobne sytuacje bywają bardzo różnie oceniane. Oczywiście zdarzają się przypadki faktycznej próby przemytu lub ukrywania pieniędzy niewiadomego pochodzenia. Ale część takich kontroli kończy się mandatami bardziej z powodu niewiedzy, lekceważenia formalności albo błędnego przekonania, że „to tylko własne pieniądze”.
Kierowcy często przewożą gotówkę
Wbrew pozorom przewożenie większych kwot przez kierowców ciężarówek nie jest niczym wyjątkowym. Szczególnie dotyczy to kierowców ze Wschodu, którzy tygodniami przebywają w trasie i często wożą przy sobie oszczędności, pieniądze dla rodzin albo środki na zakup części, opłaty czy wydatki podczas wyjazdu.
W branży transportowej od lat mówi się również o tym, że część kierowców wciąż bardziej ufa gotówce niż bankowości elektronicznej. Zwłaszcza kierowcy spoza UE często wożą przy sobie znacznie większe sumy niż przeciętny podróżny.
Problem polega jednak na tym, że przepisy celne są tutaj bardzo restrykcyjne. Dla służb nie ma większego znaczenia, czy pieniądze pochodzą z legalnego źródła i miały być przeznaczone na prywatne wydatki. Jeżeli kwota przekracza limit i nie została zgłoszona, kierowca naraża się na poważne konsekwencje finansowe.
Granica to nie tylko dokumenty i tachograf
Kierowcy ciężarówek przekraczający granice UE muszą dziś pamiętać nie tylko o dokumentach transportowych, czasie pracy czy kontrolach technicznych. Coraz większą rolę odgrywają również przepisy finansowe i celne, o których wielu kierowców nadal ma ograniczoną wiedzę.
A jeden brak zgłoszenia może zakończyć się wysokim mandatem, zatrzymaniem gotówki i bardzo poważnymi problemami podczas kontroli.
Źródło: IAS Białystok










