Prowadził rower chodnikiem. Jak mogło dojść do śmiertelnego potrącenia przez ciężarówkę?

Prowadził rower chodnikiem. Jak mogło dojść do śmiertelnego potrącenia przez ciężarówkę?

Śmiertelny wypadek w Zblewie (woj. pomorskie) rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Z policyjnego komunikatu wynika, że starszy mężczyzna prowadził rower chodnikiem, gdy został potrącony przez samochód ciężarowy. Kierowca był trzeźwy, a okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.

To właśnie sposób, w jaki doszło do tego wypadku, zwraca uwagę. Chodnik powinien być miejscem, w którym pieszy czuje się bezpiecznie. Jak więc mogło dojść do tak tragicznego zdarzenia?

Zdjęcie wiele sugeruje, ale nie daje wszystkich odpowiedzi

Opublikowana fotografia z miejsca wypadku pokazuje ciężarówkę stojącą przy zjeździe z drogi wojewódzkiej. Można odnieść wrażenie, że pojazd wykonywał manewr skrętu na posesję lub teren przyległy do drogi, przecinając jednocześnie chodnik.

To oczywiście jedynie analiza dostępnych materiałów. Nie znamy pełnego przebiegu zdarzenia i nie przesądzamy o odpowiedzialności którejkolwiek ze stron. Tym zajmują się śledczy.

Jeżeli jednak właśnie tak wyglądał przebieg wypadku, warto przypomnieć, z jakimi zagrożeniami wiąże się skręt ciężarówki przez chodnik.

Martwe pole to nie tylko hasło z kampanii

Od lat prowadzone są kampanie informacyjne dotyczące martwego pola wokół samochodów ciężarowych. Najczęściej mówi się o rowerzystach wyprzedzających ciężarówkę z prawej strony czy pieszych znajdujących się tuż przy kabinie.

Tymczasem równie niebezpieczna jest sytuacja, gdy ciężarówka skręca na posesję, do firmy czy na parking. Kierowca musi jednocześnie obserwować ruch na jezdni, kontrolować lusterka, ocenić tor jazdy zestawu i upewnić się, że nie zbliża się żaden pojazd z przeciwnego kierunku.

W tym samym czasie przez chodnik mogą przechodzić piesi. Jeśli znajdą się bardzo blisko prawego narożnika kabiny lub w strefie martwego pola, ich dostrzeżenie może być niezwykle trudne.

Pieszy na chodniku ma prawo czuć się bezpiecznie

Jeżeli potwierdzi się, że mężczyzna prowadził rower chodnikiem i nie wtargnął nagle przed pojazd, będzie to kolejny tragiczny przykład, jak niebezpieczne mogą być manewry wykonywane przez ciężarówki w terenie zabudowanym.

Przepisy są w tej kwestii jednoznaczne – kierowca skręcający w drogę poprzeczną lub na posesję przecina tor ruchu pieszych korzystających z chodnika. To właśnie dlatego takie manewry wymagają szczególnej ostrożności i upewnienia się, że przejazd będzie bezpieczny.

Jednocześnie należy pamiętać, że na obecnym etapie postępowania nie znamy wszystkich ustaleń śledczych. Nie wiadomo między innymi, z której strony poruszał się pieszy, kiedy znalazł się w miejscu zdarzenia i jaki był dokładny tor jazdy ciężarówki.

Każda taka tragedia powinna być lekcją

Niezależnie od tego, jakie będą końcowe ustalenia policji i prokuratury, ten wypadek pokazuje, że temat martwego pola nie może ograniczać się wyłącznie do kampanii informacyjnych. Kierowcy zawodowi każdego dnia wykonują dziesiątki manewrów skrętu na stacje paliw, place budów, centra logistyczne czy prywatne posesje.

To właśnie podczas takich pozornie rutynowych manewrów dochodzi czasem do najtragiczniejszych zdarzeń.

Dlatego przed przecięciem chodnika warto poświęcić kilka dodatkowych sekund na ponowną kontrolę lusterek i upewnienie się, że w strefie przejazdu nie znajduje się pieszy lub rowerzysta. Te kilka sekund może zdecydować o czyimś życiu.

Źródło: Policja

Sprawdź także