Kierowca ciężarówki sięgnął po telefon. I w efekcie uderzył w drzewo

Kierowca ciężarówki sięgnął po telefon. I w efekcie uderzył w drzewo

Chwila nieuwagi, sekunda dekoncentracji – tyle wystarczyło, by doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia w powiecie iławskim. Z ustaleń policjantów wynika, że kierowca ciężarówki, 61-letni mężczyzna, podczas jazdy sięgnął po telefon komórkowy. Pojazd zjechał z pasa ruchu i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Mężczyzna trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policjanci przypominają, że korzystanie z telefonu podczas prowadzenia pojazdu to jedno z najczęstszych i najbardziej lekceważonych wykroczeń na polskich drogach.

Przepisy są jasne – telefon odkładasz, gdy prowadzisz

Zgodnie z art. 45 ust. 2 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym, kierowcy nie mogą korzystać podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Dopuszczalne jest jedynie używanie zestawu głośnomówiącego lub uchwytu montowanego w pojeździe.

Od 17 września 2022 r. za złamanie tego przepisu grozi mandat w wysokości 500 zł oraz 12 punktów karnych.

– „Chwila, w której sięgamy po telefon, to często kilka sekund, podczas których auto jedzie „na ślepo”. Przy prędkości 80 km/h to odległość nawet 20 metrów” – przypomina policja w swoich komunikatach.

Statystyki mówią same za siebie

Tylko w 2024 roku funkcjonariusze w całym kraju ukarali 31 550 kierowców za korzystanie ze smartfona podczas jazdy. Łączna kwota mandatów przekroczyła 15 milionów złotych.

Podczas jednej z akcji „Telefon” w województwie pomorskim policjanci ujawnili 181 przypadków trzymania telefonu w ręku, a w Podkarpackiem – aż 142. W wielu regionach to jedno z najczęściej notowanych wykroczeń wśród kierowców, obok przekroczenia prędkości i nieustąpienia pierwszeństwa.

Problem nie tylko w Polsce

Zjawisko ma charakter globalny. W Estonii aż 60 % kierowców przyznaje, że zdarza im się korzystać z telefonu w trakcie jazdy. W Katalonii (Hiszpania) 87 % wszystkich mandatów za prowadzenie z brakiem uwagi w 2024 r. dotyczyło właśnie użycia smartfona.

To pokazuje, że żadne państwo – nawet te z bardziej zaawansowanym nadzorem drogowym – nie jest wolne od tego problemu.

Kampanie i akcje specjalne

Polska policja regularnie prowadzi akcje pod nazwą „Telefon” i „Na drodze – patrz i słuchaj”, które mają zwrócić uwagę na zagrożenia wynikające z rozproszenia uwagi. Podczas takich działań funkcjonariusze nie tylko prowadzą klasyczne kontrole, ale też wykorzystują nieoznakowane radiowozy, drony i kamery do wychwytywania kierowców z telefonem w dłoni.

– „Nie chodzi tylko o karanie, ale o zmianę nawyków. Kierowca zawodowy, który prowadzi zestaw ważący kilkanaście ton, nie może pozwolić sobie na moment nieuwagi” – podkreślają policjanci.

Plaga mimo ostrzeżeń

Mimo licznych kampanii edukacyjnych, nagrań z wypadków i surowych kar, korzystanie z telefonu za kierownicą pozostaje plagą polskich dróg. Wielu kierowców wciąż lekceważy przepisy, tłumacząc się „krótkim sprawdzeniem wiadomości” lub „szybkim połączeniem”.

Tymczasem to właśnie te „krótkie momenty” najczęściej kończą się tragicznie – jak w przypadku kierowcy ciężarówki z powiatu iławskiego, dla którego chwila sięgania po telefon zakończyła się zderzeniem z drzewem.

Źródło: Policja

Sprawdź także