SENT na beton wraca. Pierwsza próba rozszerzenia systemu na beton towarowy zakończyła się prezydenckim wetem, ale Ministerstwo Finansów nie rezygnuje z pomysłu. 20 sierpnia 2026 roku w Rządowym Centrum Legislacji opublikowano nowy projekt UD437. Tym razem propozycja jest węższa, betonomieszarki mają zostać wyłączone z geolokalizacji, a część kar w systemie SENT ma być bardziej elastyczna.
O planach objęcia betonu systemem SENT pisaliśmy już wcześniej na e-TRUCKBUS.pl. Pierwsza wersja przepisów była jednak znacznie szersza.
Po kilku miesiącach od tamtego materiału wiadomo już, że pomysł nie został porzucony. Ministerstwo Finansów przygotowało drugie podejście.
Najpierw była ustawa i prezydenckie weto
Pierwsza wersja przepisów zakładała rozszerzenie SENT na beton towarowy oraz inne mieszanki na bazie spoiw mineralnych.
Sejm uchwalił ustawę 17 kwietnia 2026 roku. Następnie trafiła ona do Senatu, który przyjął poprawki. 15 maja Sejm rozpatrzył stanowisko Senatu i przekazał ustawę prezydentowi. 2 czerwca 2026 roku prezydent zawetował ustawę. W efekcie przepisy nie weszły w życie.
Warto przy tym zaznaczyć, że pierwsza wersja nie przewidywała konkretnej daty w rodzaju „od 1 lipca”. Nowe obowiązki miały zacząć obowiązywać zasadniczo po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Ponieważ ustawa została zawetowana i nie została ogłoszona, ten termin nigdy nie zaczął biec.
Co zmieniło się w nowym projekcie?
Druga wersja jest wyraźnie węższa.
Ministerstwo Finansów chce objąć SENT przewóz betonu towarowego w betonomieszarkach. Dotyczyć ma to również pojazdów wyposażonych w pompę. To istotne zawężenie względem wcześniejszej propozycji, która obejmowała również inne mieszanki na bazie spoiw mineralnych.
Jednocześnie resort nie proponuje minimalnej ilości betonu, od której dopiero powstawałby obowiązek monitorowania przewozu.
Jeżeli projekt zostanie uchwalony w obecnym kształcie, sam fakt przewożenia objętego przepisami betonu betonomieszarką będzie decydował o zastosowaniu SENT, niezależnie od ilości materiału.
Przewoźnik to nie kierowca. Kto zgłasza przewóz?
To jeden z najważniejszych elementów całej sprawy.
Objęcie betonu systemem SENT nie oznacza, że kierowca betonomieszarki będzie odpowiedzialny za zgłoszenie transportu.
W systemie funkcjonują różne role i różne obowiązki. W typowym przewozie rozpoczynającym się w Polsce zgłoszenie składa podmiot wysyłający. Następnie przekazuje numer referencyjny przewoźnikowi, który ma własne obowiązki związane z przewozem.
Kierowca jest natomiast osobą, która fizycznie wykonuje transport. Dlatego nie można sprowadzać nowych przepisów do hasła „kierowcy będą zgłaszać beton do SENT”. To przede wszystkim dodatkowy obowiązek organizacyjny dla przedsiębiorców uczestniczących w obrocie i transporcie betonu.
Co będzie musiał zrobić przewoźnik?
Dla firmy transportowej kluczowe będzie prawidłowe włączenie przewozów betonu do procedur SENT. Przewoźnik będzie musiał otrzymać wymagane dane i numer referencyjny oraz realizować przewóz zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Już dziś przepisy SENT przewidują, że przewoźnik, który nie otrzymał numeru referencyjnego, nie powinien przyjąć do przewozu towaru podlegającego zgłoszeniu.
W praktyce oznacza to konieczność dobrej współpracy pomiędzy dostawcą betonu a firmą transportową. Przewoźnik będzie musiał również odpowiednio przeszkolić kierowców i ustalić procedurę sprawdzania dokumentów przed rozpoczęciem kursu.
A kierowca?
Kierowca nie będzie osobą odpowiedzialną za przygotowanie całego zgłoszenia. Będzie jednak musiał wiedzieć, czy przewóz został prawidłowo przygotowany i posiadać numer referencyjny wymagany przy transporcie objętym SENT.
To ważne szczególnie podczas kontroli. W przypadku problemów z numerem referencyjnym czy niezgodnością danych kierowca może znaleźć się w sytuacji, w której trzeba będzie wyjaśniać nieprawidłowości powstałe wcześniej, na etapie organizacji przewozu.
Dlatego dla kierowcy SENT będzie kolejnym elementem, który trzeba sprawdzić przed wyjazdem, ale nie będzie oznaczał przejęcia przez niego całej odpowiedzialności za zgłoszenie.
Najważniejsza zmiana dla betonomieszarek: bez GPS
Dla kierowców i przewoźników jest jednak również dobra wiadomość.
Nowy projekt zakłada zwolnienie betonomieszarek przewożących beton towarowy z obowiązku przekazywania danych geolokalizacyjnych. Czyli sam przewóz będzie monitorowany w SENT, ale pojazd nie będzie musiał przekazywać systemowi swojej bieżącej pozycji. To duża różnica w porównaniu z innymi rodzajami przewozów objętych SENT.
W praktyce oznacza to brak konieczności obsługi geolokalizacji na potrzeby SENT przy przewozie betonu.
Można więc ująć to bardzo prosto:
SENT tak. GPS dla betonomieszarki – nie.
Beton również dla prywatnego inwestora
Nowe przepisy nie mają dotyczyć wyłącznie dostaw pomiędzy przedsiębiorstwami.
SENT ma objąć również beton dostarczany osobom fizycznym, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Czyli także beton zamawiany przez prywatnego inwestora budującego dom.
Ministerstwo Finansów wskazuje, że właśnie ten segment rynku ma znaczenie w kontekście walki z szarą strefą. Jednocześnie prywatny klient nie ma zostać obciążony obsługą systemu.
W przypadku dostawy osobie fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej potwierdzenie odbioru ma wykonywać podmiot wysyłający.
Dla kierowcy oznacza to po prostu kolejną dostawę realizowaną w ramach procedury przygotowanej przez firmę.
100 m³ – ważne, ale nie jako próg SENT
W projekcie pojawia się liczba 100 m³ i tutaj łatwo o błędną interpretację. Nie jest to ilość betonu, poniżej której przewóz będzie zwolniony z SENT. 100 m³ ma znaczenie przy tzw. zgłoszeniu kontraktowym. Jeżeli przedsiębiorcy zawrą umowę dotyczącą dostawy ponad 100 m³ betonu towarowego, podmiot wysyłający będzie mógł skorzystać z jednego zgłoszenia obejmującego realizację całej umowy.
To rozwiązanie jest skierowane przede wszystkim do dużych inwestycji, gdzie jedna umowa może oznaczać dziesiątki albo setki kursów betonomieszarek.
Zamiast przygotowywać osobne zgłoszenie dla każdego przewozu, dostawca będzie mógł wykorzystać zgłoszenie kontraktowe. Dla przewoźników obsługujących duże budowy może to oznaczać mniej pracy administracyjnej.
Ministerstwo chce złagodzić kary SENT
Nowy projekt nie dotyczy wyłącznie betonu. Ministerstwo Finansów chce również zmienić zasady nakładania kar za naruszenia obowiązków SENT.
W części przypadków sztywno określone kary mają zostać zastąpione karami maksymalnymi. Dzięki temu organ będzie mógł uwzględnić okoliczności konkretnego naruszenia.
To istotna zmiana dla przewoźników, którzy na co dzień muszą pilnować wielu danych związanych z transportem.
Oczywista pomyłka nie zawsze będzie musiała kończyć się karą
Projekt przewiduje również możliwość odstąpienia od nałożenia kary w przypadku określonych błędów formalnych będących wynikiem oczywistej omyłki. W takiej sytuacji organ będzie mógł poprzestać na pouczeniu.
Nie oznacza to oczywiście zniesienia odpowiedzialności za SENT. Chodzi o większą proporcjonalność sankcji.
Inaczej ma być traktowane świadome naruszenie obowiązków, a inaczej zwykły błąd formalny, który nie spowodował rzeczywistego zagrożenia dla prawidłowego funkcjonowania systemu.
Dlaczego beton w ogóle trafił na celownik?
Ministerstwo Finansów chce dzięki SENT ograniczyć szarą strefę w obrocie betonem. Resort wskazuje na analizę danych Krajowej Administracji Skarbowej, w tym danych z JPK_VAT, oraz informacje pochodzące z branży.
Kontrole celno-skarbowe przeprowadzone w 2025 roku miały potwierdzić występowanie nieprawidłowości.
Podczas wcześniejszych prac nad ustawą przedstawiciele Ministerstwa Finansów wskazywali na szacunki mówiące o co najmniej 1,2 mld zł rocznie niezaewidencjonowanego obrotu powodującego ubytek wpływów do budżetu. SENT ma pozwolić administracji lepiej porównywać informacje dotyczące sprzedaży i transportu betonu.
Dla przedsiębiorców oznacza to jednak dodatkowy obowiązek, który trzeba będzie uwzględnić w organizacji przewozów.
Kiedy SENT na beton zacznie obowiązywać?
Na razie nie ma takiej daty. To najważniejsza informacja dla przewoźników i kierowców, którzy już zastanawiają się, czy muszą zmieniać swoje procedury. Projekt UD437 jest nadal na etapie prac legislacyjnych. Nie jest obowiązującym prawem.
Według obecnego harmonogramu przyjęcie projektu przez Radę Ministrów planowane jest na III kwartał 2026 roku. Dopiero uchwalenie ustawy i jej ogłoszenie pozwoli wskazać konkretną datę wejścia nowych obowiązków w życie. Obecny projekt również przewiduje trzymiesięczne vacatio legis. Oznacza to, że nawet po uchwaleniu ustawy nie powinna ona zacząć obowiązywać z dnia na dzień.
Co to oznacza dla przewoźnika i kierowcy?
Dla przewoźnika najważniejsze będzie przygotowanie firmy do obsługi kolejnego rodzaju przewozów objętych SENT. Trzeba będzie zadbać o prawidłową współpracę z podmiotem wysyłającym, obieg informacji i przygotowanie kierowców do realizacji takich transportów.
Dla kierowcy oznacza to przede wszystkim konieczność pilnowania wymaganych danych i numeru referencyjnego przed rozpoczęciem przewozu. Nie będzie natomiast jego zadaniem samodzielne przygotowanie całego zgłoszenia.
Jest też istotne ułatwienie: według obecnego projektu betonomieszarki mają być zwolnione z przekazywania geolokalizacji. Na dziś nie trzeba jednak niczego zgłaszać tylko dlatego, że pojawił się projekt UD437.
Pierwsza próba objęcia betonu SENT zakończyła się wetem 2 czerwca. Druga właśnie się rozpoczęła.
Tym razem Ministerstwo Finansów proponuje węższy zakres, mniej obowiązków technicznych dla betonomieszarek i bardziej elastyczne podejście do kar.
Czy tym razem przepisy przejdą całą drogę legislacyjną? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać.
Źródło: RCL, fot. poglądowa










