Ogniste skrzydełka z kalafiorem i marchewką. Piotr „Smakosz kuchni” znowu gotuje na parkingu

Ogniste skrzydełka z kalafiorem i marchewką. Piotr „Smakosz kuchni” znowu gotuje na parkingu

Jak człowiek spędza życie za kierownicą, to dobrze wie, że na parkingu też można zjeść porządny obiad. Tym razem zrobiłem sobie ogniste skrzydełka z kurczaka, a do tego kalafior z marchewką. Prosto, konkretnie i tak, żeby po otwarciu patelni od razu zrobiło się człowiekowi głodno.

Skrzydełka w moim wykonaniu nie zawsze wyglądają tak samo. Jakiś czas temu pokazywałem już wersję z brokułami

Tym razem postawiłem na kalafiora z marchewką. Sam kurczak również może dostać trochę inne przyprawy, zależnie od tego, na co akurat mam ochotę.

Składniki

Na ogniste skrzydełka:

  • skrzydełka z kurczaka
  • smalec do smażenia
  • sól
  • pieprz
  • papryka słodka
  • papryka ostra
  • czosnek lub czosnek granulowany
  • ulubione przyprawy do kurczaka
  • odrobina oleju do przygotowania marynaty

Na kalafiora z marchewką:

  • kalafior
  • marchew
  • cebula
  • sól
  • pieprz
  • odrobina tłuszczu do smażenia

Skrzydełka trzeba przygotować wcześniej

Skrzydełka najpierw dokładnie myję i osuszam. Następnie przygotowuję marynatę z przypraw. Daję paprykę słodką i ostrą, czosnek, pieprz oraz sól. Wszystko dokładnie mieszam i nacieram tym mięso.

Nie robię tego pięć minut przed smażeniem. Skrzydełka trzeba odpowiednio wcześniej zamarynować, żeby przyprawy miały czas przejść w mięso.

I tutaj nie ma co się spinać co do jednej konkretnej mieszanki. Jak ktoś lubi naprawdę ostro, może dać więcej ostrej papryki. Jak woli trochę łagodniej, niech z nią nie przesadza. W końcu to mają być ogniste skrzydełka, a nie test wytrzymałości kierowcy.

Smażenie na smalcu

Na patelnię daję smalec i dobrze go rozgrzewam.

Zamarynowane wcześniej skrzydełka układam na gorącym tłuszczu i smażę, aż zrobią się porządnie rumiane. Trzeba je obracać, żeby z każdej strony złapały kolor i dobrze się przypiekły.

Nie ma tutaj wielkiej filozofii. Ogień, patelnia, dobre przyprawy i trochę cierpliwości.

Skrzydełka mają być chrupiące z zewnątrz, a w środku dobrze wysmażone i soczyste.

Kalafior z marchewką

W międzyczasie przygotowuję warzywa.

Kalafiora dzielę na mniejsze różyczki i gotuję tak, żeby zmiękł, ale nie rozpadł się na papkę. Marchew kroję w cienkie paski, a cebulę drobno.

Na patelni podsmażam cebulę z marchewką. Kiedy warzywa trochę zmiękną, dorzucam kalafiora i wszystko razem mieszam.

Doprawiam do smaku solą i pieprzem. Warzywa mają być miękkie, ale nadal lekko jędrne.

I można siadać do jedzenia

Na talerz wykładam porcję kalafiora z marchewką, a dookoła układam gorące, rumiane skrzydełka.

I właśnie tak wygląda kuchnia kierowcy na parkingu. Nie trzeba wielkiej kuchni, kilkunastu garnków ani pół dnia spędzonego przy gotowaniu. Wystarczy kawałek miejsca, patelnia, trochę dobrych produktów i człowiek, który lubi sobie porządnie zjeść.

A jeśli ktoś lubi ostre jedzenie, to z tymi skrzydełkami powinien być zadowolony.

Smacznego!

Piotr „Smakosz kuchni”

Sprawdź także