Kierowca ciężarówki zasłabł w Niemczech. Pomoc przyszła z Polski

Kierowca ciężarówki zasłabł w Niemczech. Pomoc przyszła z Polski

Kierowca polskiej ciężarówki nagle źle poczuł się na parkingu przy niemieckiej autostradzie. Pojawił się silny ból brzucha i pleców, a mężczyzna potrzebował pilnej pomocy medycznej. Znajdował się setki kilometrów od Polski, dlatego o pomoc poprosił pracodawcę. Ten zadzwonił do myślenickiej Policji.

Zgłoszenie trafiło do Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach po przekierowaniu z numeru alarmowego 112. Funkcjonariusze szybko skontaktowali się z kierowcą i ustalili, gdzie dokładnie znajduje się jego ciężarówka. W tym samym czasie uruchomiono kontakt z Biurem Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji oraz oficerem łącznikowym.

Informacje trafiły do niemieckich służb ratunkowych. Dzięki dokładnie ustalonej lokalizacji pomoc mogła szybko dotrzeć na parking. Kierowca otrzymał pierwszą pomoc, a następnie został przewieziony do szpitala w Niemczech.

Kierowca za granicą nie zawsze wie, gdzie szukać pomocy

Ta historia pokazuje problem, z którym kierowcy zawodowi mogą spotkać się w każdej chwili. Kiedy kierowca ciężarówki pracuje za granicą, nagłe problemy zdrowotne oznaczają nie tylko walkę z własnym organizmem. Dochodzi także stres, bariera językowa i brak znajomości lokalnych procedur.

W takiej sytuacji naturalnym odruchem może być telefon do pracodawcy albo rodziny. Osoba znajdująca się w Polsce zaczyna wtedy szukać rozwiązania u siebie, nawet jeśli kierowca potrzebujący pomocy znajduje się kilkaset kilometrów dalej.

Czy to najlepszy sposób? Niekoniecznie. W sytuacji zagrożenia zdrowia czy życia najważniejsze jest szybkie dotarcie pomocy. Ten przypadek pokazuje jednak, że nawet nietypowo rozpoczęty łańcuch zgłoszenia może doprowadzić do skutecznej interwencji.

Bariera językowa ma znaczenie

Kierowca, który przez wiele godzin prowadzi ciężarówkę po Europie, może bez problemu radzić sobie z codzienną pracą w różnych krajach. Co jednak dzieje się wtedy, gdy nagle pojawia się silny ból, osłabienie albo dezorientacja?

W stresie znajomość języka może nie wystarczyć. Trudniej też dokładnie opisać swoje położenie. Parking przy autostradzie może mieć konkretną nazwę, numer zjazdu albo oznaczenie, którego kierowca w danym momencie nie potrafi podać.

Dlatego tak ważna okazała się w tym przypadku dokładna lokalizacja pojazdu. Policjanci utrzymywali kontakt z kierowcą i jednocześnie przekazywali informacje niemieckim służbom.

Pracodawca może być pierwszym ogniwem pomocy

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element tej historii. To pracodawca zareagował, gdy dowiedział się o problemach zdrowotnych kierowcy.

Dla firmy transportowej kierowca nie jest przecież tylko osobą prowadzącą samochód. Kiedy znajduje się za granicą, pracodawca często wie, jakim pojazdem jedzie, zna trasę i może mieć możliwość szybkiego ustalenia jego aktualnego położenia.

W sytuacji kryzysowej te informacje mogą mieć ogromne znaczenie.

Nie oznacza to oczywiście, że pracodawca powinien zastępować numer alarmowy. Chodzi raczej o świadomość, że w transporcie międzynarodowym firma może stać się ważnym ogniwem pomiędzy kierowcą a służbami.

Pomoc nie zna granic

Cała sytuacja pokazuje też, jak ważna jest współpraca służb, gdy zdarzenie ma miejsce poza granicami Polski.

Kierowca był na niemieckim parkingu. Zgłoszenie rozpoczęło się jednak w Polsce. Informacja została przekazana dalej, a niemieckie służby mogły szybko dotrzeć do potrzebującego.

W takich sytuacjach liczy się przede wszystkim czas. Nieważne, w którym kraju znajduje się ciężarówka i jak długa jest droga od miejsca zdarzenia do rodzinnego miasta kierowcy. Jeżeli kolejne ogniwa zadziałają sprawnie, pomoc może dotrzeć tam, gdzie jest potrzebna.

Tym razem właśnie tak było.

Kierowca ciężarówki, który nagle zasłabł na niemieckim parkingu, trafił do szpitala. Cała historia pokazuje przy okazji coś ważnego dla tysięcy polskich kierowców jeżdżących po Europie: warto wiedzieć, gdzie szukać pomocy, ale równie ważne jest to, aby w sytuacji kryzysowej nie bać się o nią poprosić.

Źródło: Policja, fot. poglądowa (Policja)

Sprawdź także