Przemyt papierosów udaremnili funkcjonariusze Podlaskiej KAS. W ciężarówce, która miała przewozić rolki papy, znaleźli ponad 150 tys. paczek nielegalnych papierosów. Wartość kontrabandy oszacowali na około 3 mln zł. Kierowca ciężarówki trafił do aresztu.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Bobrownik skontrolowali ciężarówkę. Z dokumentów wynikało, że pojazd przewozi rolki papy.
Najpierw funkcjonariusze prześwietlili ciężarówkę urządzeniem rentgenowskim. Obraz wzbudził ich podejrzenia, dlatego dokładnie sprawdzili ładunek.
Kontrola szybko przyniosła efekt. Funkcjonariusze odkryli, że w rolkach papy ktoś ukrył ogromną ilość papierosów.
Ponad 150 tys. paczek papierosów
Skala przemytu robi wrażenie. Funkcjonariusze KAS znaleźli ponad 150 tys. paczek nielegalnych papierosów. Ich szacunkowa wartość rynkowa wynosi około 3 mln zł.
Co ważne, przemytnicy nie wrzucili papierosów po prostu pomiędzy legalny towar. Ukryli kontrabandę w rolkach papy, które ciężarówka miała przewozić zgodnie z dokumentami.
Taki sposób przygotowania ładunku sprawił, że papierosy nie znajdowały się na pierwszy rzut oka wśród przewożonego towaru. Dlatego dopiero dokładna kontrola pozwoliła funkcjonariuszom odkryć kontrabandę.
Dla kierowców zawodowych szczególnie interesujący jest jednak inny element tej sprawy.

„Nie wiedziałem, co wiozę”
W sprawach dotyczących przemytu papierosów kierowcy często tłumaczą, że nie wiedzieli o nielegalnym ładunku. Zdarza się, że wskazują na brak obecności podczas załadunku. Później wyjaśniają, że odebrali gotową naczepę i jechali zgodnie z otrzymanymi dokumentami.
Tym razem sprawa wygląda znacznie poważniej.
Ciężarówką kierował 40-letni obywatel Białorusi. Po odkryciu kontrabandy prokuratura wszczęła śledztwo i objęła je nadzorem Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.
Następnie prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie kierowcy. Sąd Rejonowy w Białymstoku przychylił się do tego wniosku i aresztował mężczyznę na trzy miesiące.
Kierowca odpowie przed sądem
Tym samym kierowca nie występuje w tej sprawie wyłącznie jako osoba, która mogła nieświadomie przewozić cudzy towar. Śledczy traktują go jako podejrzanego.
Za przemyt papierosów grozi mu od 3 do 10 lat pozbawienia wolności.
Oczywiście tymczasowy areszt nie oznacza jeszcze prawomocnego skazania. Sąd dopiero rozstrzygnie, czy mężczyzna ponosi odpowiedzialność za przemyt.
Na razie decyzja o areszcie pokazuje jednak, że śledczy bardzo poważnie podeszli do sprawy. Przy takiej ilości kontrabandy trudno mówić o kilku kartonach papierosów przypadkowo przewożonych w naczepie.
Rentgen wytypował ciężarówkę do kontroli
Cała sprawa zaczęła się od kontroli ciężarówki. Funkcjonariusze nie kierują przecież każdego pojazdu na rentgen. Wcześniej typują pojazdy i ładunki, które mogą wymagać dokładniejszego sprawdzenia.
W tym przypadku analiza ryzyka przyniosła konkretny rezultat. Rentgen wykazał nieprawidłowości, a szczegółowa kontrola potwierdziła podejrzenia funkcjonariuszy.
W rolkach papy znajdowało się ponad 150 tys. paczek papierosów. KAS oszacowała wartość kontrabandy na około 3 mln zł.
Dla kierowców to kolejny przykład, jak poważne konsekwencje może mieć przewożenie ładunku, którego zawartość budzi później wątpliwości.
Samo tłumaczenie, że kierowca nie uczestniczył w załadunku, nie musi zakończyć sprawy. Śledczy będą przede wszystkim ustalać, czy kierowca rzeczywiście nie wiedział o kontrabandzie, czy też miał świadomość tego, co znajduje się w naczepie.
W tej sprawie odpowiedź na to pytanie będzie miała kluczowe znaczenie. Na razie wiadomo jedno: ciężarówka miała przewozić papę, ale razem z legalnym ładunkiem próbowała przekroczyć granicę ogromna ilość nielegalnych papierosów.
Kierowca zamiast ruszyć w dalszą trasę trafił do aresztu.
Źródło: Podlaska Krajowa Administracja Skarbowa.










