Kierowcy którzy, będąc po alkoholu decydują się mimo wszystko wsiąść za kierownicę zazwyczaj uważają, że nie są na tyle pijani, by nie móc jechać, a ryzyko ewentualnej kontroli w zasadzie jest minimalne biorąc pod uwagę fakt, jaka ilość samochodów porusza się po drogach. Przypadki gdy zatrzymywany jest kierujący ciężarówką będący pod wpływem alkoholu zdarzają się relatywnie bardzo rzadko, niemniej z takimi przypadkami mamy do czynienia cały czas.
Ostatnio skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się kierowca z Białorusi, który mając prawie 3 promile alkoholu w organizmie próbował wjechać do Polski przez przejście w Kukurykach. Próbował, bo jego stan psychofizyczny mu na to nie pozwolił, gdyż najzwyczajniej w świecie zasnął w kabinie tuż po przekroczeniu granicy. Kiedy samochód nie podjeżdżał do kontroli granicznej, inni kierowcy zaalarmowali strażników granicznych. Z racji tego, że z mężczyzną nie można było nawiązać kontaktu na miejsce wezwano pogotowie i policję. Okazało się, że jest on kompletnie pijany, ale z racji tego, że nie wymagał pomocy medycznej został on doprowadzony do bialskiej komendy, gdzie spędził noc. Ciężarówka została zabezpieczona w rejonie przejścia granicznego.
Teraz za swoje zachowanie mężczyzna odpowie przed sądem.
Źródło: Policja










