Jak wiadomo, alkohol i jazda wzajemnie się wykluczają. Niemniej jednak praktycznie codziennie pojawiają się informacje o zatrzymaniu kierowców przyłapanych na jeździe „na podwójnym gazie”. Nagłaśniane są zazwyczaj te najbardziej spektakularne przypadki, gdy kierujący w czasie kontroli wydmuchał przeszło 2, a bywa, że i 3 promile. Z tym tylko, że zdecydowanie częściej zdarzają się sytuacje, że kierowcy przyłapywani są na jeździe po tzw. użyciu alkoholu, czyli gdy zawartość alkoholu we krwi waha się pomiędzy 0,2 a 0,5 promila. Wówczas takie zdarzenie traktowane jest jako wykroczenie, z tym tylko, że dla kierowcy zwłaszcza zawodowego ma ono bardzo poważne konsekwencje.
Według Kodeksu wykroczeń prowadzenie pojazdu mechanicznego po użyciu alkoholu bądź środków o podobnym działaniu, grozi: grzywna nie niższa niż 2500 zł (maksymalna to 30 tys. zł) lub areszt do 30 dni; zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat i 15 punktów karnych.
I dlatego przymusowa przerwa w jeździe czeka dwóch kierowców ciężarówek zatrzymanych do kontroli przez funkcjonariuszy ITD. W pierwszym przypadku, który miał miejsce na punkcie kontrolnym usytuowanym w Nagradowicach na autostradzie A2, ukraiński kierowca „wydmuchał” 0,18 mg/l co oznacza ok. 0,38‰. Natomiast w okolicach Szydłowca, Białorusin prowadził zestaw mając 0,33 promila. W obydwóch przypadkach mężczyźni zostali przekazani do dalszych czynności funkcjonariuszom policji.
Źródło: WITD Poznań/WITD Radom










