Funkcjonariusze ITD właściwie regularnie ujawniają w czasie kontroli ingerencje we wskazania tachografu lub manipulowanie kartami kierowcy. Swoista zabawa w „kotka i myszkę” pomiędzy kierowcą a inspektorami polega na tym, że sposobów na zmodyfikowanie wskazań tacho jest sporo i czasami ciężko jest od razu stwierdzić, co w danym przypadku zakłóca prawidłowe wskazania urządzenia. Gdy sprawa jest „trudniejsza” ciężarówka kierowana jest do najbliższego serwisu gdzie szczegółowo kontrolują tachografy i nadajniki impulsów potwierdzając niedozwolone przeróbki nadajników impulsów oraz modyfikacje instalacji elektryczno-elektronicznej pojazdu.
I tak właśnie było w tym przypadku. Podlascy inspektorzy na S8 zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą typu chłodnia, którym przewoźnik ukraiński realizował międzynarodowy transport drogowy rzeczy na trasie Estonia – Ukraina z ładunkiem 21 ton mrożonej ryby. Jak zwykle w kręgu ich zainteresowań znalazł się tachograf oraz jego wskazania i relatywnie szybko wyszło na jaw, że nie wszystko jest tak jak być powinno, bo analiza wykazała brak aktywacji wymaganego drugiego niezależnego sygnału prędkości (IMS). Wizyta w serwisie uprawnionym do kontroli tacho, potwierdziła dokonanie niedozwolonych przeróbek umożliwiających zmiany faktycznych wskazań tachografu oraz drogomierza.
Tachograf doprowadzono do właściwego stanu, a kierowcę przekazano do dalszych czynności policji. Należy bowiem pamiętać, że w przypadku tego rodzaju naruszeń oprócz sankcji finansowych, osoby zaangażowane w takie działania mogą ponieść odpowiedzialność karną, co jest bezpośrednio związane z ingerencją we wskazania drogomierza. Kara za takie postepowanie, która może skończyć się nawet pozbawieniem wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Źródło: WITD Białystok










