Targi 4Poland były nie tylko okazją do prezentacji nowych pojazdów i technologii. W wielu panelach dyskusyjnych dominował temat przyszłości branży transportowej oraz wyzwań, z którymi już dziś mierzą się przewoźnicy.
Jedną z osób zabierających głos podczas konferencji była Małgorzata Kulis, dyrektor zarządzająca Volvo Trucks Polska. Jak się okazuje, problemy sygnalizowane podczas debat znajdują potwierdzenie w opublikowanym właśnie raporcie „Trendbook – Przyszłość transportu ciężkiego w Polsce 2026/2027”. Wynika z niego, że przewoźnicy najbardziej obawiają się dziś nie transformacji energetycznej, lecz rosnących kosztów prowadzenia działalności, niedoboru kierowców i niepewności regulacyjnej.
– Jesteśmy w przededniu największej transformacji branży transportowej – mówiła podczas konferencji Małgorzata Kulis, wskazując na coraz większy wpływ regulacji związanych z dekarbonizacją transportu.
Przewoźników najbardziej martwią koszty
Z raportu wynika, że aż 77 proc. badanych firm transportowych uważa rosnące koszty działalności za największe wyzwanie najbliższych lat. Trudno się temu dziwić.
Jeszcze kilka lat temu przewoźnicy koncentrowali się głównie na cenach paliwa. Dziś lista problemów jest znacznie dłuższa. Rosną koszty finansowania pojazdów, wynagrodzeń, serwisu i części zamiennych. Do tego dochodzą coraz wyższe opłaty drogowe oraz kolejne obowiązki administracyjne wynikające z krajowych i unijnych regulacji.
Raport przypomina również o gwałtownych wzrostach opłat drogowych w wielu europejskich krajach. W Niemczech wzrosły one o około 80 proc., w Austrii o 40 proc., a na Węgrzech o 50 proc. Także polski system e-TOLL przyniósł przewoźnikom znaczące podwyżki.
Dla wielu przedsiębiorców największym problemem nie jest jednak sam wzrost kosztów, lecz brak możliwości przewidywania, jakie kolejne obciążenia pojawią się w najbliższych latach.
Kierowców brakuje już dziś
Drugim problemem, który regularnie powracał podczas targów 4Poland, jest sytuacja kadrowa.
Według raportu aż 94 proc. firm transportowych odczuwało w ostatnim roku braki pracowników. Jeszcze bardziej niepokojące są prognozy. Trzy czwarte respondentów uważa, że w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat dostępność pracowników będzie jeszcze gorsza niż obecnie.
Problem nie dotyczy wyłącznie Polski. W całej Unii Europejskiej liczba nieobsadzonych stanowisk kierowców samochodów ciężarowych liczona jest w setkach tysięcy.
Branża coraz częściej staje przed pytaniem nie tylko o to, gdzie znaleźć kierowców, ale również jak zachęcić młodych ludzi do związania swojej przyszłości z transportem.
Dane stają się równie ważne jak paliwo
Jeszcze kilka lat temu przewagę budowało się przede wszystkim poprzez rozwój floty. Dziś coraz częściej o sukcesie decyduje umiejętność zarządzania informacją.
To właśnie dlatego tak dużą rolę zaczyna odgrywać cyfryzacja. Firmy inwestują w systemy monitorowania czasu pracy, zarządzania flotą, automatyzację procesów administracyjnych oraz rozwiązania pozwalające lepiej planować transport.
Jak podkreślała Małgorzata Kulis, coraz większe znaczenie będzie miała szczegółowa analiza danych. To właśnie przedsiębiorstwa, które będą potrafiły wyciągać właściwe wnioski z informacji generowanych przez swoje floty, mają w przyszłości budować przewagę konkurencyjną.
W świecie niskich marż nawet niewielka poprawa efektywności może decydować o rentowności całego biznesu.
Zielona transformacja nadal budzi wiele pytań
Jednym z najgorętszych tematów podczas 4Poland była również przyszłość napędów alternatywnych.
Raport pokazuje, że ponad połowa firm deklaruje zainteresowanie pojazdami nisko- lub zeroemisyjnymi, jednak tylko niewielka część faktycznie wykorzystuje je w codziennej działalności.
Przewoźnicy wskazują przede wszystkim na wysokie koszty zakupu, ograniczony zasięg oraz niewystarczająco rozwiniętą infrastrukturę ładowania i tankowania.
Jednocześnie wielu przedsiębiorców zwraca uwagę na brak jednoznacznych sygnałów dotyczących kierunku rozwoju rynku. Pytania o przyszłość elektromobilności, wodoru czy innych paliw alternatywnych nadal pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi.
To właśnie niepewność jest dziś jednym z najczęściej wymienianych problemów. Przewoźnicy wiedzą, że zmiany są nieuniknione. Chcieliby jednak wiedzieć, które technologie rzeczywiście będą miały biznesowe uzasadnienie za pięć czy dziesięć lat.
Przyszłość będzie należeć do najbardziej elastycznych
Wnioski płynące zarówno z raportu, jak i dyskusji prowadzonych podczas targów 4Poland są dość jednoznaczne.
Branża transportowa wchodzi w okres głębokich zmian. O sukcesie coraz rzadziej będzie decydowała wyłącznie liczba pojazdów stojących na parkingu. Znacznie większego znaczenia nabiorą zdolność adaptacji, efektywne zarządzanie kosztami, wykorzystanie danych oraz umiejętność szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe.
Polscy przewoźnicy wielokrotnie udowadniali już, że potrafią odnaleźć się w trudnym otoczeniu biznesowym. Pytanie brzmi, czy tym razem tempo zmian nie okaże się największym wyzwaniem ze wszystkich.










