To cud, że nikomu nic się nie stało. Na Miejscu Obsługi Podróżnych Niekrasy (droga ekspresowa S61) kierowca ciężarówki, przewożącej kilkutonowy ładunek arbuzów, stracił panowanie nad pojazdem. 40-tonowy zestaw wypadł z jezdni, uderzając z impetem w barierki i betonowy kosz na śmieci.
Zachowanie mężczyzny od początku budziło podejrzenia – jak się okazało, nie bez powodu. Policjanci stwierdzili, że 50-letni kierowca był kompletnie pijany. Badanie wykazało aż 2 promile alkoholu w organizmie, a z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że pił nawet w trakcie jazdy.
Obcokrajowiec został zatrzymany i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Po wytrzeźwieniu trafił przed sąd w trybie przyspieszonym. Kara była szybka i jednoznaczna:
- 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata,
- 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów,
- grzywna i świadczenia pieniężne – w sumie 11 tysięcy złotych.
Tryb przyspieszony działa – nie ma pobłażania
Sprawa kierowcy z MOP Niekrasy to kolejny przykład na to, że sądy nie mają litości dla nietrzeźwych za kółkiem – zwłaszcza zawodowych kierowców, którzy odpowiadają nie tylko za własne życie, ale i za bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.
Tryb przyspieszony pozwala na wydanie wyroku w ciągu kilkudziesięciu godzin od zatrzymania. W tym przypadku zadziałał skutecznie: szybka rozprawa, surowa kara i natychmiastowe wykluczenie nieodpowiedzialnego kierowcy z ruchu drogowego.
Źródło: Policja










