Śmiertelne potrącenie seniorki przez busa. Martwe pole to problem nie tylko ciężarówek

Śmiertelne potrącenie seniorki przez busa. Martwe pole to problem nie tylko ciężarówek

Kiedy mówi się o martwym polu, większość kierowców wyobraża sobie 40-tonowy zestaw z naczepą. Tymczasem ograniczona widoczność może być równie niebezpieczna w samochodach dostawczych, zwłaszcza podczas manewrowania na osiedlach i drogach wewnętrznych. Tragiczny wypadek w Lublinie jest kolejnym dowodem na to, że zagrożenie nie dotyczy wyłącznie ciężarówek.

Do zdarzenia doszło przed jednym z bloków przy ulicy Krańcowej. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 30-letni kierowca dostawczego Renault podczas cofania wzdłuż budynku potrącił idącą 70-letnią kobietę. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Seniorka z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala, gdzie mimo podjętej reanimacji zmarła.

Kierowca był trzeźwy. Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczyli ślady, a postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratora. Z informacji przekazanych przez przewoźnika wynika również, że kierowca natychmiast ruszył z pomocą poszkodowanej i rozpoczął reanimację do czasu przyjazdu ratowników.

Martwe pole nie kończy się na ciężarówkach

Raptem wczoraj opisywaliśmy śmiertelny wypadek na obwodnicy Lubartowa, gdzie w zderzeniu z ciężarówką zginął rowerzysta. Wówczas wiele miejsca poświęciliśmy zagrożeniom wynikającym z tzw. martwego pola.

Dzisiejsza tragedia pokazuje, że podobny problem występuje również w samochodach dostawczych.

Bus jest znacznie mniejszy od zestawu ciężarowego, ale podczas cofania kierowca również nie jest w stanie zobaczyć wszystkiego, co dzieje się bezpośrednio za pojazdem. Szczególnie niebezpieczne są miejsca, w których piesi poruszają się bardzo blisko manewrującego auta – osiedlowe uliczki, parkingi, drogi wewnętrzne czy strefy zamieszkania.

Kilka sekund, których nie da się cofnąć

Na zdjęciach z miejsca tragedii widać wąski przejazd pomiędzy blokiem a żywopłotami. To właśnie w takich lokalizacjach margines błędu jest praktycznie zerowy. Wystarczy chwila nieuwagi, ograniczona widoczność lub pieszy znajdujący się w miejscu niewidocznym z kabiny, by doszło do dramatu.

Coraz więcej samochodów dostawczych wyposażanych jest w kamery cofania, czujniki parkowania czy systemy monitorowania otoczenia pojazdu. Takie rozwiązania mogą znacząco ograniczyć ryzyko, jednak nie są w stanie całkowicie zastąpić ostrożności kierowcy i uwagi osób znajdujących się w pobliżu pojazdu.

Śledztwo wyjaśni okoliczności

Na obecnym etapie nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do potrącenia. Odpowiedź na to pytanie przyniesie prowadzone śledztwo. Warto jednak, aby ta tragedia stała się kolejnym impulsem do rozmowy o zagrożeniach związanych z ograniczoną widocznością podczas manewrowania samochodami dostawczymi.

Martwe pole nie jest problemem wyłącznie kierowców ciężarówek. Dotyczy każdego większego pojazdu, a jego skutki mogą okazać się równie tragiczne.

Źródło: Policja

Sprawdź także