Wypadek na DK 92 w Rogoźniczce. Pieszy zginął pod kołami ciężarówki

Wypadek na DK 92 w Rogoźniczce. Pieszy zginął pod kołami ciężarówki

Do tragicznego wypadku doszło późnym wieczorem w Rogoźniczce. Wypadek na DK 92 zakończył się śmiercią 23-letniego pieszego, który został potrącony przez samochód ciężarowy. Według wstępnych ustaleń policji pieszy prawdopodobnie wtargnął na jezdnię wprost pod nadjeżdżającą ciężarówkę. Nie miał też elementów odblaskowych.

Wypadek na DK 92. Pieszy zginął pod kołami ciężarówki

Do zdarzenia doszło 10 września przed godziną 22.00 w miejscowości Rogoźniczka. Chodzi o drogę krajową nr 92, czyli trasę znaną wcześniej jako DK 2.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 23-letni mężczyzna znalazł się na jezdni w chwili, gdy nadjeżdżała ciężarówka. Doszło do potrącenia.

Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Poszkodowany był reanimowany. Niestety, jego życia nie udało się uratować.

Policja ustala teraz dokładny przebieg zdarzenia. Na razie wiadomo, że pieszy nie korzystał z elementów odblaskowych.

Kierowca Volvo był trzeźwy

Samochodem ciężarowym Volvo kierował 31-letni mężczyzna. Policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości. Badanie nie wykazało obecności alkoholu.

Ta informacja ma znaczenie dla ustalenia okoliczności wypadku. Nie oznacza jednak, że dla kierowcy wszystko kończy się wraz z zakończeniem czynności na miejscu. Nawet jeżeli jechał prawidłowo, był trzeźwy i próbował uniknąć zderzenia, doszło do śmiertelnego potrącenia. Człowiek znalazł się pod kołami prowadzonej przez niego ciężarówki.

Dla kierowcy zawodowego takie zdarzenie może oznaczać traumę, z którą będzie musiał żyć przez długi czas. Obraz wypadku i świadomość śmierci człowieka mogą wracać długo po zakończeniu pracy służb.

Dlatego w takich sytuacjach warto pamiętać również o kierowcy. Nie jako o osobie, której z góry przypisuje się odpowiedzialność, ale jako o człowieku, który również uczestniczył w tragedii.

Czy kierowca miał szansę zobaczyć pieszego?

To jedno z pytań, na które odpowiedź będą musieli znaleźć śledczy.

Do wypadku doszło po godzinie 22.00. Było ciemno. Pieszy nie miał elementów odblaskowych. Jeżeli dodatkowo pojawił się na jezdni nagle, kierowca ciężarówki mógł mieć bardzo mało czasu na reakcję.

W przypadku samochodu ciężarowego znaczenie ma również droga hamowania. Ciężki pojazd potrzebuje znacznie więcej miejsca, aby się zatrzymać niż samochód osobowy.

Nie oznacza to oczywiście, że z góry można określić odpowiedzialność którejkolwiek ze stron. Właśnie dlatego policja musi odtworzyć sytuację krok po kroku.

Liczyć się będą między innymi miejsce, w którym znajdował się pieszy, jego widoczność, prędkość ciężarówki, warunki panujące na drodze oraz reakcja kierowcy.

„Samobój?” Takie pytanie pojawiło się w komentarzach

Pod informacją o wypadku pojawiły się komentarze osób obserwujących sprawę. Jeden z nich zawierał krótkie pytanie: „Samobój?”. Na tym etapie nie ma jednak podstaw, aby stwierdzić, że 23-latek celowo wszedł pod ciężarówkę.

Policja informuje jedynie o prawdopodobnym wtargnięciu na jezdnię. To określenie opisuje sposób, w jaki pieszy mógł znaleźć się przed pojazdem, ale nie wyjaśnia jego motywacji.

Dlatego odpowiedź na pytanie, dlaczego mężczyzna znalazł się na jezdni, musi pozostać na razie otwarta. Szczegóły tragedii są ustalane.

Kamerka może mieć znaczenie dla kierowcy

W komentarzach pojawił się także temat kamer samochodowych. Dla kierowcy zawodowego takie urządzenie może być bardzo ważne po zdarzeniu drogowym.

Nagranie może pokazać sytuację bezpośrednio przed pojazdem. Może zarejestrować moment pojawienia się pieszego, warunki na drodze oraz reakcję kierowcy.

Oczywiście kamera nie rozstrzyga automatycznie o odpowiedzialności. Może jednak pomóc odtworzyć przebieg zdarzenia i zweryfikować relacje uczestników lub świadków.

W przypadku kierowcy ciężarówki ma to szczególne znaczenie. Po takim wypadku musi on nie tylko zmierzyć się z tragedią, ale również z postępowaniem prowadzonym przez służby.

Jesień dopiero się zaczyna

Ten wypadek wydarzył się we wrześniu. Jesień dopiero się rozpoczyna, a przed kierowcami coraz więcej jazdy po zmroku.

Każdego dnia słońce zachodzi coraz wcześniej. Z czasem również poranne wyjazdy będą odbywać się w ciemności. Dla kierowców ciężarówek oznacza to coraz więcej godzin spędzonych za kierownicą przy ograniczonej widoczności.

Problemem są także sami piesi. Ciemne kurtki, spodnie i obuwie sprawiają, że człowiek może bardzo łatwo zniknąć w tle drogi.

Dla pieszego element odblaskowy to niewielki szczegół. Dla kierowcy może oznaczać różnicę między zauważeniem człowieka z odpowiednim wyprzedzeniem a dostrzeżeniem go dopiero w ostatniej chwili.

Zwłaszcza na drogach poza obszarem zabudowanym nie warto zakładać, że kierowca zawsze zobaczy pieszego.

Kierowca też może zostać z tą tragedią

Wypadek na DK 92 w Rogoźniczce zakończył się śmiercią młodego człowieka. To najważniejszy i najbardziej tragiczny skutek tego zdarzenia.

Ale jest też druga strona tej tragedii.

31-letni kierowca ciężarówki wróci z miejsca wypadku, ale nie będzie mógł po prostu zostawić tego wydarzenia na DK 92. Będzie musiał z nim żyć. Jeżeli okaże się, że zrobił wszystko, co mógł, aby uniknąć potrącenia, nie zmieni to faktu, że brał udział w śmierci człowieka. Dla wielu kierowców takie zdarzenie pozostaje w pamięci na całe życie.

Dlatego jesienią, gdy zmrok zapada coraz wcześniej, widoczność pieszych powinna być sprawą wspólną. Odblask nie jest gwarancją bezpieczeństwa, ale daje kierowcy coś niezwykle cennego – czas.

A czas za kierownicą ciężarówki może być właśnie tym, czego zabrakło w tej tragedii.

Źródło: Policja

Sprawdź także