Dolnośląska KAS wykryła dwa przypadki nielegalnego transportu suszu tytoniowego

Dolnośląska KAS wykryła dwa przypadki nielegalnego transportu suszu tytoniowego

Zazwyczaj, gdy w czasie kontroli wykrywana jest kontrabanda, pojawia się pytanie, czy kierowca wiedział rzeczywiście, co przewozi i czy jest „zamieszany” w nielegalny przemyt. Najczęściej wówczas jest przesłuchany w charakterze świadka, choć zdarza się, że trafia do 3-miesięcznego aresztu.

Ostatnio funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Dolnego Śląska wykryli dwa przypadki przemytu suszu tytoniowego.

Najpierw na jednym z parkingów w powiecie wodzisławskim wytypowali do kontroli samochód ciężarowy, w którym wykryli 60 kartonów z nielegalnym suszem tytoniowym o wadze 7,8 tony. Znajdowały się one za paletami z bloczkami budowlanymi oraz dodatkowymi paletami mającymi zasłonić dalszą zawartość naczepy. Wartość tytoniu to ponad 6,3 mln zł. 25-letni kierowca i 20-letnia pasażerka, którzy jechali z południa Europy do jednego z krajów „bałtyckich” po przesłuchaniu zostali zwolnieni.

Póki co jeszcze nie wiadomo natomiast, jakie będą dalsze losy 33-letniego kierowcy zestawu, który został skontrolowany w Jędrzychowicach na autostradzie A4 . Okazało się, że naczepa wypełniona jest kartonami z nielegalnym tytoniem. Łącznie w jej wnętrzu mundurowi znaleźli 99 kartonów z suszem tytoniowym bez polskich znaków akcyzy, które ważyły ponad 13,8 t. Szacunkowa wartość rynkowa przejętej kontrabandy to ponad 9 mln zł. Towar z Czech na Litwę przewożono bez wymaganych dokumentów oraz zgłoszenia w systemie SENT.

Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności oraz grzywna. Kierujący będzie musiał także zapłacić karę grzywny od 5 do 7,5 tys. zł za brak zgłoszenia towaru w systemie.

Źródło: IAS Wrocław

Sprawdź także