Nietrzeźwi rowerzyści są zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego. Mimo licznych apeli, by po „spożyciu” nie wyjeżdżać na drogi, nadal zdarzają się osoby, które podejmują ryzyko otrzymania mandatu w wysokości nawet 2500 zł. Niemniej stan portfela to jedno, ale cenę zdrowia czy życia trudno oszacować. Jednak co jakiś czas docierają do nas informacje, że pijany cyklista uległ na drodze wypadkowi.
Ostatnio rowerzysta został potrącony w Majdanie Sitanieckim (gmina Stary Zamość). Na miejscu zdarzenia policjanci ustalili, że kierowca ciężarówki, poruszający się drogą powiatową od Kalinówki w kierunku Stryjowa, na skrzyżowaniu zauważył mężczyznę, który wjechał z drogi podporządkowanej. Mimo użycia sygnału dźwiękowego, hamowania oraz ucieczki na pobocze, nie zdołał uniknąć zderzenia. Rowery został uderzony przednią lewą częścią kabiny pojazdu.
Cyklista, 65-letni mieszkaniec gminy Stary Zamość, doznał obrażeń i został przewieziony do szpitala przez zespół karetki pogotowia. Kierowca ciężarówki, 30-letni mężczyzna z Zamościa, był trzeźwy, co potwierdziło badanie alkomatem. Jednak z ust rowerzysty wyczuwalna była silna woń alkoholu. Z uwagi na jego stan, nie był on w stanie poddać się testowi na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, dlatego pobrano mu krew, której analiza określi poziom alkoholu w organizmie w chwili wypadku.
Na miejscu zdarzenia pracowały służby ratunkowe, w tym ratownicy medyczni, strażacy oraz policjanci. Policja przeprowadziła oględziny miejsca i pojazdów, przesłuchała świadków oraz wykonała dokumentację fotograficzną. Sprawa jest wyjaśniana przez grupę dochodzeniowo-śledczą.
Źródło: Policja










