Właściwie już na dobre przyzwyczailiśmy się do komunikatów, że na numer alarmowy dzwonią uczestnicy ruchu, którzy na swej drodze spotkali dziwnie zachowujący się pojazd. Zazwyczaj ma to związek z podejrzeniem, że jego kierowca może być pijany. Każde takie zgłoszenie jest weryfikowane i z reguły okazuje się, że podejrzenia co do stanu trzeźwości prowadzącego były zasadne.
Tym razem jednak świadek poprosił funkcjonariuszy WITD Opole, którzy prowadzili kontrolę na autostradzie A4 – MOP Prószków o interwencję w sprawie pojazdu, który mógł zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego. Ciężarówka została zatrzymana i już na pierwszy rzut oka było wiadomo, że zarówno kierowca, jak i przewoźnik będą mieć problemy. Choć akurat w tym przypadku była to jedna osoba, bo za kierownicą siedział właściciel.
W pojeździe pęknięta była szyba, brakowało tylnej tablicy rejestracyjnej, oświetlenia, z opon wystawały metalowe kordy, brak było jednej śruby przy kole i popękane były tarcze hamulcowe.
Na dodatek okazało się, że dopuszczalna masa całkowita jest przekroczona o 10,85 t, dopuszczalny nacisk na oś o 1,45 tony, długość o 45 cm i szerokość o 65 cm.
Kierowca okazał kserokopię zezwolenia kategorii II, która z uwagi na podzielny ładunek i tak nie zezwalała na dalszą podróż.
Wobec przedsiębiorcy zostanie wszczęte postępowanie administracyjne.
Źródło: WITD Opole










