Zabawa w „kotka i myszkę” kierowców z „krokodylami” trwa w najlepsze. Ale funkcjonariuszy coraz trudniej przechytrzyć

Zabawa w „kotka i myszkę” kierowców z „krokodylami” trwa w najlepsze. Ale funkcjonariuszy coraz trudniej przechytrzyć

Manipulacje tachografów w transporcie międzynarodowym wciąż stanowią poważny problem. Nieuczciwi przewoźnicy i kierowcy szukają coraz bardziej wyszukanych sposobów, aby fałszować zapisy czasu pracy, ale doświadczenie i dociekliwość inspektorów skutecznie weryfikuje te próby.

Ostatni przykład pochodzi z przejścia granicznego w Chyżnem, gdzie inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Krakowie ujawnili kolejną próbę manipulacji tachografem. Kontrolowany pojazd członowy należał do tureckiego przewoźnika i przewoził 22 tony cytrusów z Turcji do Polski.

Podczas inspekcji wykryto przemyślnie ukryte, niedozwolone urządzenie – tzw. wyłącznik tachografu. Nie był to zwykły „pstryczek” – elementy urządzenia zostały starannie schowane w różnych częściach kabiny, w tym pod pedałem przyspieszenia, pod deską rozdzielczą i w słupku kabiny.

Eksperci podkreślają, że sam kierowca prawdopodobnie nie byłby w stanie samodzielnie zamontować tak zaawansowanego systemu. Wniosek jest prosty: za manipulacją stoi przewoźnik, który przyuczył kierowcę do jego obsługi, a cała konstrukcja miała umożliwić ukrycie nielegalnego urządzenia przed kontrolą.

Dzięki doświadczeniu i znajomości metod stosowanych przez nieuczciwych kierowców, inspektorzy dokładnie przeanalizowali instalację pojazdu. W efekcie odkryto:

  • mechaniczny przełącznik ukryty przy pedale przyspieszenia pod dywanikiem,
  • dodatkowy sygnał IMS po stronie pasażera,
  • wpięcie w wiązkę elektryczną pod deską rozdzielczą,
  • dodatkowy czujnik ruchu w słupku kabiny.

Pojazd został skierowany do autoryzowanego serwisu tachografów, gdzie specjaliści zdemontowali nielegalne urządzenie i przywrócili tachograf do stanu fabrycznego. Przewoźnikowi wszczęto postępowanie administracyjne, zagrożone karą w wysokości 11 tys. zł, a na poczet tej kary pobrano kaucję finansową.

To kolejny przykład profesjonalnej i skutecznej pracy małopolskich inspektorów transportu drogowego. Ich dociekliwość, wiedza techniczna i zaangażowanie pozwalają wykrywać próby fałszowania danych dotyczących czasu pracy kierowców, chroniąc bezpieczeństwo na drogach i uczciwą konkurencję w transporcie międzynarodowym.

Nie jest to przypadek odosobniony. Temat ten był także poruszany w artykule na naszej stronie, dotyczącym szkoleń ROADPOL w Belgii, które uczyły inspektorów wykrywania oszustw w inteligentnych tachografach. Szkolenia te pokazują, że kreatywna manipulacja nie zawsze oznacza sukces dla nieuczciwych przewoźników – a dobrze wyszkoleni funkcjonariusze coraz skuteczniej wykrywają nieprawidłowości: ROADPOL szkoli w Belgii.

Źródło: WITD Kraków

Sprawdź także