SENT rośnie w oczach. Po odzieży czas na beton – transport pod jeszcze większą kontrolą

SENT rośnie w oczach. Po odzieży czas na beton – transport pod jeszcze większą kontrolą

Jeszcze niedawno informowaliśmy o objęciu systemem SENT odzieży i obuwia. Dla wielu przewoźników był to sygnał, że katalog tzw. towarów wrażliwych zaczyna się niebezpiecznie rozszerzać. Dziś wiemy już, że to nie był jednorazowy ruch.

Rząd pracuje nad kolejną nowelizacją przepisów, która obejmie beton oraz jego pochodne. A to oznacza jedno – system SENT coraz mocniej wchodzi w codzienną rzeczywistość transportu.

Beton pod nadzorem. Każdy transport na widelcu

Nowe przepisy mają wprowadzić obowiązek zgłaszania przewozu betonu w systemie SENT – dokładnie na takich samych zasadach, jakie dziś obowiązują przy paliwach, alkoholu, tytoniu czy ostatnio dodanej odzieży i obuwiu.

W praktyce oznacza to konieczność przekazywania szczegółowych danych o każdym transporcie. Trasa przejazdu, ilość towaru, dane nadawcy i odbiorcy – wszystko ma być zgłoszone i monitorowane.

Dla branży budowlanej i transportowej to spora zmiana, bo beton to nie towar „okazjonalny”. To codzienność – często realizowana pod presją czasu, w bardzo wąskich oknach dostaw.

Dlaczego rząd rozszerza SENT?

Oficjalny cel zmian jest jasny. Chodzi o zwiększenie kontroli nad obrotem materiałami budowlanymi i ograniczenie nieprawidłowości podatkowych.

Według założeń nowe przepisy mają przeciwdziałać szarej strefie i unikaniu opodatkowania w branży budowlanej. Rząd argumentuje również, że dzięki temu możliwe będzie wyrównanie warunków konkurencji oraz zwiększenie wpływów do budżetu państwa.

Z perspektywy systemowej ma to sens. Z perspektywy przewoźników – oznacza kolejne obowiązki, które trzeba będzie wkomponować w i tak napięty proces transportowy.

Kolejne obowiązki w już napiętym systemie

Każdy, kto pracuje z SENT, wie, że to nie jest „jedno kliknięcie”. To cały proces, który wymaga dokładności i czasu.

Nowe regulacje oznaczają więcej zgłoszeń, więcej danych do wprowadzenia i większe ryzyko błędów. A błędy w SENT kosztują – i to realne pieniądze.

Problem polega na tym, że transport – zwłaszcza w budownictwie – nie działa według sztywnego scenariusza. Opóźnienia na budowie, zmiany kolejności dostaw, korki – to codzienność. A system wymaga precyzji „co do minuty”.

I właśnie tutaj pojawia się największe napięcie.

Projekt już w Sejmie. Gdzie szukać szczegółów?

Zmiany nie są już tylko zapowiedzią. Projekt nowelizacji trafił do Sejmu i przeszedł pierwsze czytanie. Teraz będzie analizowany w komisjach parlamentarnych, gdzie mogą pojawić się poprawki i doprecyzowania przepisów.

To oznacza, że proces legislacyjny wszedł w zaawansowaną fazę.

Szczegółowe informacje o projekcie można śledzić przede wszystkim w serwisie Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – w zakładce dotyczącej prac legislacyjnych – oraz na stronach rządowych, m.in. Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa, które odpowiadają za system SENT.

Dominik Mierzwa

Rozliczanie Kierowców, Doradztwo Transportowe

Sprawdź także