GUS: Przewoźnicy nadal mają pracę, ale ostrożniej patrzą w przyszłość

GUS: Przewoźnicy nadal mają pracę, ale ostrożniej patrzą w przyszłość

Firmy transportowe nadal dobrze oceniają swoją bieżącą sytuację, jednak coraz ostrożniej patrzą w przyszłość. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że choć branża TSL utrzymuje stabilną kondycję, to przedsiębiorcy nie spodziewają się wyraźnego ożywienia w drugiej połowie roku.

Według lipcowego badania GUS wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w transporcie i gospodarce magazynowej poprawił się z -0,6 do -0,2 pkt. Jeszcze lepiej przedsiębiorcy oceniają obecną sytuację swoich firm. Wskaźnik bieżącej kondycji wzrósł z 3,1 do 4,6 pkt, osiągając poziom wyższy od wieloletniej średniej.

To oznacza, że wielu przewoźników nadal realizuje zlecenia na poziomie pozwalającym utrzymać stabilne funkcjonowanie przedsiębiorstw.

Optymizm kończy się na najbliższych miesiącach

Znacznie gorzej wyglądają natomiast prognozy na kolejne miesiące. Wskaźnik oczekiwań spadł z -4,3 do -5,0 pkt, co pokazuje, że przedsiębiorcy coraz ostrożniej podchodzą do planowania drugiego półrocza.

Transport od lat jest jednym z sektorów najszybciej reagujących na zmiany w gospodarce. Gdy przemysł i handel zwalniają, przewoźnicy odczuwają to niemal natychmiast. Dlatego pogarszające się nastroje mogą być sygnałem, że firmy spodziewają się wolniejszego wzrostu gospodarczego.

Koszty nadal największym wyzwaniem

Badanie GUS pokazuje również, co najbardziej niepokoi przedsiębiorców.

Największym problemem pozostają ceny paliw i energii, które wskazało aż 86,3 proc. ankietowanych firm. Na drugim miejscu znalazły się rosnące koszty zatrudnienia (71,7 proc.), a następnie koszty finansowania działalności (37,8 proc.).

Dla przewoźników oznacza to konieczność ponoszenia wysokich wydatków praktycznie każdego dnia – od zakupu paliwa, przez wynagrodzenia kierowców, po raty leasingowe i opłaty drogowe.

Problemem są nie tylko koszty, ale również płatności

Na sytuację firm transportowych wpływa także terminowość regulowania należności przez kontrahentów.

Jak zwraca uwagę Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce, powołując się na dane Indeksu Płatności Malcom Finance, w pierwszym kwartale 2026 roku przewoźnicy czekali na zapłatę średnio 63 dni. Choć umowne terminy płatności zostały skrócone, rzeczywiste opóźnienia wzrosły, co powoduje dodatkową presję na płynność finansową przedsiębiorstw.

Dla wielu firm oznacza to konieczność finansowania bieżącej działalności z własnych środków, mimo że wykonane usługi wciąż pozostają nieopłacone.

Stabilizacja zamiast euforii

Lipcowe dane GUS pokazują, że polska branża transportowa nadal pozostaje w dobrej kondycji operacyjnej. Jednocześnie przedsiębiorcy nie traktują obecnej sytuacji jako początku trwałego ożywienia.

W najbliższych miesiącach o konkurencyjności przewoźników będzie decydować nie tylko liczba zleceń, ale również umiejętność utrzymania płynności finansowej oraz skutecznego radzenia sobie z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności.

Źródło: GUS, Malcom Finance, fot. poglądowa

Sprawdź także