Niemal 9 na 10 faktur z transportu z odroczoną płatnością. Przewoźnicy kredytują gospodarkę

Niemal 9 na 10 faktur z transportu z odroczoną płatnością. Przewoźnicy kredytują gospodarkę

Faktury z odroczoną płatnością w transporcie stanowią już niemal 87,5 proc. dokumentów wystawianych przez analizowane małe i średnie firmy z branży. Rok wcześniej było to 65 proc. Przewoźnicy ponoszą koszty realizacji zleceń, a na pieniądze od kontrahentów muszą czekać. Najnowsze dane pokazują, jak powszechne stało się finansowanie klientów przez firmy transportowe.

Transport z największym udziałem faktur z odroczoną płatnością

Z danych Faktura.pl wynika, że w III kwartale 2026 r. odroczony termin płatności miało 87,46 proc. faktur wystawianych przez małe i średnie przedsiębiorstwa z sektora transportu i gospodarki magazynowej. W analogicznym okresie 2025 r. udział ten wynosił 65,04 proc.

Oznacza to wzrost o 22,42 punktu procentowego w ciągu roku. Obecnie odroczenie płatności dotyczy niemal dziewięciu na dziesięć faktur wystawianych przez firmy z tej branży.

Transport wyróżnia się również długością terminów płatności. W III kwartale 2026 r. średni termin zapisany na fakturze wynosił 21,6 dnia. Rok wcześniej było to 21,4 dnia.

To najwyższa wartość spośród analizowanych grup branżowych. Dane pokazują więc, że firmy transportowe nie tylko często zgadzają się na późniejszą zapłatę, ale również dają swoim odbiorcom relatywnie dużo czasu na uregulowanie należności.

Paliwo i wynagrodzenia trzeba opłacić wcześniej

W transporcie koszty pojawiają się na długo przed otrzymaniem zapłaty za wykonaną usługę. Przewoźnik musi sfinansować paliwo, wynagrodzenia kierowców, opłaty drogowe, leasing pojazdów i bieżące utrzymanie floty.

Tymczasem po dostarczeniu towaru i wystawieniu faktury pieniądze nie trafiają od razu na konto firmy. Przedsiębiorca musi poczekać na przelew, a w tym czasie często realizuje już kolejne zlecenia.

Im większa część sprzedaży odbywa się z odroczonym terminem płatności, tym większe znaczenie ma odpowiedni zapas gotówki. Nawet firma, która wykonuje rentowne przewozy, może mieć problemy z bieżącym finansowaniem działalności, jeżeli należności wpływają później, niż trzeba regulować własne zobowiązania.

W praktyce oznacza to, że przewoźnik finansuje nie tylko swoją działalność, ale również część działalności kontrahentów, którym świadczy usługi.

Faktury z odroczoną płatnością w transporcie — skala zjawiska

W całym sektorze małych i średnich przedsiębiorstw odroczony termin płatności miało w III kwartale 2026 r. 62,7 proc. faktur. Rok wcześniej udział ten wynosił 55,3 proc. Wzrost sięgnął zatem 7,4 punktu procentowego.

Jednocześnie średni termin płatności dla wszystkich analizowanych branż pozostał niemal bez zmian. W III kwartale 2026 r. wynosił 13,6 dnia wobec 13,8 dnia rok wcześniej.

Nie oznacza to jednak, że sytuacja finansowa przedsiębiorców stała się łatwiejsza. Termin płatności może pozostawać podobny, a mimo to coraz większa część sprzedaży wymaga oczekiwania na przelew.

W transporcie różnica jest szczególnie widoczna. Średni termin płatności wynoszący 21,6 dnia jest znacznie dłuższy niż średnia dla wszystkich analizowanych branż.

Czy przewoźnik zarabia, czy finansuje swoich klientów?

Odroczone terminy płatności są elementem współpracy między firmami, ale ich powszechność stawia pytanie o podział kosztów finansowania działalności w łańcuchu dostaw.

Duży zleceniodawca może korzystać z usługi transportowej, a środki przeznaczone na jej rozliczenie pozostawić na swoim koncie do czasu upływu terminu płatności. Przewoźnik w tym samym czasie musi pokrywać koszty wykonanych i kolejnych przewozów.

Dla małych firm szczególnie istotna jest sytuacja, w której znaczną część przychodów zapewnia jeden lub kilku dużych kontrahentów. Zgoda na warunki płatności może być wówczas konieczna, aby utrzymać współpracę i zdobywać następne zlecenia.

Problem nie sprowadza się więc wyłącznie do wysokości stawki za kilometr czy rentowności pojedynczego kursu. Liczy się również to, kiedy pieniądze za wykonaną pracę rzeczywiście trafiają na konto przewoźnika.

Dane Faktura.pl pokazują skalę zjawiska, choć nie przesądzają, ile firm ma problemy z płynnością ani jak często kontrahenci przekraczają uzgodnione terminy płatności.

Czy przy obecnych warunkach rozliczeń przewoźnicy nadal przede wszystkim zarabiają na wykonywaniu usług transportowych, czy coraz częściej muszą finansować swoich zleceniodawców?

Źródło danych: Faktura.pl, fot. poglądowa

Sprawdź także