Boczek z piekarnika – idealny prowiant w trasę

Boczek z piekarnika – idealny prowiant w trasę

Mój mąż Wojtek nie jest specjalnie wybredny, jeśli chodzi o jedzenie. Jedno jest jednak pewne – kiedy wyjeżdża w trasę, lubi zabrać ze sobą coś domowego. Coś, co nie tylko dobrze smakuje, ale też nie zepsuje się po jednym dniu w kabinie ciężarówki.

Dlatego od czasu do czasu przygotowuję dla niego boczek pieczony w piekarniku. To jeden z tych prostych przepisów, który świetnie sprawdza się jako jedzenie „na drogę”. Po upieczeniu boczek jest aromatyczny, dobrze doprawiony, a przy tym większość tłuszczu się z niego wytapia, dzięki czemu mięso robi się zwarte, lekko suche z zewnątrz, ale w środku pozostaje miękkie i soczyste.

Taki boczek można pokroić w grube plastry, zapakować w pojemnik i trzymać w lodówce nawet kilka dni. Wystarczy kromka chleba, ogórek kiszony albo kawałek pomidora i kierowca ma porządne, domowe jedzenie w trasie.

Składniki

  • około 1–1,5 kg boczku surowego (najlepiej z przewagą mięsa)
  • 4–5 ząbków czosnku
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • ½ łyżeczki papryki ostrej
  • 1 łyżeczka majeranku
  • sól do smaku
  • opcjonalnie: liść laurowy, ziele angielskie, odrobina czosnku granulowanego

Przygotowanie

  1. Boczek dokładnie myję i osuszam. Jeśli jest w jednym dużym kawałku, można go lekko ponacinać od strony skóry lub tłuszczu.
  2. Czosnek przeciskam przez praskę i mieszam z przyprawami oraz solą.
  3. Powstałą mieszanką dokładnie nacieram boczek ze wszystkich stron.
  4. Tak przygotowane mięso wkładam do naczynia żaroodpornego, przykrywam i odstawiam na kilka godzin do lodówki (najlepiej na noc).
  5. Piekarnik nagrzewam do około 180°C.
  6. Boczek piekę około 1,5–2 godziny. W trakcie pieczenia z mięsa wytapia się sporo tłuszczu – dzięki temu boczek robi się bardziej zwarty i aromatyczny.
  7. Pod koniec pieczenia można zdjąć pokrywkę, żeby wierzch ładnie się przyrumienił.

Po upieczeniu boczek najlepiej zostawić do wystudzenia, a dopiero potem kroić. Wtedy plastry wychodzą równe i nie rozpadają się.

Mam nadzieję, że poprosicie swoje „lepsze połówki”, by Wam taki boczek zrobiły do zabrania w trasę 😊

Mariola

Sprawdź także